Tytoń ma osobny dział → >LINK<
Ponadto tak jak został nauczony - w danych sytuacjach reaguje na stymulacje :)
Dlatego polecam zwalić kapucyna jak przestanie się odczuwać działanie specyfiku - wtedy nastawi się caly układ bardzo na przyszłe skutki do osiągnięcia - naturalna odwieczna fizjologia :)
http://www.magicznyogrod.pl/index.php?p ... &Itemid=54
oraz w wersji klasycznej:
http://www.magicznyogrod.pl/index.php?p ... &Itemid=54
Dotychczas poznałem tą zwykłą, otrzymaną w gratisie. Napar wybitnie przypadł mi do gustu, w przeciwieństwie do kawy nie podrażnia żołądka i flaków. Nie wiem, na który wariant się zdecydować, dlatego proszę o poradę doświadczonych. Nie zależy mi na brutalnym kopie, do tego służy czysta kofeina. Oczekuję typowego ożywienia guaranowego. Zastanawia mnie to, że cena ekstraktu nie odbiega znacząco od ceny materiału standardowego.
Fifulec pisze:Ośmielam się ponowić pytanie, czy ktoś próbował tego ekstraktu? Jestem ciekaw co, realnie, różni go od zwykłej guarany.
Domyślam się, że jedyną różnicą pomiędzy oboma rodzajami guarany oferowanymi w MO jest zawartość kofeiny - ekstrakt zawiera co najmniej 10%, zwykła zaś około 4%. Pomijając sposób otrzymania obu produktów, raczej nie różnią się takimi parametrami jak na przykład rozdrobnienie.
Zatem wybór sprowadza się do rozstrzygnięcia tego, jak bardzo silnego pobudzenia potrzebujesz. Prawdopodobnie Twoje wymagania zaspokoi zwykła wersja guarany, choć na dobrą sprawę jeśli zamówisz ekstrakt, lecz spożyjesz odpowiednio mniejszą jego ilość, powinieneś uzyskać ten sam efekt "ożywienia guaranowego". W końcu wszystko zależy od dawki.
bauwanek67 pisze:Jadłem guaranę olimp, niezależnie od ilości nie czułem by guarana działała. A nastawiony byłem pozytywnie - że będzie działać...
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze
33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.
