Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
W moim przypadku refluks który miałem przed rozpoczęciem przygody z GBL i częste uczucie zgagi, podczas jego picia są praktyczie nieodczuwalne, a wracają w momencie odstawienia. W temacie o prozdrowotnych skutkach GBL, wrzucałem nawet artykuł mówiacy o stosowaniu agonistow gaba b (baklofenu) w leczeniu refluksu.
Nie ciekawie się zaprezentowałem u nowo poznanej koleżanki, także uważać :-)
Z drugiej strony jeśli ktoś chce mieć coś ala benzo/czila po dwóch drinach, to niech nawet za płyn się nie zabiera, wtedy to może być faktycznie więcej szkody niż pożytku :-)
lece na betablokerze bo cisnienie i tetno w gore... samopoczucie kiepskie, po polewce duzo sie nie poprawia, b.wysoki prog bolu, po tych dawkach mimo ze zrywa mi czasem swiadomosc i laduje na scianie/polce, nie moge wysiedziec w lozku dluzej niz kilka minut.... o probie usniecia nie wspomne....
ale raczej acetylocholina nie gra tu u ciebie pierwszej roli ale glutaminian, jezeli polewasz g i nie ma dzialania na gaba a tylko pobudzenie/stymulacja i nie mozesz zasnac nawet na jakis tam dawkach g to glutaminian...
a jezeli bierzesz dawke g i czujesz dzialanie na gaba ale bardziej w strone zmulenia, bez efektow rekreacyjnych (euforia,rozgadanie), a samopoczucie w dalszym ciagu nie jest takie jak trzeba (standardowo lub ponizej), przed polaniem wystepuje duza suchosc i wrazliwosc skory/blon sluzowych, skolowanie, zaczerwienienie , ppodwyzszona temperatura, lekkie skolowanie/wypranie/zmeczenie/sennosc , z zasnieciem nie ma za duzego problemu, a po polaniu to ustepuje i jak pisalem powyzej, dziala zmulajaco bez dzialania rekreacyjnego itp... to tu wlasnie doszukiwalbym sie problemu w acetylocholinie....
oczywiscie oba moga dawac sie we znaki w "roznych proporcjach" przy nG przy duzym naduzywaniu zauwarzylem ze dziala opcja druga, jakos slabo nG "szarpie" gaba :) , 1-3 dni przerwy i zabawa idzie na nowo, wszystko wraca do stanu pierwotnego, jak by sie wszystko zerowalo, znow dzialaja minimalne dawki i to bardzo euforycznie i rozluzniajaco i znow mozna grubo poszalec...
przy nG nie mialem tez problemow ze snem, na poczatku troche ciezej bylo mi zasnac bo po zakonczeniu dzialania serce bije mocniej (w xyrem wymienione jako jeden z czestszych efektow ubocznych) i podczas zasypiania skupialem sie na tym bardzo, potem przestalem zwracac na to uwage i z zasnieciem problemow nie ma, a nawet czesto jest tak ze po dniu na nG, gdy przestaje dzialac, czuje sie zmeczony i senny , zasypiam wtedy jak dziecko...
nG wedlug mnie bardziej jedzie po dopaminie/acetylocholinie i po jakims tam ciagu, wchodza objawy ktore opisalem w opcji drugiej i nie ma sensu dalej brac nG, wtedy 1-2 dawki na pierwszy dzien zeby tylko wyrownac samopoczucie, na drugi dzien off na trzeci off a na czwarty dzien mozna zaczynac od nowa...
wyglada mi to na taki lekki zjazd* , tylko ze pojawiajacy sie po malym "ciagu"/wiekszym naduzywaniu...
po wakacjach opisze to wszystko dokladniej, narazie tylko tak piate przez dziesiate, ale cos tam mozna z tego chyba zrozumiec co napisalem :D
angrybrads1 - pierwszy ambasador GHB w polsce !!!
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Kartele zamiast przemycać narkotyki wysyłają „kucharzy” do laboratoriów w Polsce
Meksykańscy przestępcy powiązani z kartelem Sinaloa mieli organizować w Polsce produkcję metamfetaminy w wynajętych posesjach na Podlasiu i w województwie kujawsko-pomorskim. W trzech sprawach zatrzymano łącznie ośmiu obywateli Meksyku, a śledczy uznali te przypadki za element szerszego przesuwania produkcji narkotyków syntetycznych do Europy Środkowo-Wschodniej.
Mnisi szmuglowali narkotyki. Ukryli je za fałszywymi ściankami
22 buddyjskich mnichów zostało aresztowanych na międzynarodowym lotnisku w Kolombo w Sri Lance. W ich bagażach znaleziono łącznie około 110 kilogramów marihuany.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
