ODPOWIEDZ
Posty: 57 • Strona 1 z 6
  • 987 / 8 / 0
Nie chcę mi się tłumaczyć całej sytuacji. Więc powiem wprost!

Jak najłatwiej dostać się na jakiś miesiąc albo lepiej do szpitala psychiatrycznego?

Najlepiej prywatny psychiatra pewnie? Tylko co mówić, żeby również leki mi dobre dostosowali - benzo. Koleżanka na depresję siedziała w psycho, ale tylko dwa tygodnie...
Uwaga! Użytkownik greenwave nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 203 / 6 / 0
Idź do spychiatry i powiedz, że polecono Ci usługi któregoś tam szpitala, i czujesz się źle i też by Ci trybiło-Ja tak zrobiłem i nie było mowy o odmowie;-) Ale to też zależy od lekarza, choć myślę, że mógłbyś chociaż z raz się z nim ustawić na reckanko wcześniej i wyłudzić jakąś reckę;w
  • 987 / 8 / 0
Ten drugi post do wywalenia.

@kacyk - A jaki szpital byś polecił, jest ten w Bełchatowie? Powiedz co dokładnie mówić, albo chociaż mniej więcej. Może, że słyszę głosy, które każą mi się zabić i tak jak mówiłeś polecili mi ten szpital?

I ile tam byłeś?
Uwaga! Użytkownik greenwave nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 203 / 6 / 0
3 tygodnie na standardowej obserwacji, Bełchatów nie jest mi znany, raczej nie po drodze mi tam, bo ciut daleko, myślę, że wystarczyłoby znaczne obniżenie nastroju, z omamami to już w ogóle, ale lepiej za wiele nie wymyślać, żeby na symulacjach nie musieć się zbyt męczyć, jak jesteś niegroźny dla siebie i otoczenia, to możesz iść na oddział otwarty, gdzie musisz być tylko na szprycach i na noc dożywiając się fast-foodami na mieście jak Ci zupki nie będą smakowały, a jak chcesz w związku z tym pobytem wyłudzić świadczenie typu rynta, czy coś to lepiej jakbyś był groźny-choćby dla siebie, myśli "s" jak to mawiają i możesz iść na zamknięty. Bilet chyba, jak powiesz, że tam gdzie miałeś Cię nie przyjęli działa na każdą placówkę publiczną tego typu w kraju, nie wiem, bo 2 tripy do domu specjalnego temu se zmieniłem scenografię geograficznie o jakieś 40 km, a ostatnim razem już niet.
  • 987 / 8 / 0
To już konkretnie mi wytłumaczyłeś. Dziękuję bardzo ;)
Uwaga! Użytkownik greenwave nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2775 / 39 / 0
Próba samobójcza będzie najlepsza tylko, że niesie ona ze sobą ryzyko powodzenia.
Oczywiście im gwałtowniejsza technika tym lepiej, musisz jednak dobrze wyczaić moment w którym się wieszasz. Tak, żeby zdążyli cię uratować :-D
Uwaga! Użytkownik BS nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 368 / 10 / 0
%-D Ja tu kombinuję jak nie trafić do psychiatryka a koleszka się tam chcę wybrać. Mam parę pomysłów ;]

1. Wbiegnij nago do kościoła krzycząc " Tak szatanie mój panie, wolę twą czynię" nasraj na ołtarz i kałem narysuj na podłodze pentagram oczywiście odwrócony.

2.Wsiądź do autobusu zacznij do siebie gadać "Nie nie mów tak do mnie" , "nie zrobię tego", " Głosy w mojej głowie uciszcie się błagam", " Nie wytrzymam muszę" wyjmij nóź, rozbierz się do rosołu i zacznij ciąć ciało, bryzgaj krwią na wszystkich i wszystko dookoła. Jak przyjdzie policja gadaj do siebie cały czas.

Jak się nie sprawdzi zawszę mogę wymyślić coś innego ;]
  • 40 / 1 / 0
Idź na dyżur i mów, że chciałeś się zabić. Żadnych realnych prób jak tu ktoś radzi.
  • 987 / 8 / 0
Dawaj coś jeszcze, bo dobry jesteś :) Proszę tylko coś przyziemnego :D
Uwaga! Użytkownik greenwave nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 987 / 8 / 0
No faktycznie, dzięki za pomoc. Niby proste a skuteczne.

Powiedzcie mi jeszcze ile wynosi renta, za chorobę psychiczną. Trudno takie coś dostać? Da radę pozorować?
Uwaga! Użytkownik greenwave nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 57 • Strona 1 z 6
Newsy
[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.

[img]
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana

Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.