Wiadomo że całkowitej pewności nie ma że zawierają MDMA ale po dczuciach związanych z tymi krążkami można powiedzieć że zawierają. Sam też je brałem, więc uważam że Broker sie nie myli.
rydzu pisze: RysiuRonson nie pisz więcej że białe krzyże to syf, przeczytaj sobie post Brokera w temacie "Ecstasy - Opisy Piguł".
Wiadomo że całkowitej pewności nie ma że zawierają MDMA ale po dczuciach związanych z tymi krążkami można powiedzieć że zawierają. Sam też je brałem, więc uważam że Broker sie nie myli.
Testowalem biale krzyze ez testem i do czarnego koloru bylo daleko...
:-/
Lepiej doodbytniczo walnąć.
I jakos sobie nie wyobrażam żebym sobie zapodał tablete w odbyt :-/
Próbował juz ktoś tak robić?????
A terminami "mocna pizda" bardz podnosisz poziom forum.
lucyper pisze:Ps.Zawsze można wsadzić sobie tabletkę w tyłek. Przy takim podaniu wchłania się około 90% substancji, wejście jest też o wiele szybsze. Może niezbyt to apetyczne, ale na pewno bezpieczniejsze. A najlepiej zjeść od razu dwie, jeśli po jednej było zbyt lajtowo.
Czas na chwilę szczerości - zapodał sobie ktoś z was pigułę do odbytniczo, czy nie? :>
Po prostu lubie eksperymentowac, a wiem że w zyłe zawsze bedzie mocniejsza pizda.
NIECH ŻYJE!!!
Be the plague in their society
Be the one, they'll call tragedy
Hegemon_Krwawy@safe-mail.net
Ja osobiście nie ładowałem pix, ale Tramadol i amfetaminę owszem. Jak pisałem w temacie o Clonazepamie wchłania się prawie wszystko, omija wątrobę i działa mocniej.
Na konkurencyjnym forum większość ćpunów ładuje takie rzeczy doodbytniczo ;).
rydzu pisze: Czy słyszal ktos o przypadku aby ktos rozkruszyl tabletke, natępnie rozpuścił ja w wodzie i wbił sobie w żyłe?
humite pisze: "zastrzyki podskórne z opium wywołują wrzody, a wstrzyknięcia dożylne są bolesne i mogą być niebezpieczne" William S. Burroughs. Myśle że temu panu powinieneś uwierzyć na słowo
rydzu pisze: Pisząc o opium kierowałem się tym artykułem: http://www.hyperreal.info/drugs/go.to/art/708
A tak swoja drogą każde zastrzyki są bolesne
rydzu pisze: No tak ale jazda po tym jest wiec jesli wbije sobie jedna tabletke w zyle to bedzie dobrze.
Dalej jest równie ciekawie. Profesjonaliści.
Szalony Kapelusznik pisze: a ja juz probowalem tablety, polfe, makiware w kable i dalej zyje i ciesze sie dobrym zdrowiem bo w koncu do odwaznych swiat nalezy. Nawet wczesniej nie przefiltrowana feta nie jest az tak szkodliwa jak w legedach pana lucypera
Do odważnych? To co robisz to głupia, nieodpowiedzialna brawura a nie odwaga. Co do nieprzefiltrowanej fety to jej szkodliwosć jest zależna od dodatków, ale po co Ci to tłumaczyć?
Szalony Kapelusznik pisze: co wy wogole rozumiecie przez opium? juz nie jeden raz podawalem sobie dozylnie makiware(opium) i nigdy nie bylo to bolesne jedyny skutek uboczny to swedzenie po pewnym czasie po zarzyciu.
Szalony Kapelusznik pisze: a tak w ogole to jak czytam te wasze komentarze to mam wrarzenie ze z sama amatorszczyzna mam do czynienia
to ja jestem waszym guru
Szalony Kapelusznik pisze: z tabletami to radze na poczatek 1/2 rozkruszyc i rozpuscic w 3cm wody
I jeszcze zapomniałem, a żal o tym nie wspominać:
Szalony Kapelusznik pisze: przez 0.6 wiecej syfu moze sie dostac do kanalu dlatego ja uzywam 0.45 bo jak jest duzo zanieczyszczen to ona sie sama zatyka
Nie lubie takich słów i stanów, ale jestem przerażony.
Jeśli sobie wstrzykniesz w żyłę ilość MDxx, która działa zadowalająco przy podaniu doustnym to będziesz miał dużą szansę że się zabijesz. Rzeczy podane i.v. działają dużo mocniej.
Nigdy z tego co pamietam nie czytale artykulu jak np. zapodoac sobie w odbyt jaks substancje np tabletke Ecstasy.
Ja słyszałem, jednak nie po to to zacytowałem. Dlaczego piszesz o wbijaniu sobie w żyłę narkotyków? W żyłe wbija się igłe, narkotyki się wstrzykuje. Może się czepiam, ale to naprawde głupio brzmi. Sam pomyśl, np. "Wbiłem sobie w żyłę tabletkę".
Wbicie igły jest zawsze bolesne. Choćby to były najmniejsze insulinówki, choć w tym przypadku ból jest praktycznie niezauważalny. Jednak tutaj i tak chodziło o to że nie wkłucie boli a wstrzykiwanie. Rozumiesz różnicę?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Alkohol wciąż na czele uzależnień w Holandii
Alkohol pozostaje najczęstszą przyczyną leczenia uzależnień w Holandii i odpowiada za 43 procent wszystkich przypadków terapii. Tak wynika z najnowszych danych krajowego systemu monitorowania problemów związanych z alkoholem i narkotykami za 2025 rok.