Więcej informacji: Kannabinoidy w Narkopedii [H]yperreala
eso pisze:te kanna faktycznie uzalezniaja duzo gorzej niz mj. zanim sprobowalem kanna jaralem prawie 10 lat ganje i nigdy takiego cisnienia na jaranie jak podczas ciagu z ur nie mialem. mozna sie zaskoczyc, zamawiajac ur myslalem, ze to kannabinoid wiec i bedzie tak jak z ganja a tu psikus. po 2 tyg. jarania, mega cisnienie jak sie skonczylo, z ziolem AZ TAK nigdy nie mialem.
Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
postanowiłem napisać tutaj o tym co ostatnio mi się przydarzyło, ba - moja głupota.
no więc, cwany narkuch robiąc porządki w pokoju przypadkiem wynalazł w jakimś opakowaniu od płyty mały woreczek strunowy z etykietką MAM-2201. ponieważ narkuch nie miał nic do palenia, pomyślał "a może kopnie, a jak nie to kij z tym". jak chciał tak zrobił. ślina na koniuszek papieroska, cyk do woreczka (mialem wtedy mega ciśnienie i musialem się skuć jak dzika świnia... - na oko 20-30mg...). narkuch poszedł na dwór, ściągnął bucha, wrócił do domu, i... no właśnie. godzina wyciągnięta z życiorysu. po godzinie +/- obudzilem się (nie wiem czy to dobry zwrot) z kompletnie zakrwawionym nosem, rozciętym łukiem brwiowym oraz tak zbitym obojczykiem, że 15 minut zbieralem się do podniesienia się. z relacji mojej kochanej M. wynikało, iż:
-wszedłem do domu, konkretnie do kuchni i wziąłem nóż kuchenny, którym chciałem zrobić sobie krzywdę
-uderzyłem kobietę gdy chciała zabrać mi owy nóż
-padłem na glebę przy okazji zwiedzając blat stołu i kuchenkę swoim "ryjem"
-przez godzinę nie było ze mną kompletnie żadnego kontaktu, a gdy się ocuciłem powiedziałem "gdzie ja jestem? co ja robię" i padłem spowrotem
traktujcie tą historię jako przestrogę - syntetyczne kanna są ciekawe ale bardzo niebezpieczne. nikomu nie życzę takiej historii, od tego czasu nie tykam żadnych syntetycznych kann, maczan, mieszanek ziołowych - jak zwał tak zwał a ścierwo jest to samo
pozdrawiam
trzeba zrozumieć, że to wy jestescie problemem, a nie jakaś substancja
tak jak pisałem na początku i niektórzy mnie nie zrozumieli
nie przesadzajcie z dawkami, a będzie odczuwać tylko przyjemne aspekty palenia
jak nie potraficie, znajdzcie sposób żeby palić mniej
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach
Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.