Makowa_Panienka pisze: No właśnie widać, że czujesz się doskonale... Nie zauważyłam żeby Wisior użalała się na d sobą..
...mam przynajmniej ten komfort psychiczny ze nikomu krzywdy nie chce wyrzadzic i jestem szczera w tym co pisze...pzd
Trzeźwość narko od 11 wrzesznia 2006
http://www.feta.blog.onet.pl
-...wie ze musi wejść na wieżę,od tego zależy jego życie i nie może,dotknięty lękiem wysokości...
Nof pisze:Ja w prawdzie już się nie kłuję, ale ostatnio po przerwie waląc (met)amph zrobiłem kilkapaskudnych krwiczków. Kupiłem Heparynęi okazała się działać cuda, tyle że jak pisał wsburroughs - nie pierwszego dnia, najpierw musi się wkłucie zagoić.
No, i tym właśnie sobie czasami przejadę po miejscach wkłucia, żeby aż tak nie dawało po oczach. Jak jeszcze do tego jasnym pudrem poklepię to zupełnie nic nie widać. Ogółem taką tapetę robie sobie tylko na świętym, bo inne blizny już się tak wkomponowały w moje łapy, że nikt nie zwraca na nie uwagi. Miałam kiedyś głupi nawyk drapania się po rękach i właśnie mam przez to trochę takich nieregularnych blizn, mówiąc krótko - moje ręce i tak są pochlastane.
Jeśli chodzi o przyspieszenie gojenia, to gorąco polecam naproksen. Kiedyś jak przeholowało mi się z ketonami i alkoholem i siadł mi wzrok, czucie i ogółem mózg to walnęłam sobie roztwór z dużą ilością krwi i ze skrzepami podskórnie, domyślacie się pewnie jak paskudny burak mi potem wyskoczył na łapie. Wszystko zeszło do zera w przeciągu tygodnia, nakładałam grubą warstwę naproksenu i opatrunek. Byłam bardzo mile zaskoczona, bo takie pierdolniki schodzą po dwa tygodnie. Ogółem każda maść z NLPZ-tem jest dobra i przyspiesza gojenie, może być diklofenak, ketonal, ibuprom itd. Świetny jest też elocom, ale to jest maść sterydowa i ma jakieś skutki uboczne podobno (ja nie zauważyłam) no i jest na reckę.
Co do maści z heparyną - oczywiście, ale pamiętajcie, żeby nie nakładać jej zaraz po iniekcji, bo tylko pogorszycie sobie sprawę.
I wargi mi spierzchły od suszy
w duszy.
47828580/missiv@protonmail.com - napisz mi coś miłego
Czasami jak ktos mnie pyta to mówię ze regularnie od kilku lat oddaje krew i ciezko mi sie kłuć wiec czesto nie mogą.
Jeżeli widze że ktoś się przygląda specjalnie poruszam ten temat np strasznie wygląda co? Mówię Ci jak kiedyś twója znajoma choćby nie wiem jak ładna chciała by nauczyć się pobierania krwi i wsadzania wenflonu.... mów nie... i takie tam
a tak naprawde wiekszosc ludzi ma wyjebane, lub wogole nie widzi....
(uwaga to moje rozkminy i nie muszą pokrywać się z wiedzą i tym co myślą inni na ten temat którzy widzą blizny ale suma sumarum mi sie lepiej zyje nie przejmując sie pierdołami czy ktos widzi nie widzi jak ukryć ;]
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Narkotyki z dostawą. „Kryształy" i skręty w przesyłce tak jak legalny towar
Zamówienie przez internet, odbiór w automacie paczkowym lub u kuriera – przestępcy przestawiają się na nowy kanał dystrybucji narkotyków – wykorzystują przesyłki pocztowe. Już ponad 86 ton narkotyków – jak pisała „Rz” – trzykrotnie więcej niż w całym ubiegłym roku, skonfiskowało od początku 2026 r. policyjne CBŚP. To „wierzchołek góry lodowej”, bo na rynek może trafiać nawet kilkakrotnie więcej. Dilerzy kamuflują drogę do odbiorcy – narkotyki docierają w przesyłkach, tak jak tysiące legalnych towarów
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.