Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
Nie tylko o chemię chodzi w tych środkach.
Póżniej byłem zszokowany,miałem totalnie zajebistą,bardzo euforyczną,odmulającą fazę.Nigdy nie miałem takiej fazy.Chociaż to może przez to że zjadłem w lato,a zawsze jadłem na jesieni,w zimie.
Chętnie poczytam więcej wypowiedzi grzybiarzy będących na SSRI, moja kobieta ma przed sobą jeszcze spory okres szamania sertaliny a chcielibyśmy sobie niebawem grzybnąć. Z zagranicznych forów wyczytaliśmy, że najczęściej jest słabiej niż powinno, rzadko jest mocniej, a czasem jest tak samo, jak bez ssri. Nie znalazłem informacji o nasileniu negatywnych przeżyć, więc takie rzeczy zapewne wynikają bezpośrednio z psychiki jedzącego.
Od 3 dni biorę citronil (20 mg rano) a za 2 dni zamierzam zjeść 15g grzybków (holenderskich trufli, Atlantis) plus prawdopodobnie po tripie w ciągu dnia, jakieś MDMA wieczorem. Ssri zaczynają działać po minimum 2 tygodniach, więc raczej nie powinno być żadnych niemilych akcji lub, po prostu może coś działać słabiej, chyba za wcześnie na to? Dodam, że nie mam depresji itp, delikatne lęki itp. To mój pierwszy raz kiedy zacząłem zażywać leki.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.

