Ja drugi raz brałam 27 kwietnia. Było tego jakoś 15-16 mg.
Co najciekawsze mocniej na mnie podziałało, niż za pierwszym razem (dawka 19 mg).
Wzięłam to ze znajomymi w plenerze.
Kolory, wizuale, wykrzywianie krajobrazu, światła jak stroboskopy, nakładanie się dwóch obrazów + wrażenie bycia w dwóch miejscach naraz (np. mój pokój i mce w którym aktualnie się znajdywałam :O ), wklęsłości, wypukłości, sinusy, drgania, falowania, spiralki, spowolnienia, przyspieszenia, nasycenie kolorów cudowne, wrażenie, że wszystko jest hologramem... CUDO.
Niestety minusem jest kardiotoksyczność substancji.
Zawał/ Zapaść/ Zjazd w jednym - przez około godzinę właściwie leżałam na kocu, oddychając ciężko, z arytmicznym pulsem i uczuciem gniecenia w klatce piersiowej, lekkim bólem serca oraz drętwieniem dłoni. Później to przeszło i znów mogłam się cieszyć tripem.
Aha.
Trip trwał tym razem około 12h. (+ lekki afterglow)
kumpel kilka dni temu wzial 2 razy wiecj..lub nawet 3 dzielone systeme "na oko" i bardzo go wywalil z butow- nieogar, mindfuck....jeszcze wiecej wizuali wszystkiego...po 6 h byl tak zmeczony, ze chcialby zeby to sie juz skonczylo...ale nie...kolejna fal....i znow wiekszy peak..i dalej.
bodyload wiadomo...masakra. nigdy wiecej nie powtrzoy takich dawek-uznal ze efekty nie warte meczarni.
mam wrazenie ze czystosc samego sortu moze ma znaczenie...substancji aktywnej jest tak niewiele, ze o pomylke nietrudno..jedni potem hojracza ze dawki >20mg nie robia na nich wrazenia...a mi osobiscie "mierzone" 10mg...zrobilo tak jak opisywane przy innch, z tym ze z mojego punktu widzenia nie warto - ale to tylko moja opinia. sprobuje nastepnym razem czegos z rodziny 2c-x
Jesli macie rowniez jakies inne pomysły czym namoczyc skreta to piszcie. Ciekaw jestem waszych sugestii.
Dawka: 16 mg (rozpuszczone w alkoholu), wypite w napoju.
Miejsce: klub/ impreza psytrance
Czas trwania (łącznie 18 godzin - nie wiem czemu mnie tak to długo trzyma).
Cudowne!
Wizualnie, mentalnie...
Ogromna euforia, radość, uśmiech na twarzy cały czas. Słowotok straszny (przepraszam tych ktorzy wysłuchiwali moich słowotwórczych gadek :D ), chęć do tanczenia, cudowne halucynacje, eksplozja kolorów, fraktale, piksele, spirale, wiry, błyski, kropeczki...
Tym razem bez wjazdu na serce. Żadnych negatywnych odczuć cielesnych.
10/10.
Gomez pisze:jak wygląda sprawa z podaniem donosowym? zgaduję, że dawkowanie niemal równe z oralem? chcę sobie oszczędzić BL, stąd ta droga administracji. 4-aco-dmt nie jestem w stanie przyjmować inaczej, bo BL rozpierdala mnie fizycznie i psychicznie. jadłem kiedyś MIPT w dawkach 50-80 mg. dużo podobieństw między substancjami?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
