Szałwia wieszcza (Salvia divinorum) - dyskusja o ekstrakcji, paleniu i uprawie
Więcej informacji: Salvia Divinorum w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1002 • Strona 9 z 101
  • 53 / / 0
:huh: Dupa,dupa..i jeszcze raz dupa ;/
mam nadzieje,że moje niepowodzenie wynika tylko z tego,że to był pierwszy raz.. :-O
Uwaga! Użytkownik szklany_cukierek nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 375 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: obin »
hyhy na mnie zadzialało za 1 razem :D a kashdy kolejny był (jest) coraz fajniejszy :)
Uwaga! Użytkownik obin nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1071 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: newbe »
A mam susz który ma 4,5 mg salvinoru na gram
to jest pic na wode, moj kumpel kupil 10 gram tego suszu i na niego nie dzialalo, ani na zadnych jego znajomych, podejrzewam ze aukcja ze swistaka....
cos mi sie wydaje ze koles robi z tego suszu ekstrakt, salvinorinu w lisciach nie ma, a potem go sprzedaje, jednym slowem taka krzywa akcja ;/
The World Needs Truthfulness, Compassion, and Forbearance
  • 55 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Arecki »
ja czulem sie inaczej po suszu dopiero chyba przy jakims 8 czy 9 paleniu.... zalezy od czlowieka, raczej za 1 razem nie poklepie, malo jest takich przypadkow.
  • 1071 / 10 / 0
Godzina 13:20, puste mieszkanie, w tle leci spokojna muzyka i nagle ten impuls mowiacy "sproboj", "sproboj mnie...".
Jak zahipnotyzowany biorę bongo, susz szałwii, poduszkę i zamykam się w toalecie(na wypadek zeby ktos przyszedl do domu). Uzywam zwyklej zapalniczki gdyz innej nie mialem. Zwiększam w niej gaz, nabijam pierwszy cybuch, palę. Wciągam dym jednym shotem do płuc, czekam... Wszystko się zmienia, głównie myslenie, zaczyna się..
wchodzę w ten stan, dziwnie poznaję ten świat. Ten jakiś dziwny magiczny, niby znajomy świat. Niby wszytko to samo, ale coś jest nie tak, jakby czuje się, że jest to coś nienaturalnego, coś magicznego.
(mialem zamiar spalic 1 cybuch zeby zbadac delikatny stan, ale roslina mowila co innego) nabijam drugie, przynajmniej sie staram, zaczynam odczuwac totalną depersonalizację/alienację, musialem sie mocno skupic zeby wiedziec po co trzymam bong w ręce i zeby wogule nabic cybuch ktorego nie potrafilem odkrecic(zapomnialem w ktorą strone sie go odkręca...), po jakiejs minucie sie udalo. Nabilem cybuch wielka iloscia suszu, wcisnalem ile sie zmiescilo... palę...
zasysam całą zawartość, nie czując gryzącego dymu w plucac bo nie mialem juz swiadomosci ciala. Nagle nie wiedząc kiedy, otoczenie zaczyna falować, patrząc na kaloryfer cos kaze mi zamknąc oczy. Padam na wczesniej przygotowaną poduszkę...

I tutaj wkleję to co napisalem od razu bo wroceniu do (w miarę) normalnosci, będąc jeszcze pod wplywem szalwii.
nabilem drugi, palę. Czuje ze wpuszcza mnie do swojego swiata. Znikam, lece gdzies?, w dziwny swiat. swiat szałwiowy. Tam nic nie jest normalne, jest wieś, stajnie, dużo ludzi, wieśniaków. niektorych twarze widze, slysze ze ktos mnie wyzywa, ktos mnie wyzyskuje, ktos mną dyryguje, jestem czyims pomiataczem. Musze to robić by żyć. Ktos krzyczy i przeklina na okragło, ale kto? nie wiem? kim jestem? nie wiem? niczym. świadomością, wszechistnieniem. Ogladam tamten swiat przez dłuzszą chwile, potem wracam, otwieram oczy, ale to jeszcze nie czas żeby wrócić do mojego świata, kim jestem ? nikim, znikam w szałwiowy świat. Mówi że nie wpuści mnie wyzej, cały czas odwiedzam 4 poziom. Nie jestem gotów na 5? czemu? nie wiem. ona wie i da mi znak kiedy bedę gotowy. Narazie mam się uczyć. Szałwia to czarcie ziele, nadaje demonicznego charaktery mojemu pokojowi. Bałem się trochę, ale czułem opieke z drugiej strony, wiedziałem że ktoś jest ze mną i pilnuje moich poczynań. jestem jeszcze raczkujący, trzeba mnie trzymać za rękę, aż bede mógł poznac resztę. niebawem dowiem się tego. moje życie jest jednym z wielu żywotów. Bardzo kruche i nikłe. jestem istotą swiatła, wiem więcej niż inni. moim celem jest pomagać im i prowadzić za rękę tak jak Ona to robi ze mną. Mam zyć tak zeby tego nie zalowac. w kromki chleba smarowaniu znajdować radość. pomagaj i zmień się. na lepsze.
Jak się pozniej okazało, owy krzyk i przeklenstwa
lysze ze ktos mnie wyzywa, ktos mnie wyzyskuje, ktos mną dyryguje, jestem czyims pomiataczem.
były poprostu odglosem klocącej się z dziecmi sasiadki ktora mieszka podemną, ale podczas tripa czulem to zupelnie inaczej... Teraz czytając zapisek ktory napisalem po wroceniu z tajemniczej salwiowej wioski dziwie się ze ja to napisalem. tak jakby to nie byly moje slowa...

Tak ciężko się to opisuje, sam chcialbym zrozumiec dzialanie salvii, im czesciej palę, tym wszystko jest ciekawsze, tym wiecej poznaje, tak samo było tym razem...

Salvia, poznajmy nowy, lepszy świat...
The World Needs Truthfulness, Compassion, and Forbearance
  • 424 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: Adam Selene »
newbe pisze:
Teraz czytając zapisek ktory napisalem po wroceniu z tajemniczej salwiowej wioski dziwie się ze ja to napisalem. tak jakby to nie byly moje slowa...
Mam to samo po salvii, z tym że wtedy, kiedy rysuje. Po wypaleniu cubucha i po powrocie do normalności, a jeszcze będąc niezupełnie w tej rzeczywistości, rysuję dużo lepiej niż normalnie i w zupełnie innym stylu, zupełnie jakby ktoś inny rysował za pomoca mojej ręki.
Raz miałem cos akiego, że spisywałem na gorac doznania i miałem wrazenie, że ktoś z innego swiata siedzi mi w głowie i dyktuje, co mam pisac. Było to tak cholernie nieprzyjemne, że przez moment bałem się, że coś mnie opętało. <_<

Na szczęści znawcy uważają, że osoba opętana nie zdaje sobie z tego sprawy i raczej nie zda sobie jej bez pomocy z zewnątrz. Zakładając, że zjawisko opętania faktycznie istnieje, nie?
Uwaga! Użytkownik Adam Selene nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 17 / / 0
Nieprzeczytany post autor: torrentusiak »
hmmm
Ostatnio zmieniony 25 września 2007 przez torrentusiak, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 1071 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: newbe »
https://hyperreal.info/node/219
wrrr :#:
czy uzywanie tejze roslinki nie wiaze sie z jakims uszkodzeniem mozgu albo jakichs skutkow ubocznych ?
wiąże się, wiec nie radze uzywac... bo stanie sie z toba to co ze mna....
The World Needs Truthfulness, Compassion, and Forbearance
  • 375 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: obin »
torrentusiak pisze:
zastanawia mnie tez czy uzywanie tejze roslinki nie wiaze sie z jakims uszkodzeniem mozgu albo jakichs skutkow ubocznych ? ogolnie chce uniknac wszelakich narkotykowych zonkow"
http://www.weebls-stuff.com/toons/aaaaaaaaaaaaahaha/
oto przyklad takiego zonka wiec lepiej nie biesh sie na dragi bo stanie sie z toba to samo :D a nie chcial bys miec przez 7lat spiaczki takiego widoku non stop :D
Uwaga! Użytkownik obin nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 53 / / 0
obin pisze:
torrentusiak pisze:
zastanawia mnie tez czy uzywanie tejze roslinki nie wiaze sie z jakims uszkodzeniem mozgu albo jakichs skutkow ubocznych ? ogolnie chce uniknac wszelakich narkotykowych zonkow"
http]


O matko 8-( 8-( 8-( :nuts:
siedziałam z 10 minut wlepiona w to.... fuck... co za pajac to zrobił to animacje? <_<
Czy ktoś ma odwage to oglądać na fazie? :P
Uwaga! Użytkownik szklany_cukierek nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 1002 • Strona 9 z 101
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III

Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.

[img]
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych

14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.

[img]
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon

Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.