Więcej informacji: Salvia Divinorum w Narkopedii [H]yperreala
mam nadzieje,że moje niepowodzenie wynika tylko z tego,że to był pierwszy raz.. :-O
A mam susz który ma 4,5 mg salvinoru na gram
cos mi sie wydaje ze koles robi z tego suszu ekstrakt, salvinorinu w lisciach nie ma, a potem go sprzedaje, jednym slowem taka krzywa akcja ;/
Jak zahipnotyzowany biorę bongo, susz szałwii, poduszkę i zamykam się w toalecie(na wypadek zeby ktos przyszedl do domu). Uzywam zwyklej zapalniczki gdyz innej nie mialem. Zwiększam w niej gaz, nabijam pierwszy cybuch, palę. Wciągam dym jednym shotem do płuc, czekam... Wszystko się zmienia, głównie myslenie, zaczyna się..
wchodzę w ten stan, dziwnie poznaję ten świat. Ten jakiś dziwny magiczny, niby znajomy świat. Niby wszytko to samo, ale coś jest nie tak, jakby czuje się, że jest to coś nienaturalnego, coś magicznego.
zasysam całą zawartość, nie czując gryzącego dymu w plucac bo nie mialem juz swiadomosci ciala. Nagle nie wiedząc kiedy, otoczenie zaczyna falować, patrząc na kaloryfer cos kaze mi zamknąc oczy. Padam na wczesniej przygotowaną poduszkę...
I tutaj wkleję to co napisalem od razu bo wroceniu do (w miarę) normalnosci, będąc jeszcze pod wplywem szalwii.
nabilem drugi, palę. Czuje ze wpuszcza mnie do swojego swiata. Znikam, lece gdzies?, w dziwny swiat. swiat szałwiowy. Tam nic nie jest normalne, jest wieś, stajnie, dużo ludzi, wieśniaków. niektorych twarze widze, slysze ze ktos mnie wyzywa, ktos mnie wyzyskuje, ktos mną dyryguje, jestem czyims pomiataczem. Musze to robić by żyć. Ktos krzyczy i przeklina na okragło, ale kto? nie wiem? kim jestem? nie wiem? niczym. świadomością, wszechistnieniem. Ogladam tamten swiat przez dłuzszą chwile, potem wracam, otwieram oczy, ale to jeszcze nie czas żeby wrócić do mojego świata, kim jestem ? nikim, znikam w szałwiowy świat. Mówi że nie wpuści mnie wyzej, cały czas odwiedzam 4 poziom. Nie jestem gotów na 5? czemu? nie wiem. ona wie i da mi znak kiedy bedę gotowy. Narazie mam się uczyć. Szałwia to czarcie ziele, nadaje demonicznego charaktery mojemu pokojowi. Bałem się trochę, ale czułem opieke z drugiej strony, wiedziałem że ktoś jest ze mną i pilnuje moich poczynań. jestem jeszcze raczkujący, trzeba mnie trzymać za rękę, aż bede mógł poznac resztę. niebawem dowiem się tego. moje życie jest jednym z wielu żywotów. Bardzo kruche i nikłe. jestem istotą swiatła, wiem więcej niż inni. moim celem jest pomagać im i prowadzić za rękę tak jak Ona to robi ze mną. Mam zyć tak zeby tego nie zalowac. w kromki chleba smarowaniu znajdować radość. pomagaj i zmień się. na lepsze.
lysze ze ktos mnie wyzywa, ktos mnie wyzyskuje, ktos mną dyryguje, jestem czyims pomiataczem.
Tak ciężko się to opisuje, sam chcialbym zrozumiec dzialanie salvii, im czesciej palę, tym wszystko jest ciekawsze, tym wiecej poznaje, tak samo było tym razem...
Salvia, poznajmy nowy, lepszy świat...
newbe pisze: Teraz czytając zapisek ktory napisalem po wroceniu z tajemniczej salwiowej wioski dziwie się ze ja to napisalem. tak jakby to nie byly moje slowa...
Raz miałem cos akiego, że spisywałem na gorac doznania i miałem wrazenie, że ktoś z innego swiata siedzi mi w głowie i dyktuje, co mam pisac. Było to tak cholernie nieprzyjemne, że przez moment bałem się, że coś mnie opętało. <_<
Na szczęści znawcy uważają, że osoba opętana nie zdaje sobie z tego sprawy i raczej nie zda sobie jej bez pomocy z zewnątrz. Zakładając, że zjawisko opętania faktycznie istnieje, nie?
wrrr :#:
czy uzywanie tejze roslinki nie wiaze sie z jakims uszkodzeniem mozgu albo jakichs skutkow ubocznych ?
torrentusiak pisze: zastanawia mnie tez czy uzywanie tejze roslinki nie wiaze sie z jakims uszkodzeniem mozgu albo jakichs skutkow ubocznych ? ogolnie chce uniknac wszelakich narkotykowych zonkow"
oto przyklad takiego zonka wiec lepiej nie biesh sie na dragi bo stanie sie z toba to samo :D a nie chcial bys miec przez 7lat spiaczki takiego widoku non stop :D
obin pisze:torrentusiak pisze: zastanawia mnie tez czy uzywanie tejze roslinki nie wiaze sie z jakims uszkodzeniem mozgu albo jakichs skutkow ubocznych ? ogolnie chce uniknac wszelakich narkotykowych zonkow"
O matko 8-( 8-( 8-( :nuts:
siedziałam z 10 minut wlepiona w to.... fuck... co za pajac to zrobił to animacje? <_<
Czy ktoś ma odwage to oglądać na fazie? :P
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.