surveilled pisze:Metylon chyba jest najbardziej z tego zestawu podobny. 100mg to minimum na start.Submakabre0 pisze:Wcześniej próbowałem mefika metylonu brefedronu bufedronu i dużo by tego pisać ale do czego to jest mniej więcej podobne ?
Drugi kontakt przy takiej samej dawce już mniej urzekający. Żadnego podobnie charakterystycznego jak wcześniej wejścia, za to pojawił się bardzo nietypowy odbiór rzeczywistości. Najpewniej była to zasługa podkładu z około 1.5ml GBLa, którego wówczas piłem pierwszy raz po dłuuugiej przerwie. Okolica - skąpane w słońcu pola - wyglądała jak wycinek ze snu, klatka z filmu z filtrami na kamerze. Uczucie równie silne jak charakterystyczne wrażenie 'makiety', ale inne. Stymulacja i sam high jakby mniej intensywny, późniejsza dorzutka miała już zupełnie inne działanie, ale nie jestem w stanie go opisać ze względu na upalenie marihuaną - niby przyjemnie, choć już nieco psychodeliczne, w mieście ciut paranoicznie. Po wypiciu piwa silny odruch wymiotny bez wymiotów, w pewnym momencie bardzo nieprzyjemne doświadczenie, niezdolność nawet by iść przed siebie, która na szczęście minęła po klapnięciu w samochodzie. Słowem - na większe dawki (łącznie to mogło być 250-300mg rozłożone w przeciągu całego dnia), dodajmy jeszcze że w miksie, reagowałem stanowczo niestabilnie. :)
incende quod adorasti.
Tydzień?
fla pisze:Jakie przerwy należy zachować przy aplikacji małych ilości ~50mg, które wydają mi się wystarczająco satysfakcjonujące?
Tydzień?
Potem jednak zaczęło się rozkręcać, oczywiście mocno zahamowane przez benzo.
Dlatego chciałem nauczony poprzednimi błędami, możliwie szybko test powtórzyć.
Jako że było to "niespełnione" 40-50mg, tydzień wydaje się być sporo na regenerację.
"Delikatnie ale odczuwalnie" - w to celuję.
30 cze 2013, 20:39 / scalono - surv
50-60mg oral.
Pierwsze efekty po półtorej godziny.
Jako że nie miałem okazji mieć płci pięknej za towarzysza, skupiłem się na medytacji-relaksie.
Utworzyła się piękna psychodela, bardzo namacalna i dobitna. Nie tak jak przy tryptaminach gdy ma się wrażenie snu na javie.
Euforia naturalna jako, że wynikała ona ze zrozumienia czym jest miłość/życie/wszechświat i czym się przejawia.
Wyjątkowo trzeźwe myślenie. Brak przymusu czy jakiejkolwiek nachalności.
Nie zauważyłem żadnego obciążenia organizmu. Po 4h senność i zmęczenie. 2mg etizolamu i jesteśmy w domu.
Po 4-ho-met moja druga ulubiona substancja.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Magiczne grzyby w walce z uzależnieniem od nikotyny - przełom czy obiecujący eksperyment?
Nowe badania sugerują, że psylocybina - substancja psychoaktywna zawarta w tzw. "magicznych grzybach" - w połączeniu z psychoterapią może znacząco zwiększyć skuteczność rzucania palenia. Choć wyniki są obiecujące, naukowcy podkreślają potrzebę dalszych badań.
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom
Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
