A dlaczego? Chodzi o ośrodek nagrody, który już na zawsze, bezpowrotnie utracił swoją "wyjątkowość". Czy dla nas, wprawnych ćpaków może teraz być lepsza jakaś chwila bez narkotyku niż na nim? Impreza bez stymulantów czy ze stymulantami? Wyjście gdzieś upalonym czy nie upalonym? No właśnie podejrzewam, że substancje odurzające na trwałe zagościły już w psychice każdego i próba wyrzeczenia się ich podchodzi pod bardzo poważne postanowienie ale również uczucie że pewne sytuacje nigdy już nie będa wyglądać tak samo...
Pomyślcie kto czerpie więcej przyjemności z jakiejś konkretnej sytuacji: osoba która nigdy nie brała nic i od zawsze jest szczęśliwa (powiedzmy na imprezie) bez tego czy osoba dla której wyrzeczeniem jest żeby nie walnąć kreski "dla lepszej zabawy"? Właśnie to jest to piekło które siedzi w narkotykach: same substancje nie są złe tylko przyzwyczajenia i nawyki które one robią
I proszę - nie pytaj 'jak', sam tego nie wiem ;)
Z drugiej strony może pierdole głupoty bo w sumie nie mam prawie wcale doświadczenia ze stymulantami.
Poki co ciesze sie z tego, ze nie poszlam ta sama droga co moi niecpajacy znajomi i mam w zyciu inne priorytety. I wiecej przyjemnosci. :-) Mysle, ze bardziej niz moi rowiesnicy doceniam proste rzeczy, bardziej szanuje przyrode i nie musze isc do knajpy, zeby z kims porozmawiac. Przez narkotyki poznalam kilka osob, niektore z nich okazaly sie bardzo w porzadku. No i milosc mojego zycia. :-) Przezylam kilka rzeczy, ktorych wczesniej nie moglam sobie nawet wyobrazic, kilka takich, o ktorych nie da sie pomyslec na trzezwo. Plakalam ze szczescia, rozplywalam sie w ekstazie, plywalam w morzu, kurwa, teczy. :-D Uczucia zarezerwowane jedynie dla narkomanow i schizofrenikow.
Przezywalam tez rzeczy z mrocznej strony lustra, przerycie, zeszmacenie mozgu, warzywizacja, wyrzuty sumienia i kilka naprawde chorych akcji po ktorych wstyd zostal do dzisiaj. Ciagla chec brania narkotykow, to plus i minus (zaczelabym sie o siebie martwic, gdyby ochota przeszla calkowicie). Lekko zuzyty organizm, co czuje glownie po zoladku. Psychicznie wieksze szkody poczynilo czytanie H od trzynastego roku zycia, hehe.
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Wspólne szkolenie CBŚP i PSP – bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów narkotykowych
W Międzynarodowym Centrum Szkoleniowym do Zwalczania Nielegalnych Laboratoriów Narkotykowych (ITCCCL), działającym na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, odbyło się specjalistyczne szkolenie poświęcone bezpiecznej likwidacji miejsc nielegalnej produkcji narkotyków. W zajęciach uczestniczyli strażacy z województwa świętokrzyskiego oraz funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji.
Senat za wyższą akcyzą na alkohol. Nikt nie był przeciw
Senat jednogłośnie przyjął ustawę zwiększającą akcyzę na napoje alkoholowe. Dodatkowe wpływy z podwyżki zasilą budżet Narodowego Funduszu Zdrowia. Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta.
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki
Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.
