Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
-Jeszcze żaden stymulant nie wywołał u mnie nadpobudliwosci, wręcz przeciwnie! - przy czym na organizm działa definitywnie pobudzajaco, lekko przyspieszony puls, minimalnie powiększone zrenice (ale tu akurat to mam naturalnie szpilki i tylko grzyby/kwas/25b wywijają mi piątki), szybszy oddech i zwiększona pojemność płuc
-powodują wyjątkowo mocną sedacje, rozleniwienie, dezorientację i coś co bym nazwał antymyslotokiem. Tj. taka przyjemna pustka w głowie, żadna myśl się nie przedziera przez głowę (jak do tej pory tylko tryptaminy, w badtripach, potrafiły wywołać ów myslotok, jak z karabina hehe)
-Ogólne "niechciejstwo", tj nic nie chce się robić, ale w zupełności nie przeszkadza taka gnusnosc - w odróżnieniu od 'normalnego' stanu, gdy nic nie robienie wywołuje nieznośna nudę
-Rzadko, bardzo rzadko wywołuje rozmownosc; i tu raczej jest to zainteresowanie i chęć słuchania, anizeli traukotania. A jeśli już zacznę samemu mówić, to zawsze jednym, spokojnym tonem. Czasem gestykulujac, czego nie mam ani na trzeźwo ani pod wpływem innych substancji
-Po przebudzeniu dnia następnego, uczucie jakby wyjścia spod gorącej kąpieli, po prostu ten nibysen (którego udział nieznacznie się odczuwa, ale jest się już normalnie myślącym osobnikiem; tu co mnie rozbraja, dzien po wladku w pracy zapierdala jak sam s-syn (spowolnienie po poprzednim przyspieszeniu?).
A i w odróżnieniu od innych stymulantow nie wywołuje nigdy chęci na dociaganie/ciśnienia na więcej. Jak jest ów good shit, to walne jedynie np. Trzy małe szczurki i pakunek może być odłożony na kilka miesięcy.
-cztery razy miałem samoistny orgazm po fecie, tak nagle BĘC. Aż poszedłem do kibla i 'wysikalem' spermę swoją miękką armatką, podobnie miałem po 450mg efedryny. Też nie mam problemów z libido, czy potencją - wręcz przeciwnie, czasem ciężko ukryć żołnierza w lato hehe
-Zawsze mam gęsią skórke jak cholera, dopóki nie zejdzie; i tylko dwa razy miałem uczucie 'prądu', tj jakby falę pocisków elektromagnetycznych przechodzących równomiernie po ciele wzdłuż całego unerwienia lub ukrwienia;
Nie jest też specjalnie możliwe*, że towar wadliwy dostawałem, bo waląc z innymi to samo widziałem znajomych będących często poza odrbitą, mieląc jęzorami jak pojebani.
Czy ów działanie nazwalibyscie normalnym? Działa na kogokolwiek podobnie (znam tylko jedna osobę z podobnymi efektami, tylko że typ to na trzeźwo swir więc chuj wie)?
....a może mam adhd, czy raczej add? LOL Pochodne przeca są wydawane ludziom z tą przypadłościa. Ale.... z natury jestem raczej spokojną i zdynsansowana osoba, ewentualnie mam czasem swój własny naturalny myslotok... a może to po prostu naturalne predyspozycje zachowań pod wpływem narkotyków uwarunkowana naturalnym spokojnoscia? A może z kolei po prostu tzw. 'reakcja paradoksalna'?
Co nie byłoby z kolei novum, bo np benzosy wywołują u mnie irytację i agresję (chyba, że i.m. ale to wtedy zasne i obudze się po dwu godzinach), a także u jednej z osób w rodzinie rolki wywołały epilepsje, która utrzymywala się aż do śmierci; u drugiej jednorazowy napad padaczki.
(w bonusie mam hipermetabolizm cyp2d6, co jest przydatne czasem hehe tak samo jestem wrażliwy na tryptaminy i niewrazliwy na dysocjanty i tropanowce; ogolnie rzecz ujmując rzadko cokolwiek oddziałuje bardziej na umysł, anizeli na ciało które i tak nie daje specjalnie po sobie poznać)
Jak myślicie, za którą z bramek czai się prawidłowa odpowiedź, a za którą zonk :mrgreen: ?
Ps. WOW! Napisanie tego zajęło mi prawie godzinę - wszystko przez to, że chciałem swój 'przypadek' jak najdokładniej opisać, prawie jak z premedytacją nerwicowca hehe ten post trochę taki gimnazjalny hehe
*znaczy wszystko jest możliwe hehe
Sent from my LT30p using Rozmowy [H]yperreala mobile app
Edit
Jorge- kiedyś zdarzyło mi się natrafić na coś podobnego. Zawsze zapach soli woła mi na myśl beta-ketony, także i ten slabiak, którego podejrzewałem o jakaś mieszanki fety, parasyfu i jakiegoś rc. Najpewniej MPA, bo dopiero po przyjęciu podjezykowym zacząłem czuć 'nadchodzący kataklizm', z tym że działanie dużo dłuższe, i plączacy traukot z mózgu bezpośrednio do ust bez namysłu (słowotok jak po właśnie MPA, lub MDPV - czyli bezsensowne paplanie jęzorem, żeby paplać, mała euforia bliska do znikomej- w pd-zach Polski
Edit II :mrgreen:
sprawdzone_info pisze:
OMG, nie można mieć "chujowej fety", jeśli dobra wyjdzie od chemika. Tak mi się wydaje. Ktoś później robi coś, że ten wasz temat jest słaby i zawiera 20%. Ale na takiej podstawie nie powinno się generalizować i mówić, że jest chujowo. U mnie w regionie na prawdę idzie dostać 70%+ i co, napiszę tak i każdy pomyśli, że w całym województwie śmiga tak dobra amfetamina. A przecież dostawców jest od chuja, chemików i większych handlowców również, więc co ćpun to może mieć z różnego źródła, i część będzie miała gówno o mocy 5% a cześć właśnie trafi na tę 70%...
nie przesadzalbym z 70% czy z 5%. Od jakiegoś czasu jest zauważalny wzrost jakości (wg znajomkow przeważa 'czyscioch', tj dobry sort o którym wyżej), przynajmniej w UK - gdzie scierwo jest tak tanie, że bawienie się w żenienie nie ma sensu.
Odnośnie tej czystości (taki emocjonujący zazwyczaj temat wśród feciarzy) myślę, że wiele osób zapomina o czynnikach poza ludzkich. Nie zapominajmy, że jest też kilka odmian fety, z różnicami zauwazalnymi w działaniu. Plus sposób przetrzymywania materiału.
Przykładowo, dajmy Waldek ma sztukę najczystrzego materiału na mieście, załóżmy ów siedemdziesiąt procent. Jest lato, dajmy na to 25C. Sprzęt leży co prawda schowany gdzie trzeba, lecz Waldek nie zamknął pojemnika. Wrócił do tematu po miesiącu, i co? I gowno. Nikt nie żenił, nikt nie odsypał, a władek o wiele słabszy (dostęp tlenu, wysoka temperatura, mała wilgotność powietrza i np dostęp promieni światła słonecznego
A i jeszcze tylko dodam, że w sumie (ze względów bezpieczeństwa(?)), to lepiej iż feta nie jest 'czysta' (farmakologiczna?), zawierając elementy rozkładu, wypełniacze itp Bo kurwa chciałbym zobaczyć odważnego, 'starego wyjadacza' ciagnacego szczura 'normalnej dla niego wielkości :lol:
W dużym stopniu tyczy się to wszystkich 'twardych' narkotyków starej szkoły jak helupa, charlie i groszki
Sent from my LT30p using Rozmowy [H]yperreala mobile app
Tak, w NL każdy może oddać swój sprzęt do laboratorium do sprawdzenia czystości, chyba nawet za darmo, nie pamiętam dokładnie.
2 dni temu fukałem drugi raz w swoim życiu, odkurzyłem może lekko ponad 1g. Czułem się zajebiście, zero problemów, zero jakis dziwnych myśli, serce również wszystko wporządku, żądnych dolegliwości, i tak fukałem to popołudniu a po nocce z rana i tak o 16 wziolem ostatniego . Nocke przeleązałem sobie słuchajac muzy i problem pojawił sie - to chyba już na zwale, tak o 5-6 rano. Złe samopoczucie, nic mi sie nie chciało itp, ale to chyba normalne nie Pany? Do sedna. O godz tak 11 wziołem sobie worka jazzu i przepalilem, godz spokoju, fajnie sie czułem. Po 14 znów taki gniot ciężki że... I teraz właśnie zapytam, Panowie tak od tej godz 10 miałem takie coś że średnio co może 10, 15, 20 sek , różnie gdy np nawet siedziałem , lub gadałem z kimś to musiałem wziąć taki duży "chłast" powietrza, wiecie oco chodzi. Mówie mówie, chłast i dalej mogłem mowić, ... a jak go nie brałem tego oddechu dużego to nic sie nie działo ale tak dziwnie miałem jakbym mówił na 1 wdechu coś długo... Czy to coś oznacza? Czy to oznacza że nie moge brać tego ? Ogolnie nie chce tego, ale z kumplami ustawilismy sie na za tydz ze sie ofukamy i dlatego pisze. Miał tak ktoś ? Z tym oddechem co jakiś czas. ? Proszę o szczere odp, bardzo pomogą ;)
Dzieki z góry.
To nie jest normalne.
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/mjleaves.jpg)
Polska zmaga się z "treatment gap". Psycholog: etykieta ćpuna blokuje dostęp do pomocy
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/weedtravelbyair.jpg)
Podróż z medyczną marihuaną samolotem – co musisz wiedzieć?
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_artykul_skrot/cannababcia.png)
Marihuana? Nie taka straszna, jak ją malowali.
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/sekwojapark.jpg)
Tysiące nielegalnych roślin konopi indyjskich usunięte z popularnego parku narodowego
W mediach pojawiła się niedawno informacja o likwidacji gigantycznej, nielegalnej plantacji marihuany w sercu Parku Narodowego Sekwoi. Dla wielu to kolejny „dowód” na szkodliwość konopi. Ale dla nas [społeczności FaktyKonopne.pl], ta historia jest czymś zupełnie innym. To potężny dowód na to, jak destrukcyjny jest czarny rynek i dlaczego tak bardzo potrzebujemy świadomej, legalnej i w pełni regulowanej branży.
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/fermentacja-6d87f0c41199afb1eeb86e5d5ed1d5ad.jpg)
Drożdże piwowarskie reagują na odpowiednie dźwięki i zwiększają produkcję
Wiadomo że rośliny i zwierzęta wydają dźwięki, reagują na nie i za ich pomocą się komunikują. Komunikacja taka zachodzi też pomiędzy zwierzętami a roślinami i odwrotnie. Czy jednak organizmy należące do innych królestw domeny eukariontów w jakiś sposób reagują na dźwięki? Okazuje się, że tak. Reakcję taką zauważono u drożdży piwowarskich. Co więcej można to wykorzystać w produkcji złocistego napoju.
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_news_skrot/casper_ruud.jpg)
Wszędzie zapach marihuany. Partner Świątek mówi głośno o problemie
Casper Ruud, mikstowy partner Igi Świątek na US Open, skarżył się na zapach marihuany na kortach w Nowym Jorku. To nie pierwszy raz, gdy zawodnicy zgłaszają ten problem.