Nie zauważyłam u siebie wzrostu empatii na skutek brania czegokolwiek (no chyba ze na fazie). Długodystansowe branie powoduje moim zdaniem powolny, ale systematyczny spadek umiejętności wczuwania się w czyjeś emocje i współczucia. Znałam kilka osób dla których narkotyki były ważniejsze od ludzi.
oxan pisze:[...]zmęczenie materiału. nie umiem tego inaczej wytłumaczyć. do tego ujemny, depresyjny i wieloletni wpływ "znieczulający" opioidu na psychikę, zaburzenia postrzegania i różnicowania wartości. to wszystko nałożyło sie na to, że przestało mi zależeć. najszczęśliiwszy byłem, jak nikt nic ode mnie nie chciał, jak mogłem byc tylka ja, sam ze sobą. rzeczywistośc, to ciągłe maskowanie się, ukrywanie prawdziwego oblicza[...]
oxan pisze:[...]myślę, że gubi nas zmeczenie, poczucie winy, depresja, maska która najppierw pomaga, z czasem zaczyna coraz bardziej uwierać. stajemy się niecierpliwi, a nałóg upomina się i zagarnia coraz wiecej i wiecej w nas. wieczne zmeczenie, lęk, coraz większa potrzeba brania, by zabić to wszystko[...]
Natomiast co do innych substancji, to moim zdaniem ich długofalowe działanie na psychikę (tu: emocjonalność) jest na tyle małe, że u większości osób niezauważalne. Rzecz jasna nie biorę tu pod uwagę stanu po długim i ostrym ciągu na stymulantach - bo taki stan emocjonalny jest łatwy do przewidzenia; choć, moim zdaniem, też nie jest permanentny i prędzej czy później znika bez śladu.
Wyjątkiem mogą być psychodeliki - ale to, imo, tylko katalizuje nasze pierwotne emocje i albo chowa je głębiej, albo wyciąga na wierzch (mowa nie o czasie tripa, ale o działaniu długofalowym). Psychodeliki nie zmieniają psychiki, ale pomagają ją ukształtować.
Narcyz, ale nie ostentacyjny.
Kłamca, ale wrażliwy.
Miło mi Cię poznać.
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych
14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.