Chyba przesadziłeś z dawką:) Sądzać po Twoich 2 próbach każda była inna. Myślę, że dawka powinna dojść do max 1 g. W moim przypadku był spory chill i delikatna euforia (bardzo delikatna). Bardzo przyjemny stan trwał około 1 godziny. Czułem delikatną niechęć do roboty więc włączyłem film i lajtowałem się przy piwie.
Jest sens zrobić herbatkę z kwiatów (lepiej ze świeżych czy suszonych?) czy ekstrakt to jednak konieczność, żeby mieć jakąś tam fazę, a może wysuszyć i po prostu spalić skręta?
Wiele roślin jest do niego "podobnych", dajmy na to poziewnika, czy szczeciogona (niektórzy mylą muchomora sromotnikowego z kanią...).
Fazy jako takiej po nim mieć nie będziesz, co najwyżej lekkie zmiany percepcji (lepiej sprawdzi się ekstrakt).
Napar z kwiatków możesz popijać cały czas - klepnąć nie klepnie, ale reguluje pracę serca ;-)
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze
Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.