JohnyHa pisze:Za irytację narządu słuchu odpowiada TRPA1. Jedz codziennie cynamon i DXM/MXE, a zniknie po kilku dniach.
No ale sam DXM (60mg/doba) działa na mnie całkiem korzystnie, a przynajmniej zanim zaczałem dorzucać do niego cynamon, doświadczałem po nim odczuwalnej poprawy samopoczucia ;)
takie bluzgi to możesz w tasiemcu ładować, a nie tu - JohnyHa
Wykurwiaj z tym cynamonem jebany hochsztaplerze :D Po 3 dniach stosowania zaczął mnie po nim napierdalać łeb, zrobiło mi się chłodno na całym ciele (szczególnie zimno mi w kończyny), zesztywniały mi małe stawy (aż mi się dziwnie na klawiaturze pisze :P), wyraźnie obniżyła mi się jasność myślenia i do tego doznaję lekkiej derealizacji/dysocjacji. W ogóle to czuję się tak, jakby miał mi się zaraz świat rozpłynąć :D Jakiś struty i niedojebany jestem po tym całym cynamonie :P
Dzieki za Twoje rady odwalasz kawal dobrej roboty nawet jesli kopiujesz to z innych stad (joke)
Postanowilem pic 2 torebki rtumianku rano i wieczorem do tego pare kawalkow pietruchy (korzen) na HPPD
Do tego do nauki i ogolnego detoksu i regeneracji receptorow wpierdzielam rano kakao prawdziwe w proszku z cynamonem oraz wieczorem cynamon z herbata parzony. w ciagu dnia zielona herbata (6 torebek na dzien) oraz mieta( 3 torebki na dzien)
Dobrze czy cos zmienic?
Hmm ... Piłem dużo soków i starałem się jeść zdrowo i pożywnie. Być może, że coś z tym wapniem. Potas i sód uzupełniałem na bieżąco, ale wapń absorbowany ze spożywanego sera, babki z makiem, orzechów, czekolady, warzyw i owoców też powinien stać na w miarę optymalnym poziomie. No chyba że to jakieś długotrwałe deficyty, ale ostatnimi jadłem dużo i w miarę wartościowo, więc chyba też nie do końca z tym niedoborem wapnia :P
Chuj z cynamonem. Odstawię go i będe dalej jechał na dobrze sprawdzającym się DXM, a za jakiś czas pomyśli się nad dalszymi modyfikacjami ;)
wapń absorbowany ze spożywanego sera, babki z makiem, orzechów, czekolady, warzyw i owoców
W ogóle ogarnij się z tymi postami.
Co do wapnia to ja właśnie zajadam sobie czipsy ze skorupek jajek :P
Tyler Durden pisze:W ogóle ogarnij się z tymi postami.
Co do wapnia to ja właśnie zajadam sobie czipsy ze skorupek jajek
Co do wapnia, jeszcze pare tygodni temu zażerałem się łyżkami maku, no i w ogóle stimsów póki co nie napierdalam, żeby nie wiadomo jak mi ten wapń wypłukiwało :P Może miałem go za mało, ale jakiś chronicznych deficytów doświadczać raczej nie miałem okazji ;)
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
