jestem studentką 5. roku psychologii, co oznacza, że piszę pracę magisterską. Temat mojej pracy brzmi mniej więcej "Zaprzestawanie zażywania substancji psychoaktywnych bez pomocy specjalistycznej" - może mało zgrabnie, ale to tytuł roboczy wiec nie jest to zbyt istotne w tej chwili. Ważne natomiast jest to, że nie uda mi się tego dzieła ukończyć, jeśli nie przeprowadzę stosownego badania. Szukam osób do badania i pomyślałam, że może tu na forum znajdzie się ktoś, kto mógłby mi pomóc:)
A tak konkretnie: potrzebuję osób, które CO NAJMNIEJ PÓŁ ROKU TEMU przestały jarać, wciągać, wstrzykiwać, pić czy w inny sposób zażywać substancje psychoaktywne różnego rodzaju (mówię o wszelkiego rodzaju narkotykach, takich jak: thc, kokaina, psylocybina, heroina, morfina, fentanyl, amfetamina, MDA, MDE, MDMA, LSD, LSA, PCP, narkotyna, narkaina, metamfetamina, meskalina, DMT, kratom i cokolwiek jeszcze znacie, a co daje dobrego kopa, w grę wchodzi też alkohol) . UWAGA – szukam jedynie osób, które zrobiły to bez pomocy terapeuty, psychologa czy innego wykwalifikowanego pomocnika. Co więcej, wskazane jest zrezygnowanie z tego typu rozrywek w jak największym stopniu - chodzi o wyeliminowanie sytuacji, w której osoba zastępuje jeden środek innym. Aha, no i raczej nie chodzi mi o osoby, które sobie dwa razy w życiu zapaliły skręta przypadkiem na imprezie – myślę, że to zrozumiałe :).
Samo badanie nie jest niczym strasznym – będzie się składało z 3 kwestionariuszy, wypełnienie ich zajmie kilkanaście minut. Moim celem jest zbadanie, czym charakteryzują się osoby, które potrafią same, z własnej woli zrezygnować z zażywania środków psychoaktywnych, jak to się dzieje, że im się udaje, jakie są ich zasoby itd.
Badanie będzie oczywiście ANONIMOWE.
Naprawdę wierzę, że takie osoby istnieją :). Jeśli do nich należysz - proszę, zgłoś się do mnie! Zdaję sobie sprawę niestety, że osoby których szukam wcale nie muszą zaglądać na fora dotyczące substancji psychoaktywnych, ale może się mylę? A może znacie kogoś, kto brał i przestał i mógłby się ze mną skontaktować?
Jeśli macie jakiekolwiek pytania i wątpliwości dotyczące badania i mojej pracy - piszcie
Mój adres - samowyleczenie@gmail.com
puolukka pisze:
Naprawdę wierzę, że takie osoby istnieją :).
* * *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
[color=#FF0000]idontknow[/color] pisze:Czym jest narkaina?
a ja przestalem palic papierosy w 2005 ;) ale za to od 2008 jestem opiaciarzem ;) przestalem pic na 2 lata ale znowu zaczalem sobi pivkowac ;P ale wasatego pytaj Ci mowie
P.S.
A teraz dopiero zauważyłem dodatkowe kryterium: pół roku. Według obranych kryteriów jestem w ciężkim ciągu i wołgle odpadam. Jeszcze raz pozdrawiam kuca Klaudiusza. Kontakt przez forum, formularze wypełnię starannie.
Jeśli komuśby to mogło pomóc to przykład samoleczenia tutaj:
Stwórz, wybierz i udoskonalaj swoją wiarę w proces uzdrowienia.
http://leczenieraka.blogspot.co.uk/2009 ... zenie.html
Niestety w moim zyciu podzialo sie tak NIENORMALNIE ze te opiaty absurdalnie ratuja mi dupe i pozwalaja zyc na jakims tam poziomie (JAKOSC ZYCIA).
Ze wzgledow na to w jakim swiecie (spoleczenstwie) zyje nie moge normalnie kupic potrzebnych lekow, lekarz nawet gdyby chcial pomoc itd... ma zwiazane rece i za kazdym razem kiedy pomaga takiemu komus jak ja naraza sie na konsekwencje, tak wiec w istocie woli NIE WIDZIEC problemu lub wprost Ci powie ze nie moze bo ... sie boji. Tak wiec zyjac dzisiaj musze zostac tym szeroko pojetym narkomanem/cpunem jesli chce zyc zycie.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze
33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.
