Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 3116 • Strona 125 z 312
  • 36 / / 0
Co do fajek to się zgadzam z Tylerem. Tyle razy ile próbowałem ograniczać fajki, skutkowało to tym, że nie doszedłem nawet do całkowitego rzucenia, a po tygodniu męki tym ograniczaniem łamałem się i wypalałem dużo więcej niż normalnie. Jak rzucasz od razu to masz pierwsze 3 dni niemiłosiernej rzeźni ale później z każdym dniem jest co raz lepiej i nawet jeśli odczuwasz głód to szkoda Ci do tego wrócić bo wiesz, że już jakiś czas bez tego wytrzymałeś. Właśnie jeszcze kluczem jest zdanie sobie sprawy, że te wszystkie "pozytywy" fajek typu uspokojenie itp. to efekt nałogu i że tak na prawdę nie są Ci zupełnie do niczego nie potrzebne. Nie można mieć w głowie wizji fajki jako czegoś co ma swoje plusy i minusy tylko jako gówna, które tych plusów wcale nie ma tylko pozornie wytworzyło je uzależnienie. Jak ktoś myśli, że fajki jednak były całkiem fajne to na 99% po czasie wróci do nałogu.
Podobno książka Allena Carra o rzucaniu jest bardzo dobra i efektywna. Ogólnie jestem sceptycznie nastawiony do tego typu "magicznych" sposobów ale ten opisany w tej książce cieszy się niewiarygodną ilością pozytywnych opinii.

Co do grzybicy - ona w pierwszej kolejności atakuję skórę, paznokcie etc. po za tym to najczęściej objaw czegoś większego - przykładowo pasożytów czy choroby upośledzającej układ immunologiczny, ew. kuracja antybiotykowa może ją wywołać. Żeby grzybica dawała objaw w postaci anhedonii musi zaburzać już porządnie pracę organizmu i jeśli ktokolwiek by miał coś takiego to byłyby z pewnością widoczne zmiany na ciele i szereg innych nieprzyjemnych skutków. Znam przykład osoby, która leczy się z powodu choroby płuc i dopadła ją porządna grzybica i na prawdę to jest paskudne ale trzeba poważnie upośledzić organizm żeby grzyby były w stanie się rozrosnąć. W każdym razie jak ktoś wykryję pasożyty czy grzyby w pierwszej kolejności powinien zdiagnozować czynnik, który je wywołał, a nie leczyć się objawowo :-) Zajęcia przez grzyby młodego zdrowego organizmu jest praktycznie nie możliwe
Uwaga! Użytkownik Askero nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1472 / 197 / 0
Allen Carr napisał książkę w oparciu o filozofię nałogów, którą sam polecam. To taka jedyna sensowna.

Tak więc polecam książkę przeczytać. Sam nie miałem nigdy problemów z paleniem, ale przeczytałem ją z ciekawości. Poza tym tego typu filozofia sprawdza się nie tylko w paleniu. Mi np. pomogła w odrzuceniu totalnym euforyków typu MDMA czy mefedron. Po prostu skończyłem na jednej imprezie, nie wziąłem nigdy ponownie, nie czuję żadnego ciśnienia i nigdy ponownie nie wezmę.

Z ciekawych technik na nałogi, które testowałem, działa jeszcze:
- odpowiednio dostosowana pod daną osobę hipnoza,
- filozofie wschodu.

Poza tym jest jeszcze opcja ibogainy, ketaminy czy DXM. Żadnej z tych opcji nie testowałem tak, jak powinno, ale zauważyłem, że np. po MXE oduczyłem się wielu "kompulsywnych/natrętnych" nawyków, typu drapanie nawet najmniejszych niedoskonałości cery, co tylko pogarszało jej stan (teraz mam super cerę), mycie rąk co chwilę, poprawianie włosów systematycznie itp.
Podając mnie jako login polecający ekspertowi JohnyHa, otrzymujecie zniżki na konsultacje :)
  • 36 / / 0
Tak po za tematem fajek - co myślicie o sokach warzywnych własnej roboty? Zamierzam kurde włączyć je do diety tylko nie wiem czy się to opłaca. Wydają się być dobrym źródłem witamin i minerałów. Myślę, że mój styl żywienia (praktycznie zero warzyw od lat :P) doprowadził do pewnych niedoborów. Nie chce kupować witamin w tabsach bo są mierne i się nie przyswajają %-D Chyba takie soczki byłyby dobrym rozwiązaniem?
przykładowo: brokuły,imbir,marchew,seler - taki miksik wydaję się być całkiem całkiem

Druga sprawa, kawa w nadmiarze może wywoływać problemy z pamięcią, koncentracją itp.?

Trzecia sprawa - próbował ktoś kiedyś żeń-szenia? Też wydaję się być ciekawą rośliną - niektórzy chwalą sobie efekty
Uwaga! Użytkownik Askero nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 10 / / 0
Jak najbardziej takie soczki byłyby dobrym rozwiązaniem. Warzywa są dobrym źródłem wielu związków potrzebnych organizmowi. No i właściwie są ważnym elementem zdrowej diety. Raczej ciężko o sensowną zdrową diete gdzie by było mało warzyw, Wymyślają jakieś lov carby czy ograniczanie tłuszczy, ale jeszcze nie widziałem "nie jedz warzyw" Sam planuje takie coś dodać do diety :)

Kawa może powodować takie problemy. Wypłukuje magnez chociażby. Ale tak to też zależy jak na kogo wpływa kofeina. kofeina z kawy to też tak prawde mówiąc działa na mnie najgorzej. Od razu wali po koncentracji. Z herbaty, yerby czy kakao jest lepiej, ale też po kilku h po zejściu działania mętlik w głowie. Ale proponowałbym sprawdzić samemu jeśli Cię to interesuje, słowo kogoś z internetu jest mniej warte od empirycznego doświadczenia.

Żeń-szeń niektórym przypada do gustu innym mniej. Nie jest specjalnie drogi to możesz wypróbować.
Uwaga! Użytkownik Chopinhauer nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 36 / / 0
No ja właśnie z kawą bardzo przesadzam ostatnio... od dzisiaj zamiast niej pije mix - yerba mate + zielona herbata... jest zdrowsze, zawiera w ch*j minerałów i witamin i różnych właściwości z przedrostkiem "anty". Po za tym lepiej pobudza niż kawa, czuje po tym taką czystość umysłu %-D
Askero pisze:
No ja właśnie z kawą bardzo przesadzam ostatnio... od dzisiaj zamiast niej pije mix - yerba mate + zielona herbata... jest zdrowsze, zawiera w ch*j minerałów i witamin i różnych właściwości z przedrostkiem "anty". Po za tym lepiej pobudza niż kawa, czuje po tym taką czystość umysłu %-D
No, dzisiaj wale sok imbir+brokuł+kolendra+cytryna i przyprawy z torebki: cayenne, kurkuma, pieprz :-D Powinien kopać srogo %-D

EDIT: chciałem edytować to na górze

scalone - JohnyHa
Uwaga! Użytkownik Askero nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1472 / 197 / 0
Askero, ja waliłem swego czasu prawie gram kofeiny dziennie (na dużej tolerce, komuś na początek gram mógłby wyrządzić krzywdę :P ) i nie widziałem problemu. Odstawiłem na cold turkey jak mi się skończyła to spałem 3 dni z przerwami na jedzenie i film :D
Innych skutków ubocznych nie zauważyłem prócz mocniejszych cieni pod oczami, ale ten efekt już leczę.

Własne soki warzywne są jak najbardziej OK, ja ogólnie kupowałem często sałatki w słoikach, jadłem jedną dziennie i piłem na wieczór sok ze słoika, który zostawał. Co prawda to nie to samo, co świeży z miksera, ale i tak cera i oczy mi się bardzo poprawiły (choć wydawało mi się wcześniej, że dobrze wyglądam).

Nigdy nie miksowałem jednak marchewki i selera, te warzywa w wysokich dawkach psują działanie NDRI (mają w sobie aktywatory wychwytów monoamin, jak luteolina i apigenina). Beta-karoten uzupełniam w zestawie witamin z Olimpu, które przyswajają się świetnie (widać pozytywny wpływ na wszystko).

Jednak jak chce ci się robić dziennie własne soki to możesz miksować wszystko, z wyłączeniem właśnie marchwi (lub ograniczenie jej), selera, białej pietruszki.
Kawa może powodować takie problemy. Wypłukuje magnez chociażby. Ale tak to też zależy jak na kogo wpływa kofeina. Kofeina z kawy to też tak prawde mówiąc działa na mnie najgorzej. Od razu wali po koncentracji. Z herbaty, yerby czy kakao jest lepiej, ale też po kilku h po zejściu działania mętlik w głowie. Ale proponowałbym sprawdzić samemu jeśli Cię to interesuje, słowo kogoś z internetu jest mniej warte od empirycznego doświadczenia.

Czytaj więcej na: http://talk.hyperreal.info/anhedonia-tr ... z2OxUGuOwY
Kofeina to taki środek, który się dorzuca na zejściu (albo przed nim :P ) i dopiero odstawia wieczorem przed spaniem :P Kawa zawsze podnosiła koncentrację, ale sensowne dawki kofeiny skutecznie obrzydzają kawę (trzeba jej dużo pić), więc przerzuciłem się na suple w tabletkach, a teraz odmierzam sobie bezwodną w prochu i wrzucam pod język (działa szybciej i lepiej).

Yerba to lipa, w herbacie kofeina jest związana (praktycznie nieaktywna), a kakao ma inne ciekawsze właściwości, tyle że w wyższych dawkach usypia.
Podając mnie jako login polecający ekspertowi JohnyHa, otrzymujecie zniżki na konsultacje :)
  • 408 / 3 / 0
Chopinhauer pisze:
Kawa może powodować takie problemy. Wypłukuje magnez chociażby. Ale tak to też zależy jak na kogo wpływa kofeina. Kofeina z kawy to też tak prawde mówiąc działa na mnie najgorzej. Od razu wali po koncentracji.
Ostatnio wyczytałem gdzieś na H (niestety nie mogę tego znaleźć teraz), jakoby kawa uwalniała noradrenaline, co byłoby odpowiedzialne za tego pustego speeda i niemożnośc koncentracji na jednym zadaniu. Zaś yerba stymuluje psychicznie, nie wiem jak to działa, ale u mnie sprawdza się znakomicie :-) Chociaż jak się wypije za dużo to tez potrafi trochę nosić. Jak ktoś nie przepada za kofeiną to może spróbować guarany, na niektórych działa znacznie lepiej niż kofeina.
Uwaga! Użytkownik FrozenSynapse nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1472 / 197 / 0
kofeina i noradrenalina - nic o tym nie wiem, ale testowałem sporo noradrenergicznych spidów i fakt, wyłączają senność na jakiś czas, ale zwiększają koncentracje mocno na jedno zadanie (chyba, że walą po obwodzie mocno to wtedy "nosi" i nie można usiedzieć).
Jednak jako zwolennik NDRI, po czasie zauważyłem, że nawet przy dużej blokadzie noradrenaliny mogę spokojnie spać i jak jestem senny to idę spać i tyle. kofeina rozwiązała problem, senności nie ma w ogóle, fizyczna energia zawsze jest.
Gospodarka adenozyny w moim przypadku jest niezwykle ważna. Wiadomo, że adenozyna to jeden z mechanizmów hamujących OUN, a więc wątpię, by kawa miała dużo wspólnego z nor/adrenaliną, wg mnie po prostu blokuje jeden z mechanizmów "usypiania" OUN.
Wiadomo też, że adenozyna to jedna z substancji pierwszego rzutu na zbijanie ogromnego wzrostu tętna, stosowana np. w szpitalach. Dlatego też kawa podnosi tętno silniej niż NDRI, to po prostu kompletnie inny mechanizm i uznaję to za niezbędny element do stymulującego miksu.
Podając mnie jako login polecający ekspertowi JohnyHa, otrzymujecie zniżki na konsultacje :)
  • 36 / / 0
jedyny problem z kawą to rosnąca tolerancja %-D przynajmniej u mnie... teraz pijąc kawę nie czuję już "kopa" tylko jakby powrót do normalnego stanu
Uwaga! Użytkownik Askero nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 330 / 1 / 0
A jak wlasnie poradziles sobie z tolerka Tyler?
ODPOWIEDZ
Posty: 3116 • Strona 125 z 312
Newsy
[img]
CBŚP rozbiło międzynarodową grupę produkującą marihuanę

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali pięciu obywateli Serbii i zlikwidowali dwie profesjonalne plantacje konopi innych niż włókniste. Zabezpieczono ponad pół tysiąca roślin oraz 55 kilogramów gotowego suszu. Sprawa ma charakter międzynarodowy.

[img]
Podziemie narkotykowe w więzieniu, skorumpowani strażnicy. Prokuratura oskarża

Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko ośmiu osobom w związku ze zorganizowaniem w Zakładzie Karnym w Nowym Wiśniczu (Małopolska) narkotykowego podziemia. W odrębnym postępowaniu zarzuty ma kilkoro strażników więziennych. Śledztwo przeciwko funkcjonariuszom jest w toku.

[img]
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia

Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.