Mam dość kupowania od dilów baki:) (dlatego że na tym bankrutuję i towar jest nieraz do dupy). Więc postanowiłem załozyć własna uprawę w domu. Tylko teraz potrzebna mi jest pomoc jakiegoś doświadczonego hodowcy(napewno jak plony mnie zadowolą, to coś odpalę:P)
A więc mam 250- max 300zł. Ta kasa musi mi starczyć na szafę, oświetlenie, i nasionka. Chodzi mi o to żeby ktoś mi doradził co gdzie tanio kupić, tak żeby na wszystko stykło, i było prostę w hodowli (przecież to pierwszy raz:D)
Proszę jeszcze o doradzenie w wyborze odmiany:) chodzi mi o to by było:) dużo wizualnie (lepiej się sprzeda, jeśli wcześniej sam tego nie spalę) i żeby miało moc i niebyło zbytnio kłopotów z hodowlą. Chcę mieć ok. 8-10 roślinek i chciałbym się dowiedzieć ile gram wychodzi z jednej rośliny proponowanej przez was. Proszę o podanie jeszcze adresu strony, gdzie można kupić daną roślinkę. najlepiej polskiej jakiejś zaufanej (żeby wałka nie było).
pozdrawiam
p.s. wiem że tego typu tematy były już wałkowane, ale mam nadzieję że znajdzie się jakiś pomocny zielarz, który nauczy młode pokolenie:P:P swojego zielarskiego fachu:P
Ew. niech mnie ktos poprawi, ale wydaje mi sie, ze dobrze gadam...
2x 100 HPS - to juz jakies 350-400 zł + wentylacja z filtrami to 70 zł licz nawozy ze 100 zł :P ty;lko ze ja szafke wykładam szafe bialymi płytami coby łatwo myc było + okablowanie + ksa na prąd... hehe
zastanawia mnie jeno jakie polony moizna oczekiwac z krzaka przy załozeniuze ma miejsce 50x50 wysokosc 150... (ale z zaznaczeniem ze swiatla miec beda wystarczająco...
na 8 roślinek nie masz co liczyć, lepiej zapomnij..
jesli jestes osobą palącą sporo, 150W HPS, szafka z płyty meblowej 50x50x180 i ok 70g masz jak w banku..
z tego co wiem, taka szafka z płyty meblowej powinna kosztować ok 80pln. zostaje Ci jeszcze 220pln
HPS jak szarpniesz za 150-200zł to bedzie mega zajebiscie (choć wątpie)
w zasadzie zero funduszy na nasiona, okablowanie, chłodzenie, nawozy i ziemie
Zbieraj więcej kasy.
ale... teraz bardziej optymistycznie: znajdziesz szafke o podobnych wymiarach, HPS'a uda Ci się kupić za 150zł.
Ziemia + nawozy 30pln (cena wygórowana).. zostaje ok 120pln na nasiona... W polskich seedbankach powinienes cos znaleźć dobrego.
wniosek: zbieraj więcej kasy i tak ;)
Moja wizja wyglada nastepująco:
4x grapefruit z FS - ok 100 zet
ok 50 zl na dykte lub sklejke
i 130 zl na HPS - powinienes złożyć taniej
z nawozami i ziemia zmiescisz sie w 30 zl
na pierwszy raz polecam Ci box 50x50 i ok120-130 wysokosci, 150W HPS, 3 rosliny. na moje oko wyciagniesz cos kolo 80 - 100g
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.