Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 84 • Strona 4 z 9
  • 984 / 6 / 0
dużo ostatnio ćpasz ketonów ifau? u mnie paraliże i bezdechy to występowały tak najintensywniej jak miałem pierwszą/drugą noc po ciągach na spidach. takie bardzo sugestywne sny to występują po takich rzeczach co w serotoninie mieszają, jak lek mianseryna czy np 6-APB tydzień po zażyciu takie sny miewałem (nie mięsne ale realistyczne bardzo)
głupio wyszło...
  • 488 / 7 / 0
Receptą na problemy okołosenne jest radykalne zwiększenie ilości zażywanej marihuaen.
W szczególności indicy.
Ślepym mowę przywraca, zwątpionym nadzieję, głupiemu rozum, bezsennym sen, bezsensownym sens.
Ostatnio po napierdalaniu wiader cały dzień zasnąłem z twarzą w talerzu.
  • 733 / 2 / 0
toshiro ostatnio nie ćpię w ogóle ketonów, poza tym wydaje mi się że to się dzieje po prostu kiedy chce, bez względu na to jakie dragi akurat zamęczam. Ostatnio to jest przegięcie, bo zdarza się po parę razy w tygodniu.
A to ma miejsce tylko przy zasypianiu, to nie jest taki do końca sen.
Uwaga! Użytkownik ifau jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 703 / 40 / 0
Jak brałam opio, szczególnie kodę i majkę, to takie makabryczne i chore sny były na porządku dziennym. Nie tylko wtedy, kiedy byłam pod wpływem, nie tylko w ciągach, także podczas brania raz - kilka razy na tydzień i podczas przerw. Ktoś mi tutaj napisał, że to mógł być efekt zakopanych głęboko wyrzutów sumienia, może coś w tym jest. W każdym razie koszmary minęły w kilka tygodni po odstawieniu.
Do niedawna często miewałam paraliż przysenny, jest o wiele lepiej od kiedy zaczęłam się budzić rano i spać tylko w nocy.
  • 984 / 6 / 0
ja te paraliże to mam jak niektóre neuroleptyki biorę na zabicie zwały, krwa leki się nazywają "przeciwpsychotyczne" a jak biorę taką perazynę to w nocy nie wiem czy śpię czy się obudziłem, słyszę głosy i nie mogę się ruszyć. wyłącza ta perazyna ale robi niezłe schizy w mózgu. tisercin z neuroleptyków to mój preferowany na zbijanie stymulacji. to tak u mnie wygląda.

bezdechy w sumie są potencjalnie śmiertelne, o ile pamiętam to najlepszy sposób na nie to nie spać na plecach tylko na boku lub na brzuchu.

@sonofdebluskaj faktycznie dużo lepiej sypiam odkąd poszedłem do pracy, wstaję codziennie o szóstej rano i z reguły zasypiam z łatwością przed 24, najgorszy ćpun to bezrobotny ćpun. nawet ciśnienia są mniejsze bo jedną trzecią doby jestem w pracy, zastanawiam się nad robotą na dwie zmiany, pracoholizmem wyleczyć ćpanie.
Ostatnio zmieniony 24 marca 2013 przez toshiro mifune, łącznie zmieniany 1 raz.
głupio wyszło...
  • 56 / / 0
U mnie paraliże były udręką głównie po ciągach amfetaminowych. Od kiedy praktycznie całkowicie odstawiłem amfę paraliże przestały mi dokuczać.
  • 110 / 1 / 0
Natomiast paraliż przy ciągu GBL to normalka, ale da sie to wytrenowac, ze kilka sekund i ogarniasz sytuację..
  • 733 / 2 / 0
Ej pochwalę się wam, że już nie mam paraliży od jakiegoś czasu. Nie mam pojęcia dlaczego, ale bardzo bym chciała to odkryć. Tak samo jak to, dlaczego w ogóle zaczęłam je mieć.
Uwaga! Użytkownik ifau jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4 / / 0
Miewam co noc kiedy odstawiam mefe.. Koszmary, bardzo realistyczne, budze sie w srodku nocy i dobre pare minut nie moge sie ruszyc, a przy tym zastanawiam sie czy to faktycznie byl sen. Niewyobrazalny strach, okropne uczucie. Rozumiem, że czekać az samo przejdzie?
  • 3854 / 316 / 0
Mi paraliż zdarzał się stosunkowo często, kiedy zapadałem w objęcia Morfeusza po spotkaniu z kodeiną. Jestem ciekawy, czemu akurat po kodzie, którą zażywam raczej rzadko. Niektórzy piszą tu o amfetaminie. Akurat mi nie zdarzyło się to po nigdy, a fukę brałem nieporównywalnie więcej razy.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 84 • Strona 4 z 9
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk

WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.

[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.

[img]
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu

Psylocybina