Albo żeby nie musieć wyczekiwać "dobrych sortów" ze sklepów RC, lepiej byłoby postawić na "aptekę". I tak spróbować miksu SNDRI + iMAO-A w postaci: DXM + MPH + moklobemid ?
O ile z DXM nie będzie problemu, o tyle załatwienie MPH i moklobemidu może być niemałym wyzwaniem. No bo co ? Pójdę do psychiatry i zacznę mu tłumaczyć, że komponuje sobie takiego antydepresyjnego "limitless miksa" i ich do niego potrzebuję ? :D Wiekszość z nich uważa, że pozjadała wszystkie rozumy i nie lubi jak pacjent się mądrzy :P A jak zacznę mówić o depresji i opisywać objawy, to zapisze mi pewnie jakieś SSRI lub SNRI, a sugestie o przepisaniu iMAO i/lub NDRI rozważy dopiero zanim nie przetestuje na mnie wszystkich "szablonowych rozwiązań" :P O ile z prywatnym jeszcze mozna byłoby próbować pokombinować (płacę-wymagam, ale mimo wszystko moja sytuacja materialna ostatnimi czasy do najlepszych nie należy :P), o tyle z psychiatrami i neurologami na NFZ raczej mogę sobie o tym jedynie pomarzyć ...
Jakie masz doświadczenia z kołowaniem aptecznych specyfików ? Co mówić w takich przypadkach lekarzowi ? Opowiadać im o tym, że fluoksetyny, sertraliny, wenflaksyny, paroksetyny nie działały na mnie (raczej nie trzeba przedstawiać dokumentacji leczenia ?) zbyt dobrze i pora spróbować czegoś innego ?
Możesz też powiedzieć że stosowałeś już większość SSRI, SNRI, TLPD i neuroleptyków i nic nie dawały i że chcesz spróbować IMAO, nie spotkałem się jeszcze z tym żeby ktoś wymagał dokumentacji leczenia.
Tyler Durden pisze:Faktem jest, że na samych RC nie da się zrobić nic limitlessowego.
dodaje kreatywności, jak LSD oraz zwiększa motywację, jak nic innego, w tej kwestii.
Nihilista pisze:Ale że to niby jakaś wiedza tajemna dla wybranych, czy jak ? :D Pisz tutaj - choćby dla dobra potomnych :P Jakby nie było temat o dopingu mózgu - od chuja ludzi go śledzi, od groma eksperymentuje na jego podstawie z rozmaitymi specyfikami, więc te informacje im się też bardzo przydadzą ;)Tyler Durden pisze:Jak chcesz gadać o aptecznych związkach to tylko na priv.
Tu jest klika opcji, najlepsza to dostęp do bibuły, ale za fałszowanie jest 5 lat, oczywiście jak się dasz złapać :-D
Drugie: prywatny lekarz, taki któremu już wszystko zwisa, gorzej jak trafisz na Judyma-ale jak umiesz zbajerowac judyma to będziesz miał jeszcze lepiej niż jak u takiego co zwisa, tylko musicie mieć wspólne zainteresowania
3 rejestrujesz się na forach tematycznych i jak masz wiedzę i sporo wolnego czasu plus trochę inteligencji, to możesz zdobyć wszystko bez płacenia za wizytę u prywaciarza
a najlepiej być albo lekarzem albo farmaceutą :-D
aha i środki takie jak clonazepam, podlegają pod ustawę o narkomanii i tez moźna trafić na dwa lata tam gdzie nikt by nie chciał
Może są jakieś suplementy które bedą robić robote za glukozę?
Solian jest antagonistą D2 i D3 w małych dawkach. Ale pewnie nie będzie dawał nic ciekawszego niż np. klomipramina, więc też bym to olał.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
