Rozmowy na temat działania psychoaktywnego kannabinowego konopii.
ODPOWIEDZ
Posty: 176 • Strona 8 z 18
  • 801 / 8 / 0
Ja pale nie długo, 2-3 lata w ciągach po pare miesięcy z albo małymi przerwami albo nie dłuższymi niż 2 miesiące. Tolerancja zauważyłem - przynajmniej na tym etapie - jest mniej więcej taka sama, o ile nie zwiększam dawek. Staram sie nigdy nie dopalać, nie ma to większego sensu. Palę zazwyczaj na zasadzie jaram - trzeźwieje (3,4 godziny) - jaram. Itd. Gdy ostatnio na wsi pare dni nie miałem co robić zupełnie i faktycznie jarałem z nudy nonstop tolerancja rosła niesamowicie. Po powrocie bez szczególnego detoksu (2 dni) szybko wróciłem do standardowych dawek.
Nie bierz RC. Spróbuj konopi! Prof. neurofarmakolog Jerzy Vetulani rekomenduje profilaktycznie na osteoporozę.
Lekarze od tysięcy lat propagują cannabis, już 5000 lat temu na Kujawach palono ziele.

Forbes goo.gl/ExUXOT: MACZANY ZABIJAJĄ
  • 7 / / 0
Ja już dawno zauważyłem że w okresach w których częściej pale, potrzeba mi mniej materiału żeby się porobić.

Palę jakoś ~3,5 roku, gdy paliłem 1-2 w miesiącu potrzebowałem kilku lufek żeby się jako tako upalić, odkąd palę kilka razy w tygodniu, czasem codziennie (mniej więcej pół roku czasu) to wystarczy mi dosłownie szczypta jazzu i już jest dobrze. Oczywiście nie ma porównania ze stanem po spaleniu całego joya ale faza jest :)
  • 1294 / 8 / 0
Tak jak przedmówca. Jaram regularnie i dość często od września 2012 z różnymi przerwami, ale załóżmy, że koło 65-75 % dni jest przejaranych. Też nie zwiększam dawek, 1 wiadro czy 1-2 lufki i styka. Też staram się nie dopalać i nie zauważyłem podniesienia się tolerancji.
  • 433 / 2 / 0
IMO to nie tolerka rośnie bo większych ilości nie potrzebowałem nawet za dawnych czasów ostrego palenia, po prostu jakość fazy się zaniża, nie jest już tak zabawnie, psychodelicznie, momentami nawet ciężko, to rutyna i brak zaskoczenia zabija przyjemność palenia po dłuższym czasie.
Legalise drugs and murder.

Moje posty to fikcja literacka.
  • 705 / 1 / 0
Vombat pisze:
IMO to nie tolerka rośnie bo większych ilości nie potrzebowałem nawet za dawnych czasów ostrego palenia, po prostu jakość fazy się zaniża, nie jest już tak zabawnie, psychodelicznie, momentami nawet ciężko, to rutyna i brak zaskoczenia zabija przyjemność palenia po dłuższym czasie.
Proste.
Gdyby chodzilo tutaj tylko o sama tolerancje, to problem zalatwialoby palenie wiekszych ilosci.
Jednak, jak napisal Vombat - jakosc stanu upalenia dostaje wtedy po dupie.
Nic dodac, nic ujac ;)
  • 3964 / 150 / 0
jarac 1-2 razy w tyg. i jest zajebiscie.

jaranie codziennie mnie zamula za bardzo a znowu jak za dlugo nie jaram to sie pojebany robie. %-D
  • 205 / 1 / 0
Moja już niestety przeterminowana zasada, to w tygodniu detox na weekend zajebany jak świnia na maksa wszystkim. TO Jest prawdziwe odstresowanie się od pracy :) = Tolerka utrzymwana na stanie jedno piwko potem bardzo mocny buszek next piwko i tak do 3-4 sztuk. :)
Skurwysyn.
  • 625 / 28 / 0
według mnie z jaraniem jest tak
początkowo tolerancja spada, a następnie utrzymuje się na podobnym poziomie, ale za to charakter fazy zmienia się na bardziej pusty i monotonny
takie jrst przynajmniej moje odczucie po jakichś 5 latach jarania z przerwami
Ostatnio zmieniony 16 marca 2013 przez januszgarlacz, łącznie zmieniany 1 raz.
Kiedyś znów wszyscy spotkamy się razem, czas straci wtedy znaczenie, gdy z hukiem otworzą się bramy Valhalli nic nigdy już nas nie rozdzieli.
  • 205 / 1 / 0
Takie jest działanie na bardzo długim ciągu jest tylko zamułka i mus dopalania wynikający z uzależnienia psychicznego. Co do zmiany profilu fazy zgadzam się w 100%.
Skurwysyn.
  • 581 / 91 / 6
"Regularna konsumpcja marihuany prowadzi do wytworzenia się tolerancji (...) w przypadku dłuższego jej przyjmowania nie działają jednakowo silnie jak w pierwszych dniach stosowania. Osłabieniu ulega na przykład działanie euforyczne oraz natychmiastowy wpływ na pamięć – palenie papierosa z marihuany nie uniemożliwia zatem regularnemu palaczowi wykonywania np. aktywności zawodowych. Ta sama dawka prawdopodobnie całkowicie wytrąciłaby z równowagi początkującego palacza"
"Badania przeprowadzone na szczurach i myszach już dawno wykazały, że tolerancja powstająca w skutek dłuższego przyjmowania THC opiera się na zmniejszeniu liczby receptorów CB1. Zmniejszenie może bezpośrednio oznaczać redukcję liczby receptorów lub zmniejszenie ich wrażliwości na THC. Jeśli konsumpcja marihuany zostanie przerwana, liczba receptorów CB1 ulegnie ponownej normalizacji w przeciągu tygodni lub miesięcy"
Badacze porównali "30 osób regularnie przyjmujących marihuanę z 30, które nie robiły tego nigdy lub jedynie okazyjnie. 30 osób przyjmujących marihuanę (...) wykazały również gotowość do zrezygnowania z przyjmowania marihuany przez cztery tygodnie, tak aby można było zbadać, czy i jak zmieni się gęstość receptorów w tym czasie.
W porównaniu do osób przyjmujących marihuanę, u osób kontrolnych stwierdzono ok. 20% mniej receptorów CB-1 w korze mózgowej oraz w korze układu limbicznego"
Spliff #41
"moja jaźń w wyniku zawirowań stereofonicznych rozbiła się na 2 różne osoby,
obie pozbawione 'ja'.
To było umiarkowanie zahaczające o nieprzeciętność."

Najpierw masa, potem kwasa
ODPOWIEDZ
Posty: 176 • Strona 8 z 18
Artykuły
Newsy
[img]
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca

Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.

[img]
Zgrzany worek w plecaku rowerzysty nie wystarczył. Policjanci wyczuli temat

Narkotyki miał w termicznie zgrzanym worku, ale uwagę policjantów zwrócił zapach marihuany. Kontrola 24-latka jadącego rowerem elektrycznym zakończyła się odkryciem kilkudziesięciu porcji mefedronu i marihuany w jego plecaku. Mężczyzna trafił na miesiąc do tymczasowego aresztu.

[img]
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki

Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.