Więcej informacji: Beta-ketony w Narkopedii [H]yperreala
Wlewam do woreczka z pudrem 3-MMC sól fizjologiczną i macham nim aż się rozpuści. Wrzucam tam filtr wyjęty z papierosa i przez niego zaciągam się strzykawką. Po tym nakładam na strzykawkę igłę 0.6, przemywam spirytusem salicylowym miejsce ukłucia i wstrzykuję. Przytrzymuję nasączoną spirytusem watkę do rany przez kilka chwil po wyjęciu igły. To wszystko?
Wszystkie posty tego autora są wymysłem nie mającym odzwierciedlenia w rzeczywistości.
And speak my point of view,
But it's not sane...
Stazy używać nie będę, bo będę walił w stopę czy gdzieś tam by nie było widać śladów.
Wszystkie posty tego autora są wymysłem nie mającym odzwierciedlenia w rzeczywistości.
Jak robisz to pierwszy raz to ja bym się w stopę nie bawił. Kable tam uciekają i nie będziesz widział krwi w kontrolce bo ciśnienie jest małe, a jedną ręką ciężko się bawić w odciąganie i pukanie.
Opiszę ci jak to najlepiej zrobić na zgięciu ramienia/łokciu.
Przygotuj sobie wszystko tak żebyś miał pod ręką.
Staza dużo pomaga, choć jakimś warunkiem koniecznym nie jest.
Jak masz jakiś pasek lekko elastyczny/szelkę albo w ostateczności zwykły pasek to siądź na jednym końcu, obwiąż rękę powyżej miejsca gdzie będziesz się wkłuwał, a drugi koniec złap zębami. Rękę najlepiej daj ku dołowi między nogi, wtedy jak się wbijesz to ciśnienie samo powinno krew wpompować do kontrolki. Tą obwiązaną reką troche popracuj. Zaciskaj i popuszczaj pięść. Kable powinny wyskoczyć jak staza trzyma.
Znajdź jakiś prosty odcinek żyły, zdezynfekuj i wbij się igłą pod kątem jakichś 45 stopni. Oczywiście igłą w twoją stronę. Poczujesz przebicie skóry i przebicie żyły. Takie jakby dwie warstwy. Jak będziesz w kablu to trzymając rękę ku dołowi powinieneś zobaczyć krew zaraz na początku strzykawki, chociaż to też zależy od osoby. Spróbuj zaciągnąć. Jak krew leci bez oporów to raczej jesteś w żyle.
Zmniejsz trochę kąt i wejdź troszeczkę głębiej i pukaj ;)
jak chcesz możesz na stopie, tylko uważaj na drobne kabelki i pompuj raczej powoli bo jak walniesz wszystko szybko na raz to ci może kabel strzelić. Im dalej od serca się wkłuwasz tym dłużej musisz poczekać na efekty. Jak to pierwsza dawka to ja bym był ostrożny i walił powoli.
Ale mi człowieku ciśnienie zrobiłeś xD
Jak poczujesz szczypanie podczas strzelania, albo zobaczysz małe wybrzuszenie po pukaniu to znaczy że albo wyskoczyłeś albo nie byłeś w żyle, więc przerwij bo marnujesz towar i rękę! ;D
jak walniesz to wiadomo, wyciągnij jednym ruchem i przyłóż wacik
And speak my point of view,
But it's not sane...
PeterDoherty pisze:Na konkurencyjnym forum przeczytałem plotki o możliwym żenieniu 3-mmc z solą kuchenną ostatnimi czasy. To pewnie bzdury, ale czy pukniecie takiego roztworu nie spowoduje poważnych problemów typu zgon?
Tymczasem był na forum koleś, który ciągle zamieszczał recenzje jak podawał sobie i.v. prochy z dopalaczy i kruszone tabsy. Z tego co pamiętam puknął nawet oryginalną gumijagodę
Wyglądało całkiem realistycznie, w zasadzie mu wierzyłem. Dziś już wiem, że ludzkie ciało potrafi wiele wytrzymać.
Ktoś go pamięta?
Sprzęt najlepszy bo najprostszy - z wacikiem możesz chodzić w środku:
[ external image ]
Do środka wlewasz 10ml sól fizjologiczna, 1g NEB crystals (kruszone yourself), mieszasz - zatykotko szczelne.
Siup pół filtra z ciga. Jedna igła na zaciąganie. Jedna igła na jedno wkłucie (max 2).
Pompa 2ml, koniecznie zmieniać co 2 strzały.
Wychodzi 6 mocnych shotów, z czego pierwszy radzę 100-120. Z czasem 150 będzie git a finisz to już radość bo Szatan wyszedł.
Teraz korona cierniowa...
Na szczęście jak Jezus - można nadać jej sens, sprawić że do dziś jest trendy.
Korona cierniowa zwalnia z grzechu - tak jak noc w hotelu, dzień na zmywak.
Koło zamknięte.
Przypomniał mi się patent wentyl-bezpieczeństwa jak zaczynałem pukać:
pukaj na pusty żołądek
zamykać drzwi na klucz
zadbać o światło dzienne (zarazem filując czy nas nikt nie filuje outside) + sztuczne światło kierunkowe
włączałem zawsze tą samą piosenkę - taki rytuał i uspokajacz (euforia stwarza drżenie rąk)
cały sprzęt, akcesoria, odpadki, waga, stuff chowałem po pokoju w różnych miejscach
otwierałem okno - kiedyś miałem ostre podbicie temp., oraz
jakiś kosz, siatke miske na ew. haft - ze 2x w życiu się zdarzyło, a chciało dużo częściej
minimalny sprzęt w zasięgu 180 stopni - ergonomia
tuż przed nosem bardzo blisko uchylona szuflada
plecami do drzwi
shot idzie, wacik wpierw jak ogarniam, pompa w szuflade jak bania jest pocisk
szuflada zamknięta
rozchodzić szybko wejście
ryj do okna - łapu łapu tlenu
w zależności od niebezpieczeństwa (dawki, miksu, zasad RDU) odkluczam cicho pokój
sedno tego BHĆ:
- zataić fakt i.v.
- utworzyć dostęp dla ew. pomocy
***
To się działo przy ketonach.
Ostre jak MACH3 miksy zabezpieczałem kontaktem telefun, sms coby do mnie dzwoniono co 30min.
Można zwalić winę na chujowe sorty, a można to, że trzeba wielu miesięcy aby ketony działały już nawet nie jak mef - ale jak rok po mefie - pierwsze bufy, potem konwersja na zajebisty NEB.
Dziś to 30% mocy a i se lecą w chuja swoją drogą.
Ja to pierdole na dłużej
aparat.relaksu@hyperreal.info
Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
Edit: dopiero teraz zrozumialem aluzje Satifa ;-) . Mam nadzieje ze to aluzja 8-( .
zacząłem od 2x 120-130mg z godzinną przerwą między drugim podaniem
przy trzeciej - okolo 160mg - około 2 nad ranem
czwarta około 220mg
trzecia i czwarta prawie nie weszła, miałem problem się wkłuć.Chyba byłem odwodniony i żyły mi się zapadły,choć piłem dużo wody. Normalnie są doskonale widoczne WSZĘDZIE, tak pozostały mi tylko te na dłoniach i przedramionach.
strzelałem w żyły odpiszczelowe i odpromieniowe. Teraz (jest 8.41) w mięśniach mam dziwne mrowienie i kable nieco bolą/naciągają się.
Waże 75kilo Łykałem Allertec przed strzałami.
To reakcja zapalna? (kable nadal są niebieskie), czy się zatrułem? Żadnych dodatkowych RC, ani leków.
Co mi jest chłopaki i dziewczyny?
Major Kocięba Powiada:
KOCHAM WAS MISIACZKI KOCIACZKI I KETONOWE ROBACZKI
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln
Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
