Naprawdę mam świra na punkcie sportu, mam miesiące nic nie robienia ale i miesiące trenowania na raz boksu, siłowni, biegania, futbolu amerykańskiego itp W okresie kiedy bardzo mocno trenowałem sport zrobiłem sobie pełną biochemię krwi (moja praca daje mi takie bajery za darmo, normalnie to kilkaset zł) ( nie jadłem wtedy żadnego potasu! )
oto co wyszło:
(wkleję całe wyniki jak by ktoś chciał jak wrócę do domu)
Potas surowica 4,5 mmol / norma: 3,5 - 5,1
Sód: - surowica 140 mmol/l / norma: 136 - 146
Jestem przekonany, że dieta w zupełności wystarcza, bez ładowania takich kosmicznych ilości. Skoro wszystko było dobrze a sporo ćwiczyłem i nie suplementowałem.
JohnyHa nie jestem pewien co do tych 10 tapsów asparginu
Jestem przekonany, że dieta w zupełności wystarcza, bez ładowania takich kosmicznych ilości. Skoro wszystko było dobrze a sporo ćwiczyłem i nie suplementowałem.
Czego nie sprawdza badanie krwi? Poziom potasu w tkankach.
Gdzie jest większość potasu? W tkankach.
Co się dzieje z nadmiarem lub niedomiarem potasu we krwi? Nadmiar wydalany lub wchłaniany, niedomiar uzupełniany.
Jakie ma zastosowanie badanie krwi do potasu? Żadne.
Jedynie badanie poziomu potasu w tkankach daje poprawny wynik.
Nie sądzę by w terminologii medycznej istniało w ogóle jakiekolwiek badanie potasu w żywych tkankach mające cokolwiek "udowodnić" do tej pory zawsze bada się potas we krwi i na tej podstawie ustala się czy ktoś ma hipokalemie. Chcesz powiedzieć, że całe dotychczasowe osiągnięcia medycyny w badaniu potasu, leczeniu hipokalemii czy hiperkalemii, bo wszyscy do tej pory sprawdzali potas w surowicy co wg Ciebie nie ma sensu?
Naprawdę ćwiczyłem bardzo intensywnie polegając jedynie na poprawnej zbilansowanej diecie nie stosując żadnych suplementów potasu i miałem wysoką ilość potasu i zapewniam Cię, że jego ilość w surowicy byłaby obniżona gdyby organizm odczuł potrzebę zwiększenia ilości potasu w tkankach.
Chłopie weź ogarnij te emocjonalne wywody i wmawianie mi różnych rzeczy. Takie badanie nazywa się badaniem włosa.
Mało potasu we krwi = mało potasu w tkankach
Tu sobie poczytaj trochę o tym: http://www.longecity.org/forum/topic/32 ... transport/ Oczywiście zakładając, że ta wiedza jest ciebie godna.
Może powinieneś oświecić przemysł medyczny swoimi forumowymi przemyśleniami i nakazać by badano włosy bo w końcu potas jest jak glukoza, jak ktoś ćwiczy jak szalony i w ogóle go nie suplementuje a jakimś cudem ma go sporo we krwi to na pewno ma niedobory w tkankach!
Z całym szacunkiem, ale przytoczony post dotyczy zupełnie innego zagadnienia na swój sposób przeciwieństwa tego co ja napisałem, ja choć nie przyjmowałem potasu miałem go w normie choć bałem się że mogę mieć niedobory, a na przytoczonym forum suplementacja dużymi ilościami suplementów nie wpływa na wzrost ich stężenia (co też jest bardzo ciekawe i skłania do myślenia na ten temat)
Swoją drogą glukoza w tkankach? Skąd ty to wytrzasnąłeś?
Moim ulubionym zestawem suplementacji jest:
- pitacetam
- zestaw witamin Centrum
- ZMA
- ALC (acetylo l-karnityna)
- kreatyna
bluff pisze:Ktoś wyżej pisał, że ZMA nie działa. Owszem, może i jeśli chodzi o te podniesienie poziomu testosteronu to nie ma na to dowodów, że działa, natomiast u mnie jak i u osób, które opisywały to na forach internetowych o wiele lepiej się spało po regularnym stosowaniu ZMA, sny były ciekawsze, realniejsze.
Moim ulubionym zestawem suplementacji jest:
- pitacetam
- zestaw witamin Centrum
- ZMA
- ALC (acetylo l-karnityna)
- kreatyna
To akurat prawda, ale lepsza jakość snu jest spowodowana tylko jednym ze składników ZMA - magnezem, w związku z tym że ZMA jest naprawdę drogie jak na tak prostą kombinację 3 substancji a magnez o wiele tańszy i obydwa preparaty dadzą ten sam efekt lepiej jest stosować magnez, albo chelat magnezu i b6 olimpu ( tani i bardzo skuteczny na poprawę jakości snu )
Teraz myślę o innym miksie, być może lepszym - połączenie Guayusa (mao-B) z fenyloetyloaminą HCL. Myślę, że można by dzięki temu osiągnąć fajny, zadowalający efekt stymulacji w ramach nauki/pisania wypracowań/zadań ścisłych jak i twórczych itp, co o tym sądzicie? (SESJA :)
ew co polecacie dodać do tego miksu (wachlarz specyfików jakie posiadam jest spory :)
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Rząd za, kantony przeciwko: Czy Szwajcaria zalegalizuje marihuanę?
Parlament federalny chce zdekryminalizować konopie indyjskie w Szwajcarii. Jednak już etap konsultacji pokazuje, że sprzeciw wobec projektu jest duży.
