Więcej informacji: Amfetaminy w Narkopedii [H]yperreala
protech33 pisze:A jak bys porownal do 3-FA? Generalnie chodzi od dlugosc dzialania przedewszsystkim oraz jak z zastosowaniem do celow podobnych jak etylo nauka itd? Albo ze stosowaniem co dzien? Zauwazyles wzrost tolerancji?
Podbniez fluoroamfetaminy sa duzo mniej lub prawie wcale neurotoksyczne od d-amfetaminy czy meth. Maja atom fluru, ktory zapobiega przemianie do toksycznych metabolitow. True or not?
surveilled pisze: Atom fluoru, owszem, zmniejsza reaktywność cząsteczki, przez co najprawdopodobniej zmniejsza się toksyczność metabolitów. Co do neurotoksyczności, to nawet w ramach naszego forum wykształciły się różne doktryny poglądów na tę kwestię. Moim zdaniem neurotoksyczność zależy wprost od efektu na monoaminach, więc atom fluoru niewiele tu zmienia. Czesław twierdzi, że halogenowce mogą niszczyć enzymy produkujące monoaminy, ale fluor to ledwo halogen (jest słabo reaktywny), więc tutaj optymistycznie. JohnyHa zaś wiąże neurotoksyczność z destabilizacją gospodarki mineralnej organizmu, na co fluor także nie powinien wpływać (zapytaj Johnego).
Glownie mi chodzilo to, ze np 4-FA rozni sie od Para-chloroamphetamine (4-CA) jednym atomem, a 4-CA to wysoce neurotoksyczna wobec serotoniny. Co za tym idzie poodbnie neurotoksyczne moga byc 2,3 -FA.
Z drugiej strony z wiki:
4-FA does not cause long-lasting depletion of brain serotonin, unlike its analogues PCA and PBA. This is thought to "reflect the inability of the fluoro-compound to be metabolized in the same way as the other haloamphetamines."[4]
Wildzen pisze:stymulanty podbije 3-fa a euforyki 2-fa.
Z opini wydaje sie ze 3-FA dziala dluzej.
4-FA does not cause long-lasting depletion of brain serotonin, unlike its analogues PCA and PBA. This is thought to "reflect the inability of the fluoro-compound to be metabolized in the same way as the other haloamphetamines."[4]
Halogeny to brom, chlor, jod, (astat?). Fluor nie wykazuje właściwości szczególnych halogenom, po prostu Mendelejew go w grupie 17. usadził.
Grzebiac na bl/d-f ktos po prostu postawil taka teze i argumentowal podobienstwem. Tam jednak nie znalalzlem jednoznaczej odpowiedzi.
surveilled pisze:dochodzę do wniosku, że ten związek działa głównie jako SNDRI
aaa dowsiadczyles zwaly? Mocna byla? Widzialem dojadasz benzo, az tak zle?
Długotrwałe DRA bierze się z działania na VMAT, w przypadku fenetylamin VMAT2.
Zwała wystąpiła z braku pożywienia przez ponad dobę i kompletny halt w suplementacji. Nie było tragedii, głównie ciśnienie na więcej 2-FA. ~2mg etizolamu nie załatwiło do końca sprawy, więc dojebałem jeszcze 50mg 2-FA. Dwie godziny później i zarazem dwie godziny temu ~6mg etizolamu, 375mg tlenku magnezu, 3mg melatoniny, chwilę temu 200mg 5-HTP i już jestem senny. ^_^
BTW. Mam tolerę na etizolam. ^_^
Edytowano: 30 sty 2013, 18:50
Dzisiaj jakby dalej odczuwam zwałkę, choć mocno zredukowaną. Łeb boli, mięśnie w nogach spięte, plus niewyspanie, bo w nocy budziłem się i miałem jakieś dziwne wkręty na pół-jawie. W sumie nic dziwnego, bo łącznie zeżarłem tego ponad pół grama przez 36h. Trzymajmy się racjonalnych dawek, nie brać na <5h przed snem i większość powinna być cacy.
Spoko, sprawdzałem już na 3-FA takie ilości i nie było lipy. ;) Dodam, że przed tymi ostatnimi 50mg, czyli mając na koncie ~450mg w 32h czułem się jak po 200mg etylofenidatu w 8h. Zamota, i "coś bym zrobił, ale najpierw trzeba wstać".
Oszczędziłem sobie resztę, do wykorzystania na jakiejś imprezce, albo dziewczynie dam (Wildzen nie śmiej się :-p ).
Co do mięsni to powiem, że już po całej piździe dla mnie to takie przyjemne wymęczenie mięsni, dolałbym do tego browara i pewnie jeszcze nieźle możnaby było poczilować. Widać, że przy większych dawkach już nieźle spina. Jak sprawa u Ciebie się miała z wazokonstrykcją? Bo ja uświadczyłem tylko przy pierwszej dawce i przeszła szybko.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.

