Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 48 • Strona 1 z 5
  • 98 / / 0
Palę bakę od 4 lat w sporej częstotliwości. Jak wejdzie ciąg to i rok poleciałem, ale od kilku miesięcy raczej weekendowo popalam.
Od około roku z dnia na dzień zaczynam "wariować". Mam omamy słuchowe w takim stopniu, że ostatnio wpadłem w panikę u znajomego, że jego siostra na dole zaginęła, a jego rodzice biegają po domu i coś tam krzyczą. Często słyszę jak ktoś mnie woła, a jak się pytam co chcą to odpowiadają, że nikt mnie nie wołał. Słysze takie "mikro" dźwięki, jak by niesłyszalne, nieistotne dźwięki otoczenia. Mam straszna fobie społeczną :-/ Nie lubię jeść w gronie ludzi, mam wrażenie, że ktoś mnie śledzi, że każdy na mnie patrzy, boje się rozmowy z ludźmi, nie odbieram telefonów bo czuje lęk przed nadchodzącą konwersacją. Często czuje, że ktoś za mą chodzi. Czuje, że wszyscy mnie oceniają i boje się np.ruszyć bo ktoś to zobaczy i coś o mnie pomyśli. Jestem takim człowiekiem, że mam w dupie zdanie innych, a jednak strasznie dziwnie się zachowuje. Czasami mi odbija i mam tak, że wstanę i czuje, że muszę coś krzyknąć i krzyknę coś, albo podskoczę. Mam częste skurcze mięśni, ale taki pojedyńcze i krótko trwałe. Powieka mi sama zaczyna latać, albo noga sama podskoczy. Wkręcam sobie jakieś dziwne fazy na temat moich znajomych. Często analizuje bardzo szczegółowo zachowanie i mimikę ludzi i kreuje pod to własne fazy. Bywają myśli dołujące, jak i te samobójcze. Czasami myślę o morderstwie i wyobrażam sobie jak bym to zrobił. Czasami widzę kogoś innego w lustrze. To znaczy to jestem ja, ale jakiś inny.
Jestem człowiekiem pokojowo nastawionym, pomocnym i kochającym życie.
Pomagam bezinteresownie i ogólnie cały czas się uśmiecham i ciesze z życia, ale jak jestem sam to coś się we mnie zmienia.
Podobno tylko sami jesteśmy sobą.
Proszę o pomoc.
Uwolnijcie swój umysł na zawsze
Niech sam wybiera co ważne.
  • 1951 / 15 / 0
W pierwszym zdaniu odpowiedziałeś sobie na pytanie "co jest powodem moich problemów?" :heart: Skończ bakać idź do psychiatry. Też tak miałem z tego samego powodu. W ciągu ostatniego roku zapaliłem łącznie może 6-7 razy i czuję zdecydowaną poprawę.
Uwaga! Użytkownik 69plateau jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4807 / 271 / 0
Jesteś uzależniony, to Twój największy problem. Jeśli sobie nie radzisz poszukaj pomocy w ośrodku terapii uzależnień. Tutaj nikt Ci nie pomoże.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 98 / / 0
Nie jestem uzależniony.
Bez problemu mogę zrobić przerwę na dłuższy okres.
Nie myślę ciągle o paleniu jak kiedyś i czuje, że już mnie to tak nie jara.
A i mam jeszcze coś takiego, że od jakiegoś czasu wstaje dość późno i tak po prostu stwierdzam, że mi się nie chce i nie idę do szkoły. Wkręcam sobie, że to lepiej niż jak pójdę i załapie szmatę.
Kiedyś przyznam, że miałem spory problem z jaraniem, a raczej z zaprzestaniem jarania, ale ostatnio się ogarnąłem i jaranie jest mi totalnie obojętne.
Od razu zaznaczam, że nie mam zamiaru iść do psychiatry bo to dla mnie głupota jakaś.
Radze sobie z tym.
Chodzi mi o to, czy to "normalne". Nie jestem jakimś psycholem, ale znajomi mi mówią, że czasami sprawiam wrażenie kogoś kto miał by ich w nocy pomordować, a w oczach mam iskierki mordercy. Zaznaczam, że jestem bardzo pogodny i spokojny.
Ja sam nie wiem czego od was oczkuje.
Dziwnie się jakoś z tym czuje i nikomu o tym nie mówiłem, a to forum jest zbiegowiskiem rozmaitych osób i w sumie chuj wie co myślałem pisząc to.
Może, że wy macie tak samo i to normalne ?
A gdzie miałbym iść do tego psychologa ? Nie mam zamiaru iść do jakiejś poradni uzależnień, czy coś.
Co to właściwie uzależnienie ? Dla mnie to myślenie o tym nontoper, wydawanie całej bengi na temat i kombinowanie jak tu się zbombać.
Uwolnijcie swój umysł na zawsze
Niech sam wybiera co ważne.
  • 4807 / 271 / 0
Jak nie jesteś uzależniony to nie jaraj przez najbliższy rok, ani razu. Na pewno będzie poprawa.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 29 / 1 / 0
bez_ez_mez pisze:
Nie jestem uzależniony.
Bez problemu mogę zrobić przerwę na dłuższy okres.
(...)
Hehe, to jest chyba najlepszy tekst na świecie :D
  • 761 / 13 / 0
Z tym objawów co ty masz to ja mam:

Skurcze mięśni i latanie powiek- biorę Mg, z podstakiwaniem nóg, nie wiem jak sobie poradzić.

Od małego nie lubię jeść w grupie- obrzydza mnie odgłos przeżywanego żarcia, takie mlom mlom,

Mam to samo wrażenie z ocenianiem, opinią. Co chwilę zastanawiam się czy nie wyszedłem na kretyna itp.
I odwrotnie. Analizuję zachowania ludzi itp. Mam silną potrzebę raz na jakiś czas wydać z siebie dziwny dźwięk

Nerwica po prostu :)
Uwaga! Użytkownik nieobgryzampaznokci nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 98 / / 0
Hmmm nerwica jest prawdopodobna.
Strasznie łatwo mnie doprowadzić do złości, ale to też nie zawsze.
Wystarczy czasami jakiś mały impuls, a ja wybucham jak little boy.

Mnie nie denerwują odgłosy jedzenie, ale dziwnie się czuje jedząc w gronie osób. Staram się zachować normalnie i mam poczucie, że wszyscy się gapią jak ja jem.

Nie jarać przez rok ?
hmmm, a są jakieś lepsze propozycje ?
Nie da się tego jakoś zniwelować, ale bez odbierania dziecku zabawki ?
Rok to całkiem spory okres czasu.
Uwolnijcie swój umysł na zawsze
Niech sam wybiera co ważne.
  • 14 / / 0
Też mam niektóre "objawy" mimo, że nie palę od.. ja wiem ~8miesięcy? Wcześniej i tak mało jarałem, tzn raz na 1-2tyg. Czasem 2-3 dni z rzędu ale to naprawdę sporadycznie. Powieka i skurcze=magnez, podskakująca noga to przy zamkniętych oczach? Jeżeli tak to skurcze miokloniczne czyli naturalna reakcje organizmu, tak jak bicie serca. Też często nie odbieram telefonów, szczególnie jak nieznany numer. I moją ulubioną jazdą jest to, że jak idę do kibla (jako że jest koło kuchnii) to mam wrażenie, że stara słucha jak sikam :cool: Widać każdy jest trochę dziabnięty ;-) Ale jako, że Twoje objawy są poważniejsze to odstaw cały stuff i obserwuj...
  • 77 / 4 / 0
Mi to brzmi jak jakies psychozy, miewalam tak czasami po fecie i naszczescie przeszly bez konsekwencji. Jesli masz omamy sluchowe, albo dziwne fazy z fobia spoleczna, albo to co pisales z lusterkiem (poczucie wyobcowania) kiedy nie palisz to powaznie Ci radze - idz do specjalisty. Najlepiej najpierw do psychologa (ktory pewnie da Ci skierowanie do psychiatry). O ile psychozy mijaja, o tyle schizofrenia juz nie.

I nie, to nie jest nerwica. Przy nerwicy nie ma omamow.
Pociesze Cie jedynie, ze skurcze miesni i latanie powiek to po prostu niedobory magnezu :)
ODPOWIEDZ
Posty: 48 • Strona 1 z 5
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.

[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.