Kochane ćpuny! Oceńcie mój przepis i dodajcie swoje propozycje na modyfikacje. Chciałbym, żebyśmy skopcili się tak, żeby było przyjemnie, a nie zmulili. (Ostatnio palę raz na kilkanaście dni (rzucam ;)) a i ona jest raczej okazyjną palaczką).
Przepis na Romantycznego Jointa by Scone:
-cannabicae indica (jak mi się uda to sativa)
-turnera diffusa (damiana) -w roli afrodyzjaku
-bibułka wrap smakowa
-ciutka melasy smakowej(?)
Piszcie jak Wy byście go przyrządzili i jakie proporcje skuniacza (prawdopodobnie moc 8/10 gdzie 10 to moc dobrej amnezji/mazara).
Motywacja to para ściśniętych piersi i nie tylko, więc liczę na Waszą międzyćpuńską pomoc i inwencję :D.
tytoń aromatyczny za bardzo smakuje tyteksem, a dla mnie mieszanie mj z t tak, żeby ten drugi choć trochę kamuflował jej wyborny żywiczny smak jest grzechem :).
Może można kupić gdzieś takie aromaty, jak były w dopach? Tylko nie tak chemiczne jak ten jeżynowy...
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Ogromny transport kokainy. Narkotyki za 19 mln zł ukryto w złomie
Ponad 350 kg kokainy o czarnorynkowej wartości przekraczającej 19 mln zł przechwycili funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej w Gdyni. Narkotyki były ukryte wewnątrz ciężkich metalowych elementów znajdujących się w kontenerach ze złomem. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
