Metodyka, przygotowanie, oraz logistyka gotowania, palenia, lub waporyzacji.
ODPOWIEDZ
Posty: 11 • Strona 1 z 2
  • 141 / 1 / 0
Robię green dragona drugi raz według https://www.forum.haszysz.com/green-dra ... 26571.html jednak tym razem ominąłem element "dekarboksylacji".

1. Wpłynie to znacząco na moc wywaru?
2. Czy bez dekarbolsylacji wrzucone zioło do spirytusu po podgrzaniu go do ~75st także odda THC w postaci psychoaktywnej do alkoholu?
3. Jeżeli tak to o ile dłużej to będzie trwać? Bo wiem że z dekarboksylacją wywar spokojnie można pić na drugi dzień i jest mocny jak cholera (sprawdzone %-D %-D)
no i w pizdu i wylądował
  • 528 / 4 / 0
1. Wpłynie.
2. Tak.
3. Będzie trwało tyle samo.
  • 141 / 1 / 0
Jeczcze dla pewności zapytam
Gdyby to leżakowało np. 1 miesiąc i cały czas było podgrzewane, dorówna mocą takiemu który był po dekarbolsylsacji :P?
Jak nie to czy jest jakiś sposób żeby zwiększyć tą moc? Może można to odcedzić włożyć do piekarnka i spowrotem do spirolu?
Sorka za głupie pytania ale nie chce starcić trawy ;))
no i w pizdu i wylądował
  • 528 / 4 / 0
Na derboksylację czas był wcześniej.
Ile trzymałeś to w spirytusie? Odcedzenie nic nie da, co miało przejść przeszło już do spirytusu..
Jak już to odparowanie całego spirytusu, i dopiero wtedy zielsko do piekarnika.
  • 141 / 1 / 0
Jak narazie 2 dni
no i w pizdu i wylądował
  • 25 / / 0
Skorzystam z tego tematu.
Jak wygląda sprawa z mocą THC w tej nalewce? Czy w przypadku Zielonego Smoka jest tak samo jak z produktami żywieniowymi,tzn. wchłania się 100% THC a nie dużo mniej, jak przy inhalacji?
  • 141 / 1 / 0
Wchłania się w całości więc może zaskoczyć mocą jak zioło było mocne.

Może jeszcze komuś się przyda:
Wywar bez dekarboksylacji po miesiącu leżakowania na kaloryferze dorównał mocą temu z dekarboksylacją i był dużo smaczniejszy ;).
Tutaj tabelka:
http://www.mrnice.nl/photos/data/500/De ... of_THC.jpg
no i w pizdu i wylądował
  • 119 / 1 / 0
Jakiej, minimalnej temperatury, potrzeba, aby dokonała się dekarboksylacja? Czy przed włożeniem do piekarnika należy zwilżyć materiał roślinny? Pomysł z podgrzewaniem alkoholu do 75 stopni średnio mi się podoba a gdyby tak go pominąć, zamiast tego stosując dłuższe dojrzewanie? Odrzuca jeszcze myśl o zielonym smaku. Może najpierw zalać zioło wrzątkiem i wyparzyć, w ten sposób pozbędziemy się części związków odpowiedzialnych za wprowadzanie koszmarnych aromatów. Sporo mam wątpliwości, ponieważ nie potrafię sobie wyobrazić tego, iż zielsko się nie spali w piekarniku.
  • 801 / 8 / 0
http://www.marijuanagrowershq.com/decar ... -into-thc/

Temat należy zmielić i podgrzać w 100-110C w piekarniku przez 60 minut. Koniec zgadywania :)

(Z tym że podgrzewane traci cały smak (terpeny) )
Ostatnio zmieniony 20 sierpnia 2013 przez Ramowy, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie bierz RC. Spróbuj konopi! Prof. neurofarmakolog Jerzy Vetulani rekomenduje profilaktycznie na osteoporozę.
Lekarze od tysięcy lat propagują cannabis, już 5000 lat temu na Kujawach palono ziele.

Forbes goo.gl/ExUXOT: MACZANY ZABIJAJĄ
  • 119 / 1 / 0
My, koneserzy alkoholu, cenimy sobie nie tylko jego właściwości upajające, lecz także walory smakowe. Pytanie brzmi zatem, jak pogodzić te dwie sprzeczności? Aromat konopny nie należy do wybornych, zatem jakoś trzeba się go pozbyć. Pierwszy krok to długie i powolne suszenie, tu sporo zyskujemy, ale wciąż pozostaje charakterystyczna zielona nuta, która w napoju wprost odrzuca. Terpeny na szczęście wyparują, więc metoda, opisana pod powyższym sznurkiem, nieco rozwiązuje niniejszy dylemat. Dam znać, co wyszło z wersji piekarnikowej, wówczas będę wiedział, czy można się obejść bez gotowania towaru w wodzie.
ODPOWIEDZ
Posty: 11 • Strona 1 z 2
Newsy
[img]
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu

Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.

[img]
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem

Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.

[img]
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy

Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.