Na wstępie opiszę sytuację.
W maju 2012 roku dostałem telefon od firmy kurierskiej w sprawie paczki w której brakuje jakiś dokumentów a substancja to hydroksypropylometyloceluloza. Powiedziałem, że to jakaś substancja do czyszczenia i zamawiałem ją wcześniej. Facet z firmy kurierskiej wysłał mi dokumenty do wypełnienia, między innymi oświadczenie co jest w paczce, znalazłem opis substancji na internecie i dokumenty przewozowe metylocelulozy więc mu je wysłałem. Paczka trafiła do przeglądu cenzorskiego i po kilku miesiącach została sklasyfikowana jako psychotrop o nazwie której nie pamiętam, jest jest ponad kilogram i wartość oszacowana przez rzeczoznawcę na ponad 100 tys zł ;o . W danych adresowych jestem odbiorcą, adres to mieszkanie które wynajmuje a telefon kontaktowy mój. W urzędzie celnym podczas przesłuchania powiedziałem, że jej nie zamawiałem bo taka jest prawda, a dane mogły wycieknąć przez przeróżne portale internetowe. Dostałem dwa akty oskarżenia, pierwszy wyrok przyszedł nakazowy, bez udziału stron, 100 stawek dziennych x 60 zł, czyli sąd jest przekonany o mojej winie.
Kwestia jest taka, że jest drugie oskarżenie z artykułu o zapobieganiu narkomanii, tu nie ma zawiasów i w środę (05.12) idę do prokuratora. Nie zamawiałem jej, mam jednak podejrzenie co do osoby która mogła ją zamówić ale nie chcę wskazywać palcem. Czy prokurator może odstąpić od sprawy, jeśli tak to co zrobić?
durandal pisze: Na wstępie opiszę sytuację.
W maju 2012 roku dostałem telefon od firmy kurierskiej w sprawie paczki w której brakuje jakiś dokumentów a substancja to hydroksypropylometyloceluloza. Powiedziałem, że to jakaś substancja do czyszczenia i zamawiałem ją wcześniej.
co z kartami charakterystyki, płatność przy odbiorze??? co ty pierdolisz, nie wierzę ci.
durandal pisze:Powiedziałem, że to jakaś substancja do czyszczenia i zamawiałem ją wcześniej.
durandal pisze:W urzędzie celnym podczas przesłuchania powiedziałem, że jej nie zamawiałem bo taka jest prawda
toshiro mifune pisze:poza tym żeby komuś wjebać posiadanie trzeba poczekać żeby wziął do ręki towar, jak leżał na poczcie/policji/składzie celnym wspomniany wuj go jeszcze nie posiadał...
Byłem u prokuratora i sprawa jest o przemyt. Okazało się, że Pani z UPS najwyraźniej złożyła zeznania, że bardzo chciałem ową paczkę dostać a było tak jak napisałem: nie zamawiałem, ale jak ktoś do mnie paczkę wysyła to ją odbieram. Wypełniłem wysłane przez nią dokumenty i odesłałem z powrotem, o czym chyba zapomniała prokuratorowi powiedzieć bo był zaskoczony taką informacją. Na szczęście maila mam i już drukuje sobie wszystko by wysłać do prokuratury.
Sprawa jest ciężka bo jak mam udowodnić fakt, że tego nie zamawiałem? O to głównie chodzi i myślałem, że ktoś wpadnie na dobry pomysł zamiast bez zastanowienia czy na jakimkolwiek haju pieprzyć coś o substancjach z papierniczego - tu się kłania czytanie ze zrozumieniem.
Przestań ściemniać i weź sobie lepiej adwokata. Tutaj to można się radzić w kwestii legalnych dopalaczy a nie takiego przypału.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln
Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.