magisterskiej szukam osób, które samodzielnie (bez pomocy instytucji lub osób, które zajmują się profilaktyką uzależnień) przezwyciężyły uzależnienie od narkotyków.
Jeśli jesteś taką osobą lub znasz takich ludzi prosiłbym o kontakt na mail (stysiek35@poczta.onet.pl) lub priv. Oczywiście zapewniam całkowita anonimowość. Z góry dziękuję za wszelką pomoc.
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
ps.mam znajomych ktorzy niebiora ok.roku ale oni sami niesa pewni za bardzo czy ten problem u nich tak calkiem juz za nimi-bardzo ich ciagnie i nie zyja calkiem normalnie(izoluja sie,niechodza ze spokojem na imprezy itp)
Trzeźwość narko od 11 wrzesznia 2006
http://www.feta.blog.onet.pl
-...wie ze musi wejść na wieżę,od tego zależy jego życie i nie może,dotknięty lękiem wysokości...
z tego co wiem...zalecznie nalogu to okres chyba ok 5lat w abstynencji.
Ale znam takich co po dziesięciu latach wracali do nałogu i schodzili na samo dno, więc nie wiem czy istnieje jakakolwiek granica, po której człowiek może stwierdzić, że jest całkowicie bezpieczny. Mnie, mimo upływu czasu, nachodzi jeszcze krótkotrwała chęć, żeby sobie ostro zapykać i choć zdarza się to niezwykle rzadko to jest to bardzo gwałtowne i niezwykle silne uczucie. Nic przyjemnego ku..wa jego mać. Przypomina mi się wtedy wszystko z najmniejszymi szczegółami i w ogóle na chwilę moje dotychczasowe życie przestaje mieć znaczenie. Na szczęście tylko na chwilę.
fantazia pisze:W takim razie się kwalifikuję - ma za sobą 9 lat abstynencji od fety, no i zrobiłam to własnoręcznie.z tego co wiem...zalecznie nalogu to okres chyba ok 5lat w abstynencji.
Mnie, mimo upływu czasu, nachodzi jeszcze krótkotrwała chęć, żeby sobie ostro zapykać i choć zdarza się to niezwykle rzadko to jest to bardzo gwałtowne i niezwykle silne uczucie. Nic przyjemnego ku..wa jego mać. Przypomina mi się wtedy wszystko z najmniejszymi szczegółami i w ogóle na chwilę moje dotychczasowe życie przestaje mieć znaczenie. Na szczęście tylko na chwilę.
Trzeźwość narko od 11 wrzesznia 2006
http://www.feta.blog.onet.pl
-...wie ze musi wejść na wieżę,od tego zależy jego życie i nie może,dotknięty lękiem wysokości...
grunt to sie wtej chwili niedac zalamc i niezacpac...ciezko z takim nawrotem sobie poradzic nawet po kilku latach od odstawienia ale latwiej niz np.jak sie ma mniej tej abstynencji(np.rok)
Trzeźwość narko od 11 wrzesznia 2006
http://www.feta.blog.onet.pl
-...wie ze musi wejść na wieżę,od tego zależy jego życie i nie może,dotknięty lękiem wysokości...
Trzeźwość narko od 11 wrzesznia 2006
http://www.feta.blog.onet.pl
-...wie ze musi wejść na wieżę,od tego zależy jego życie i nie może,dotknięty lękiem wysokości...
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom
Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.