Więcej informacji: Gałka muszkatołowa w Narkopedii [H]yperreala
rozowykruk pisze:Strasznie zniechęcające te wasze opisy. Bardzo dużo osób żali się, że gała na nich nie działa. Z kolei drudzy wychwalają ją aż po niebiosa. Nie jest to specyfik drogi dlatego nie omieszkam się spróbować. Zastanawiam się tylko nad odpowiednią dawką, nie chcę wziąć za mało, wolę już "się poświęcić" mieć fazę milion. Jedni piszą 3 orzechy, drudzy siedem, jeszcze inni jedną paczkę, jeszcze inni 15 gramów, inni 40... Wiadomo, każdy ma inny organizm, jednych sponiewiera mała dawka, drudzy po kilogramie nie poczują NIC.
Napar spożyłem za namową kolegi i z powodu nudów. Chodziłem wtedy do liceum i mieszkałem na stancji, a że moja dziewczyna tamtejszego wieczoru nie mogła się ze mną spotkać to zdecydowałem się na ten eksperyment. Herbatkę wypiłem z jednej saszetki ok. godziny 20. Czekałem i czekałem, ale gdy efekt nie przychodził położyłem się spać.
Jakże było moje zdziwienie rano, gdy obudziłem się z wrażeniem najebania - mój mózg pracował, ale miałem trudności z chodzeniem prosto :) A że był to zwykły dzień i musiałem iść do szkoły... to cóż, poszedłem. :nuts:
Mało co pamiętam z tego dnia z racji tego, że moja pamięć krótkotrwała po prostu nie działała. Dzwonek, pstryk i jestem w sklepiku, nie wiem po co :) Udało mi się przeżyć ten dzień, ale byłem na tyle zmarnowany, że po powrocie położyłem się spać i przespałem jakieś 16 godzin, aż do kolejnego poranka.
Nigdy więcej :)
Po prostu przyjmijcie do wiadomości że istnieją ludzie na których nie działa (bądź też działa specyficznie, tak, że użytkownik tego nie zauważa), jak np koda. Na mnie koda zadziałała dopiero za około 8-9 razem, a działa na mnie nietypowo - robię się agresywny i mam mnóstwo energii - po 300mg kody uwielbiam grać w piłkę, iść na imprezę i tańczyć do rana, albo najzwyczajniej w świecie chodzić - pamiętam jak miałem iść do kumpla i spóźniłem się 30min bo stwierdziłem że się przejdę (drogę, komunikacją miejską, pokonywałem w 30min).
Osobiście nie zalecam terapii szokowych, tylko systematyczne zwiększanie dawki (najlepiej orzechów tego samego, polecanego przez forum producenta), póki nie osiągniemy stanu pożądanego odurzenia, bądź też nasz stan będzie wskazywał na to, że owa ilość jest nie do zniesienia przez organizm. ;-) Nie bez powodu upieram się, by testować nutmegi jednego, pewnego producenta, gdyż ilość mirystycyny w nich zawarta, nie będzie się nigdy jakoś diametralnie różnić, co pozwoli nie przesadzić z dawkowaniem i zachować ostrożność.
Nierealna, jeżeli zależy Ci na uzyskaniu tego unikalnego high'u, jaki daje gałka - próbuj, a bardzo możliwe, że będzie Ci to dane... :-D
- gastro (myślałem, że żołądek mi rozsadzi, usypiałem na siedząco, bo tak się obżarłem :/)
- na drugi dzień wieczorem ostry ból brzucha
- nieziemska senność (rano żadne dzwięki mnie nie mogły obudzić)
- czerwone oczy (nigdy po zielsku takich nie miałem...)
- wesoło i zamulaście było całe dwa dni, dopiero na trzeci dzień (dziś) było po wszystkim ;)
Wnioski? Nigdy więcej ;)
Ja na pierwszy raz zarzuciłem 4 gałki od Kamisa. Starłem je elegancko i wybierając wiórki jak najbardziej ze środka, zrobiłem herbatke. O smaku nie wspominam bo wiadomo.
@Nie_cpiem ja miałem zupełnie inaczej z gastro. Nic nie chciałem jeść, pomimo, że kumple zamówili pizze a ja nie jadłem od dawna ( od 16 zjadłem Gałke i dopiero o 6 rano następnego dnia zjadłem tosty ) Bardzo możliwe, że to ze strachu przed bólami żołądka ( których i tak nie uniknąłem :/ ), ale nie wyobrażam sobie, że miałbym jeść coś na fazie po gałce
dabek9744 pisze:@aidisid jeżeli po gałce chciałeś iśc na impreze to jesteś hardcorem.
Około godziny 12 skonsumowałem pięć porządnych orzechów firmy "Dary Natury" z Indii, ktoś na forum pisał że są aktywne jednak trochę się zawiodłem. Póki co żadnych efektów, poza lekkim zamuleniem fizycznym - psychicznie prawie żadnych efektów, coś na granicy placebo. Ktoś jeszcze szamał G.M tego pochodzenia?
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.