Pisze w imieniu kumpla, a raczej kilku kumpli. Sprawa wyglada nastepujaco:
Kilku ziomkow przez 2-3 lata pisala o bace przez fejsa, fona, gg. Glownie o paleniu, ale sprzedazy tez nieco bylo. Wiadomo uzywalo sie czesto roznego rodzaju szyfry, ale tez ile mozna czytac dziennie tych ksiazek? :-)
Aktualnie psy zajrzaly do jednego z nich i skonfiskowaly mu telefon. Telefon mial usuniete przypalowe smsy i zdjecia.
Teraz pytania:
1. Czy na podstawie telefonu moga odzyskac usuniete smsy? Czy moga to raczej oczywiscie, ale czy podejmuja sie takich rzeczy przy takich sprawach?
2. Kiedy policja prosi operatora o smsy i rozmowy(?). Czytalem wiele o tym i glosy sa podzielone, jak to w koncu jest. Maja oni dostep do rozmow?
3. Co z komputerami, w razie czego odzyskuja oni usuniete pliki? Czyzby szykowaly sie kilkukrotne formaty PC'etow?
4. Czy jesli nie mamy aktualnie nic przypalowego na chacie, akcesoria do palenia, samarki, wagi moga nam zaszkodzic?
5. Facebook, no wlasnie jak to z nim wyglada? Policja ma do niego dostep?
Prosze o wypowiadanie sie osob, ktore mialy stycznosc z takimi sprawami, maja informacje sprawdzone, z pierwszej reki.
Z gory dzieki za odpowiedzi i przestrzegam przed glupota, jaka jest zostawianie po sobie sladow jak wyzej. :wall:
Maja oni dostep do rozmow?
Facebook, no wlasnie jak to z nim wyglada? Policja ma do niego dostep?
Telefon zmieniam wraz z numerem
Facebook - zmiana danych osobowych i wykasowanie calej historii jaka sie dalo.
Co o tym myslicie, nic wiecej zrobic juz nie moge, wypowie sie ktos jeszcze?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.