Mialem przedwczoraj nad ranem bliskie spotkanie ze stoleczna antynarkotykowka. Gdy Panowie zabierali sie do fiskania poinformowalem grzecznie, ze posiadam podejrzanie wygladajace substancje, ktore jednak sa w Polsce legalne. Pojechalismy na Wilcza, tam panowie zrobili polowe testy. Kanna (jakies AM) przedstawilo sie jako feta, a mxe jako koka. Kazalem wyslac probki do bieglego i zeznalem, ze substancji uzywam do badan laboratoryjnych. Czy mam sie czego obawiac? Chyba lipne sa te testy.
Tak btw dostalem tez muke za cwaniaczenie, przegrzebano mi telefon i tablet. Wytlumaczylem sie z esemesow a'la "masz co ogarnac", ze chodzilo o tyton. :) Rano wjechano do mnie na chate i nic nie znaleziono (glaby znalazly "majeranek"). XD
Ile moze trwac ekspertyza bieglego? Chyba jestem bezpieczny?
Powód: scalenie
Skoro substancje są legalne, a w domu nic nie znaleziono to oczywistym jest, że nic nie może Ci grozić.
kanna jako feta i mxe jako koks ? oni w ogóle robili jakiekolwiek testy czy tak sobie pierdolili, że im się wydaje co jest co ?
edit: jak w ogóle doszło do tej sytuacji ?
Co do badań labolatoryjnych, to z pewnością potwierdzą że substancje są legalne. Nie musisz składać żadnych wyjaśnień po co miałeś je przy sobie, albo w domu. Nie są zakazane, więc możesz je posiadać a po co, to już im chuj do tego.
Zatrzymali cie na 48h?
Okoliczności, to zapewne rutynowa trzepanka, zgadłem?
W wyniku wrzucenia wszystkich moich rzeczy luzem do torby porysował się tablet.
Zabrali na Solec na badania, po drodze musieli kebaba opierdolić. Osobiście mi żadnego narkotestu nie robiono. Potem wycieczka na dołek na Aninie. Przez cały czas utrzymywałem, że nie korzystam z narkotyków.
Powrót na Wilczą, zeznania, o trzynastej wyszedłem. Jestem "podejrzany" i czekam na wyniki od biegłego.
Jak ktoś jest jeszcze czegoś ciekaw chętnie odpowiem na pytania, to może pomóc w czymś.
Chcę oczywiście napisać zażalenie. O co z powyższych mogę się przychrzanić?
F.X. pisze: Spytali, czy posiadam jakieś nielegalne substancje. Powiedziałem, że DMT, które produkuje mój mózg.
Według mnie możesz napisać zażalenie i napisać o agresywnym zachowaniu policji, porysowanym tablecie itp
0202122 pisze:Zażalenie? co mu z tego przyjdzie? Strata czasu. Funkcjonariusze wszystkiego się wyprą a z niego zrobią głupka. Standardowa procedura.
Pytasz, czy policja może bezkarnie pobić kogoś kto "nic nie zrobił".
Czy zrobił czy nie zrobił, bić nikogo nie mają prawa. Niestety jak pokazuje zwykła szara rzeczywistość, nie zawsze tak jest. W konfrontacji policjant - obywatel, zawsze daje się wiarę policjantowi. A jeśli jest ich kilku, to twoje zdanie praktycznie się nie liczy.
W celu wydobycia informacji, zastraszenia, albo by dać upust nagromadzonej wewnątrz frustracji, funkcjonariusze uciekają się do przemocy wobec obywateli. Wpierdolom ci we dwóch a jak przyjdzie co do czego, to zeznają że nic takiego nie miało miejsca, albo że stawiałeś opór, zachowywałeś się agresywnie albo jeszcze niewiadomo co nawymyślają. Czują się bezkarni, bo jest naprawdę ciężko udowodnić, że przekroczyli swoje uprawnienia. Bez świadków, albo dowodów (np. nagranie) jest to praktycznie niemożliwe.
Na szczęście takie sytuacje są marginalne, ale niestety się zdarzają. Czego przykładem są chociażby wpisy na forum. Z resztą również miałem okazdję przekonać się na własnej skórze do czego zdolni są sfrustrowane niebiescy/czarni chłoptasie.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
Marihuana a palenie papierosów. Co ujawnia badanie?
Próbują rzucić palenie papierosów i wybierają marihuanę. Jak często? Nowy sondaż zestawia ją z lekami i wskazuje na ważne zastrzeżenia.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
