Syntetyczny opioid o niewybiórczym działaniu na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Tramadol w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 116 • Strona 5 z 12
  • 43 / 1 / 0
Ja uwielbiam 2 dzien, dla mnie jest on bardzo miły. Kocham poranną kąpiel z bąbelkami po nocnym przyjemnym tramadolowaniu :) najlepsze doświadczenie miałam jadąc tramwajem 20 minut które trwało w mojej świadomości kilka godzin. Półsen wręcz piekielnie miły :D naprawde dla mnie dzień po zdecydowanie lepszy niż sama faza.
  • 669 / 10 / 0
Dla mnie dzień po jest bardzo niemiły. Ból głowy i mdłości - w zasadzie coś jak kac po mocno zakrapianej imprezie. Tylko, że na kaca alkoholowego pomaga mi ketoprofem i lekka dieta a na kaca po tramadolu pomaga mi tylko tramadol.
Rozpad termiczny alkaloidów maku lekarskiego, prawda czy mit?
Vexilla regis prodeunt inferni
  • 2878 / 21 / 0
A próbowałeś leczyć tramadolowego kaca innymi opio? Na przykład majką?
And I guess that I just don't know.
*                       *                      *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
  • 669 / 10 / 0
idontknow pisze:
A próbowałeś leczyć tramadolowego kaca innymi opio? Na przykład majką?
Tak, morfina również pomaga ale nie mam dobrego dojścia do niej więc jako lek na kaca po tramadolu, którego biorę regularnie morfiny używać nie sposób. Dobrze też mi robi makiwara ale tutaj znów problem z dostępem do surowca - w tym roku nazbierałem sporo ale nie pomyślałem o zapasach. Kodeina po tramadolu działa na mnie bardzo słabo, 600mg po tramadolu czuję mniej więcej jak setkę tramca.
Rozpad termiczny alkaloidów maku lekarskiego, prawda czy mit?
Vexilla regis prodeunt inferni
  • 195 / 6 / 0
Wczoraj 500 mg tramala i nocka była bardzo przyjemna ;)
Jednak dziś...wstałem z bardzo dobrym nastawieniem, ale potem to ciągłe swędzenie (loratadyna nie pomogła), straszliwe pocenie się i mam w dodatku takie momenty jakby zwiechy. Niemniej bez nudności czy bólu głowy, o których wspominalo wcześniej sporo osób.
  • 221 / 4 / 0
zjazd na drugi dzień to jakieś nieporozumienie, tramal działa stosunkowo długo tak że spokojnie można się obudzić w dobrym humorze a z tego co pamiętam to jedynymi skutkami ubocznymi była senność i lekka apatia, tak na prawdę to dopiero 3 dzień jest trudny dlatego moje pierwsze ciągi polegały na zarzucaniu T. co drugi dzień, kiedyś mi to w zupełności wystarczało
  • 809 / 15 / 0
Drugi dzień jest dziwny. Wstaje jakiś zmęczony, chociaż z reguły leżałem w łóżku. Może to wina dość długich ciągów? Nie wiem. Pierwsza myśl - więcej Tramalu i powtórka.
na nic nie narzekam,
mam w kieszeni klonazepam.
  • 11 / / 0
Ogólnie dla mnie 2 dzień na Tramalu bywa różnie. Początkowo jak brałam, nie odczuwałam żadnego złego zjazdu, miły spokój i w ogóle miłość :rolleyes: .
A teraz coś schrzaniło mi się z organizmem, drugi dzień lekkie mdłości, brak apetytu, na maksa zwężone źrenice, nie chce zejść szybko i sprawnie :-|
W tej chwili ty, chory, zarażasz się tą chorobą.
  • 149 / / 0
Dla mnie drugi dzień wygląda tak:
-cięzko wstać z wyra
-bolą nogi (pomaga rowerek hehe)
-myśle tylko aby sie skupić,wstać i znów przyjebać
-rozwolnienie
-żadnych bolów głowy,nudności
Zaczynając grę z OPIO,trzeba mieć na uwadze,że przeciwnik jest silniejszy od Nas i tylko najsprytniejsi....wygrają i to po ciężkiej walce!
  • 766 / 136 / 6
Moim zdaniem zjazd na drugi dzień wynika z niewyspania. Zarzucanie tramadolu w postaci retard popołudniu oznacza brak snu przez przynajmniej 10h. Jeżeli biorę trampka rano, to wieczorem mogę normalnie się położyć do snu, a na następny dzień nie czuję ubytku serotoniny i noradrenaliny, a raczej resztki błogostanu :-D Zaś jeżeli nie zaznam snu podczas nocy z Tramalem, wtedy przez pół dnia nakręca mnie zanikająca faza, a drugą połowę przeżywam w sennym letargu. Pełnię sił odzyskuję dopiero 2 dni po takiej nocnej przygodzie.
Harm reduction i rozsądek sposobami na to, drogi użytkowniku substancji psychoaktywnych, byś cieszył się pełnią efektów swych specyfików przez całe życie.

ZERO TOLERANCJI DLA TOLERANCJI!
ODPOWIEDZ
Posty: 116 • Strona 5 z 12
Newsy
[img]
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk

WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.

[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.

[img]
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu

Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.