Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 355 • Strona 4 z 36
  • 1345 / 6 / 0
Ja również. Widzę wtedy różnice pomiędzy ludźmi takimi jak my, a takimi, którym branie narkotyków do głowy nawet nie przychodzi.
Z tymi ostatnimi też mam dobre relacje; nie muszą wiedzieć wszystkiego.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Bender

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
  • 1530 / 10 / 0
0202122 pisze:
*Jako osoby zażywające narkotyki ,mam na myśli użytkowników nie izolujących się od otoczenia. Osoby prowadzące aktywne życie w społeczeństwie, które okraszają od czasu do czasu substancjami psychoaktywnymi.
Jeżeli chodzi o tak pojęte ćpanie to tracą. Świat zupełnie inaczej by wyglądał gdyby wszyscy kosztowali różnych drgaów. Nie wiem czy lepiej. Widać teraz jaka patologia jest związana a alkoholem. Wiele osób jednak potrafi pić, inne nie lubią. Mam znajomych, którzy właśnie nie lubili pić tylko ćpać. Wiadomo jak jest. Stali się podobni do alkoholików z tym, że ich substancja była np feta. Gdyby tak cału świat wyglądał to nie wiem czy by dobrze było. Choć z drugiej strony prohibicja zawsze była powodem większych patologii.,
"Przyszła wojna będzie wojną niewidzialną Dopiero gdy dany kraj zauważy że jego plony uległy zniszczeniu jego przemysł jest sparaliżowany jego siły zbrojne są niezdolne do działania zrozumie nagle że brał udział w wojnie i że tę wojnę przegrywa"
  • 343 / 6 / 0
Moim zdaniem najwięcej tracą ludzie inteligentni oraz z bogatą wyobraźnią, którzy nigdy nie doświadczyli stanu po psychodelikach. Np. Albert Einstein, czy Stephen Hawking. Nie mówiąc o artystach z różnych kategorii.
  • 1587 / 11 / 0
John Stuart Mill, to bardziej zależy od charakteru danej osoby. Niektórzy z natury są ogarnięci, inni z natury się uzależniają.

Zjemtwepachy - więcej tracą Ci bez wyobraźni, bo Ci drudzy potrafią stworzyć w głowie ciekawe doświadczenia.
rchiro the best
  • 190 / 1 / 0
Odnośnie artystów, to moim zdaniem dużo tracą także odbiorcy sztuki, którzy nigdy nie skosztowali smaku psychodelicznych podróży. Więź z artystą, poczucie, że rozumie się dzieło na wszelkich płaszczyznach, że wiemy dokładnie o co artyście chodziło - trudno to osiągnąć bez narkotyków (psychodelików), a przynajmniej nie w takim stopniu. Moim zdaniem narkotyki wznoszą odbiór sztuki na wyższy, lepszy poziom.
Nie sądź, a nie będziesz sądzony! :old:
  • 1345 / 6 / 0
Nie doceniasz odbioru sztuki na trzeźwo. Jeśli chodzi o sztuki plastyczne, to odbiór ich na trzeźwo jest osobną jakością. Tyle, że do tego trzeba mieć zaplecze.

Bez obrazy, ale naćpany psychodelikiem, każdy głupi potrafi się zachwycić byle czym. Choć i to stanowi osobną jakość.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Bender

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
  • 190 / 1 / 0
Doceniam. :) Może niepotrzebnie napisałem, że naćpanym odbiera się lepiej. Po prostu inaczej. I każdemu miłośnikowi sztuki wszelakiej zalecałbym choćby jednorazowego tripa, żeby poczuł to "inaczej". Tak jak inni pisali, to przenosi się na doświadczenia na trzeźwo (w moim, ale widzę, że nie tylko, przypadku).

Pisząc to miałem na myśli muzykę, (nie miałem przyjemności obcować z innymi formami artyzmu będąc nietrzeźwym) ale myślę, że działa to także na inne formy.
Nie sądź, a nie będziesz sądzony! :old:
  • 81 / / 0
Oj tak, co do odbioru muzyki po psajko to się zgodzę.
Dark Side of the Moon - płyta słyszana przeze mnie tysiące razy, właściwie moja muzyczna biblia, podczas słuchania po pierwszej aplikacji hometa to była dla mnie zupełnie nowa jakość. Zupełnie inna jakość. I w sumie nigdy nie czułem się z PF tak mocno związany, jak właśnie wtedy...

A co do tematu... wydaje mi się, że nie, choć uważam (nie ja jeden, patrząc po wcześniejszych odpowiedziach), że dobrze jest sobie jakiegoś grzybulca bądź papier choć raz w życiu zaaplikować, żeby zobaczyć what's what.
Mogą to być naprawdę rozwijające doświadczenia.
  • 38 / / 0
Wg. mnie tak jak i większości uważam że osoby takie tracą jedynie nowe doświadczenie (szczególnie jeśli chodzi o psychodeliki) nawet jeżeli jest to jednorazowe.
  • 3905 / 249 / 13
"Bez obrazy, ale naćpany psychodelikiem, każdy głupi potrafi się zachwycić byle czym. Choć i to stanowi osobną jakość." - A to źle? Sory, ale skoro nobilituje cię to, że "jesteś ponad tymi głupimi" bo to ty uzurpujesz sobie prawo do "prawdziwego zachwycania" a nie "głupiego zachwycania" to jesteś głupszy od nich... Zaleciało hujowym snobizmem mentalnym.

Dla mnie tracą ci ogarnięci życiowo, ci nieogarnięci by popłynęli z dragami.
Wkońcu zmęczony, bez sił i ochoty, bez domu i imienia w kanale zapomnienia;
ODPOWIEDZ
Posty: 355 • Strona 4 z 36
Artykuły
Newsy
[img]
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy

Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.

[img]
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?

Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.

[img]
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon

Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.