Czym jest ta terapia? Jest to zrobiona od podstaw, pod fobię społeczną , terapia poznawczo-behawioralna. Składa si z książeczki oraz taśm audio – które to ja będę tłumaczy, w pewnym skrócie, ale uwzględniając wszystkie ważne informacje. Terapia jest podobna do normalnych wizyt u terapeuty specjalizującym si w FS. Będziemy mieli sesję co tydzień . NIEZBĘDNE jest, abyśmy
powtarzali informacje z każdej sesji wiele razy a staną się automatyczne w naszym mózgu. Tak więc terapia trwa tak naprawdę 7 dni w tygodniu! Jeżeli zrobicie ją za szybko, to ten proces nie nastąpi, więc terapia będzie STRAT CZASU. Dr T.A. Richards jest osobą, która przez wiele lat sama cierpiała na FS i po wyleczeniu poświecił się pomocy osobom z takimi problemami przez jakie sam przeszedł . Trudno o bardziej kompetentną osobę . :D
http://bezfobii.blogspot.com/
Bezpośredni link do ściągnięcia pdfa z rapidshare(legalne):
http://rapidshare.com/files/302087612/Richards.rar
Jeżeli także posiadacie jakieś alternatywne dla leków albo komplementarne do terapii opracowania na temat leczenia fobii to wrzucajcie.
Powód: Przeniesiono.
Na szczęscie farmakologia mi pomogła, szczególnie mirtrazapina oraz sertralina dobrze na mnie działają. Nie mam już schiz przed dzwonieniem przez tel, a nawet w jak byłem w stanach to w sklepach wykłucałem się o różne śmieszne promocje o co prosiła mnie moja laska. Bez tej terapi w życiu bym tego nie zrobił.
Obserwuje konwulsje idei i Pustkę, która śmieje się sama do siebie ...
Na przykład leją Cię za dziecka kijem za każdym razem, kiedy zrobisz nieprzyjazną minę, tłumacząc, że agresja to szatan i nie można jej czuć - wyprzesz to uczucie i "racjonalnie" przetłumaczysz sobie rzeczywistość tak, jakbyś jej nawet nieświadomie nie czuł. Za każdym razem, kiedy będzie się pojawiać, zinterpretujesz sobie swoim krzywym tokiem rozumowania bodziec, który ją wywołał tak, żeby pasował do tego poglądu i tak dalej... tworzysz sobie iluzję za iluzją, a umysł w końcu nie wyrabia ze stresu, bo musi przekształcić cały świat, żeby pasował do Twojego zrytego przekonania.
W końcu doprowadzasz się do ruiny, bo stres niszczy zdrowie i prowadzi do unikania coraz większej porcji świata, plus poświęcasz tyle energii myślom, że nie starcza dla ciała. Ze złego fizycznego samopoczucia bierze się jeszcze gorsze psychiczne.
Zmieniając myślenie zmienisz tylko powierzchowny skutek, ale przyczyna pozostanie i wyjdzie w innej patologii. Lekarstwo? http://talk.hyperreal.info/zmiany-zacho ... l#p1182172 - dolny akapit. Jak jesteś w pełni w swoim ciele, fobia nie istnieje. Kilka dni praktyki i jakość życia +200%, ale wymaga prawie ciągłej uważności. Spotykasz się z ludźmi - utrzymujesz się w ciele i nie interpretujesz odczuć. Pojawia się myśl - nie panikujesz, tylko przenosisz uwagę na ciało. To samo jak siadasz do komputera, oglądasz telewizję, rozmawiasz i wiele innych rzeczy, które potrafią zbyt mocno wciągnąć. Energia w końcu wzrośnie, ale póki co lepiej nie dzielić uwagi na czworo bo łatwo się przegrzać.
często przypisują też sertralinę, ponoć nawet pomaga.
dolcze pisze:@yaba
często przypisują też sertralinę, ponoć nawet pomaga.
no właśnie "ponoć". brałem niespełna rok stimuloton w dawkach od 50 do 150mg na dobę i raczej nie usprawniło to niczego odnośnie lęku, łatwości do pokonywania barier w kontaktach z ludźmi.
Dodano 05.09.2012:
w ulotce Setaloftu jest ciekawa definicja fobii społecznej:
Zespół lęku społecznego (fobia społeczna) charakteryzuje się uczuciem nasilonego lęku lub stresu w sytuacjach społecznych (takich jak rozmowa z obcymi osobami, przemawianie do grupy osób, jedzenie lub picie w obecności innych ludzi lub martwienie się o swoje potencjalnie zawstydzające zachowanie).
To ostatnie idealnie opisuje istotę problemu.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Marihuana może pomóc zwalczyć chorobę Alzheimera
Nowe badania sugerują, że w chorobie Alzheimera równie ważne jak nagromadzenie białek (amyloidu i tau) może być zwalczanie stanu zapalnego w mózgu.
Kawa - budzi i wydłuża życie
Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.