[ external image ]
I jeszcze jeden bardzo interesujący wycinek:
[ external image ]
1) ktoś rozwalił drzewko i nie zauważył roślin;
2) ktoś rozwalił drzewko, zauważył rośliny, ale miał na nie wyjebane, bądź z uczciwości zostawił je w spokoju;
3) ktoś rozwalił drzewko, widział rośliny i nie ściął ich, bo woli poczekać aż będą gotowe do wycinki.
nie wiem co o tym sądzić. a Wy co myślicie?
Jeśli od twojego spota nie ma kontaktu wzrokowego do miejsca ścietego drzewka ( geste krzaki czy cos) to najpewniej nic nikt nie widział. Jeśli jednak z tego miejsca można zobaczyć planty, lub są jakiekolwiek ślady wskazujące na czyjąś obecność na miejscówce to możliwe, że ktoś już czeka żeby ściąć twoje planty.
Prawdopodobna wydaje mi się opcja 3 i 1 . Spójrzmy prawdzie w oczy - mało jest ludzi, którzy wiedząc czym jest dany krzak ot tak zostawili by go w spokoju. Ja już 3 rok mam problem z cholernymi zlodziejami.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana we Francji — mandat 200 euro, program medyczny i wojna o CBD
Francja ma jedno z surowszych praw narkotykowych w Europie Zachodniej i jednocześnie jeden z największych odsetków użytkowników. Od 2020 roku działa tam mandat 200 euro — który wcale nie oznacza dekryminalizacji.
Ryzyko udaru wyższe o 37 proc. Naukowcy wskazują na popularną używkę
Marihuana może zwiększać ryzyko udaru mózgu – wynika z analizy danych ponad 100 mln osób. W przypadku konopi wzrost ryzyka wyniósł 37 proc., ale jeszcze większe wartości odnotowano przy kokainie i amfetaminie. Badacze osobno sprawdzili też osoby poniżej 55. roku życia.
Ekspert: Środki psychoaktywne zwiększają ryzyko schizofrenii
Specjaliści zauważają radykalny przyrost liczby pacjentów ze schizofrenią i innymi zaburzeniami psychotycznymi, wśród osób, które wcześniej przyjmowały środki psychoaktywne. Z dr hab. n. med. Pawłem Krukowem rozmawia Lilianna Kaczmarczyk.
