Więcej informacji: Pentedron w Narkopedii [H]yperreala
@up piękny okaz :D
ja tam nie wiem jak to jest, bo nie mam takich postanowień, ale jak ktoś sobie powie np. dwa razy na tydzień, albo 50mg na dzień - to nie da się tego przestrzegać? swoją drogą ja z MDPV miałem miesięczne ciągi, ale nie uważałem się za "wjebanego". ciężko było to przerwać, ale nie miałem żadnej tolerki, a withdrawal trwał tydzień. co ułatwiało zadanie to efekty negatywne przy lekkim OD MDPV (stany lękowe itp.).pilotpete pisze:1. I tak się wjebieszOd beta-ketonów bardzo ciężko się uwolnić :P I nie wmawiaj sobie, że jak jesz mało teraz, to będziesz potrafił się opanować później :-p
źródło?pilotpete pisze:2. Można mieszać, tylko też wszystko z głową, Pentedron jest mocno kardiotoksyczny, więc nie dopierdalaj organizmu doszczętnie.:D ja idę o zakład, że znajdą się tacy co tak robili ;)pilotpete pisze:3. No raczej nierozbite kryształy ciężko Ci będzie sniffować :-D
Sam sobie przeczysz kolego, skoro miałeś miesięczne ciągi z MDPV. To że sam nie uważałeś się za wjebanego, nie znaczy, że wjebany nie byłeś. Sztuką jest przyznać, że się w coś wjebałeś, a nie udawanie, że wszystko jest ok.
Pentedron mocno siada na serducho. Źródło? Moje doświadczenie.
Sam waliłem kryształy sniffem, ale trochę mija się to z celem, dlatego odradziłem to od razu ;)
pilotpete pisze:
Pentedron mocno siada na serducho. Źródło? Moje doświadczenie.
primum non nocere
ohYeah pisze:bo na zjeździe masz przyspieszone tętno?pilotpete pisze:
Pentedron mocno siada na serducho. Źródło? Moje doświadczenie.
Modyfikowany Bigos pisze:Mocno to siada na serducho przy dawkach +300mg na kreske ^_^ a
pilotpete pisze:
Nie ma to jak konstruktywny post. Ale nie mam do Ciebie żalu, widzę że niedawno się zarejestrowałeś, więc pewnie nie masz porównania do 4-MMC, bufedronu czy innych beta-ketonów.
akurat data rejestracji nie ma tu nic do rzeczy - mam porównanie do wielu beta-ketonów i na moje serce najbardziej wjeżdża bufedron.
Pente długo był dla mnie ketonem totalnie bez-zjazdowym. ;-)
primum non nocere
ohYeah pisze: Pente długo był dla mnie ketonem totalnie bez-zjazdowym. ;-)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.