Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 35 • Strona 2 z 4
  • 3 / / 0
Mi rzuca kumpel dziewczyny. Nieco denerwujące, jak zawsze chce się wkręcić na palenie, mimo że tłumaczę jełopowi iż to nie na teraz, tylko wieczór/następny dzień. No cóż, koleś nieco przejarany jest od dość długiego czasu i nie wszystko trybi mu w głowie.

A wracając do tematu. Jak dzwonię do niego, to pytam co u siostry. Jak ma coś na od razu to mówi, że wszystko ok, a jak trzeba poczekać, to sypnie gadką, że wyjechała na trochę, czy, że jest u kogoś. Niby trochę głupie, ale najważniejsze, że działa. Przypałowo też kiedyś jak podawał mi (nieważne, że na uboczu) torbę 'ot tak'. Na szczęście, teraz nauczył się nieco i już majta baką na prawo i lewo wrzeszcząc o kasie. No cóż, idiota. ^^
  • 219 / 1 / 0
Racja, ale weź pod uwagę to, że znajomy nie będzie robił na tobie wałków.
  • 1931 / 318 / 0
dzwonie i pytam 'masz jakies narkotyki?' albo 'masz działkę marihuany?'
Uwaga! Użytkownik GG Allin nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1294 / 8 / 0
alepocotojest pisze:
A wolicie kiedy dillerem jest ktoś znajomy, czy raczej obcy gość z którym tylko załatwiacie interesy? Ja zdecydowanie wolę drugą opcję. Szczególnie kiedy chodzi o trawkę, bo wkurza mnie takie coś:
-Ogarniesz mi zielonego?
-Może zajaramy razem?
:-/
Miło, ale nie zawsze jestem towarzyska, a czasem głupio odmówić...
Diller z prawdziwego zdarzenia tak nie robi. Ja mam takich co znam bardzo dobrze, ale w sprawach handlowych, spotykamy się tylko na wymianę. Jak ktoś tak robi, to nie jest dillerem. A tak, to wolę znać, bardziej ufam, poza tym, jeden daje lepiej mi, niż np. mojemu ziomkowi, bo jak widać fakt, że znam go lepiej na to wpływa.

Ps. Poza tym, lepiej jest się w razie czego tłumaczyć, że było się u dobrego znajomego, niż u obcej osoby po coś tam, której nawet nie znamy.
Ostatnio zmieniony 13 lipca 2012 przez SzatanskiSkoczek, łącznie zmieniany 2 razy.
  • 1196 / 10 / 0
Naprawdę sądzicie, że każdy dill ma podsłuch na telefonie, komórkowym, do tego na kartę? Jakieś bajki rodem z CSI.
Uwaga! Użytkownik Ugh nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 520 / 18 / 0
@up: bez kitu, śmieszą mnie pseudo-dealerzy, którzy jak do nich zadzwonisz odpowiedzą Ci "nie przez telefon, nie, nie, nie!!!". "Jak słychać echo w telefonie, to znaczy, że masz podsłuch!" - no kurwa, aż jebnąć w łeb się chce.
  • 279 / 4 / 0
To dosyć częsta paranoja z tymi podsłuchami. Osiedlowi sprzedawcy fety czują się ważni :cool:
... albo i nie.

http://www.youtube.com/watch?v=Vi76bxT7K6U
  • 1709 / 11 / 0
Ugh pisze:
Naprawdę sądzicie, że każdy dill ma podsłuch na telefonie, komórkowym, do tego na kartę? Jakieś bajki rodem z CSI.
Takie metody nie są takie głupie jakby się mogło wydawać, kiedyś jak jeszcze każdy miał telefony stacjonarne w domu ( %-D ) a nie byłeś sam na chacie to żeby nie było przypału pytałem się szyfrem przez telefon np. masz jakieś ciekawe płyty z grami? :-)
  • 129 / 4 / 0
nie każdy ma, ale wielu, a co najważniejsze nigdy nie wiesz który ma, a który nie, chyba ze jesteś omnibusem
nie gadanie na przypale to po prostu dobry nawyk, który nic złego nie przyniesie, a może wiele dobrego
cwaniaczku
  • 520 / 18 / 0
Ja nie mówię, żeby przez telefon gadać przypałowo. Zawsze jakimś slangiem rozmawiam, a to czy koleś ma jakieś gry, a to czy ma czas i takie tam. Ale nie rozumiem tej paranoji. Jeden mój ziomek przez parę lat gada przypałowo, bez żadnego slangu, i nic się jeszcze nie stało. Co nie znaczy, że innemu kolesiowi po pierwszym dealu przez telefon wjadą psy.
ODPOWIEDZ
Posty: 35 • Strona 2 z 4
Newsy
[img]
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet

Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.

[img]
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym

Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.

[img]
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura

Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.