A w takiej branży jak mak, makiwary, uprawy i wiadomo płukanka zawsze będą posty odbiegające od tematu więc knajpa to wg mnie dobre rozwiązanie :-)
Nie ma to jak leczyc skreta galka muszkatolowa xd spozylem cale opakowanie.
cpunex pisze:To wyszla pizda z kasy dzis. Mam skreta jak skurwysyn bola mnie nogi i sraczke mam/ deperesje mysle czy nie isc zastawic telefonu do poniedzialku chyba nie wytrzymie kurwa :((( a moze dam rade? Chuj wie zle sie czuje , jebany mak ladnie potrafi wpierdolic fizycznie ale dziwic sie wpierdalalem juz 1.5 kg a 2 kg to bylo elegancko . Chyba przeboleje to i jakos dam rade obnizy mi sie tolerka przynajmniej.
Nie ma to jak leczyc skreta galka muszkatolowa xd spozylem cale opakowanie.
Uzależnić się od płukanki, tak bardzo z Ciebie śmiecham. Taki przejebany skręt? Zastawić telefon? Człowieku :nuts:
Weź lepiej zjedz już kodeinę, taniej Ci wyjdzie.
Swieeetnie mnie ugrzalo, swieeetnie smakuje kit kat bialy i mleko z orzeszkami makadamia w tym stanie. Dzien dziecka mam.
Fajnie, ze jest knajpa!
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
cpunex pisze:To wyszla pizda z kasy dzis. Mam skreta jak skurwysyn bola mnie nogi i sraczke mam/ deperesje mysle czy nie isc zastawic telefonu do poniedzialku chyba nie wytrzymie kurwa :((( a moze dam rade? Chuj wie zle sie czuje , jebany mak ladnie potrafi wpierdolic fizycznie ale dziwic sie wpierdalalem juz 1.5 kg a 2 kg to bylo elegancko . Chyba przeboleje to i jakos dam rade obnizy mi sie tolerka przynajmniej.
Nie ma to jak leczyc skreta galka muszkatolowa xd spozylem cale opakowanie.
nie powiem miałem skręta nie raz ale nigdy po PST w ogóle jak można długi czas dzień w dzień pić te płukanke fuu, jedyne co mnie czasami popycha w strone PST to brak kasy - co to za problem wynieść pare opak maku ale chuj tam i tak przebiłeś wszystkich DOBRA RADA PANOWIE I PANIE NAJLEPSZYM LEKARSTWEM NA SKRĘTA JEST GAŁKI MUSZKATAŁOWEJ NA ŚNIADANIE WPIERDALANIE! :wall:
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
Ryyyba pisze:nie powiem miałem skręta nie raz ale nigdy po PST w ogóle jak można długi czas dzień w dzień pić te płukanke fuu,
od początku roku praktycznie jestem w ciągu, czasami jedynie zrobię dzień czy dwa przerwy, bo jednak na żołądek to to fajnie nie oddziałuje.
co do smaku - na prawdę paru h dobrego grzania jest to aż taki problem...?
a jeśli chodzi o skręta - na pewno mnie zjadą pro-mastah-opiatowcy wjebani w mocniejsze rzeczy ale zdecydowanie mogę powiedzieć, że takie coś występuje i nie jest to takie lajtowe lelum polelum jakby się mogło wydawać ;-)
btw - lubię idee knajp i fajnie, że też tutaj się pojawiła.
teraz jesteśmy już prawdziwym działem - jak akodyn czy kodeina :D
Lotnik pisze:Szkoda, że regulamin nie pozwala mi warnować Cię za głupotę :-(cpunex pisze:To wyszla pizda z kasy dzis. Mam skreta jak skurwysyn bola mnie nogi i sraczke mam/ deperesje mysle czy nie isc zastawic telefonu do poniedzialku chyba nie wytrzymie kurwa :((( a moze dam rade? Chuj wie zle sie czuje , jebany mak ladnie potrafi wpierdolic fizycznie ale dziwic sie wpierdalalem juz 1.5 kg a 2 kg to bylo elegancko . Chyba przeboleje to i jakos dam rade obnizy mi sie tolerka przynajmniej.
Nie ma to jak leczyc skreta galka muszkatolowa xd spozylem cale opakowanie.
Uzależnić się od płukanki, tak bardzo z Ciebie śmiecham. Taki przejebany skręt? Zastawić telefon? Człowieku :nuts:
Weź lepiej zjedz już kodeinę, taniej Ci wyjdzie.
jako wysłannik Demonów z Zaświatów pragnę Tobię ćpunex zaproponować DXM z czosnkiem, brzmi jeszcze śmieszniej niż herbatka z maku, ale to na pewno lepsze niż koda.
czosnek powoduje zwiększenie rozpadu DXM do 2-MM (2metoksymorfinian), czystego agonisty opo.
+pobudzenie NMDA i serotoninowy afterglow na pewno złogodzi jeśli nie skręta, to pociąg do M.
Ja tez jestem ostro wjebany, zaczęlo się od kody, ale PST okazało się duzo lepsze i tańsze... Smak? PYSZNE! Przyzwyczajenie robi swoje...
Teraz gotuje makiware z świeżych makówek i to dopeiro ma SMAK! Taki że zatykam nosa jak pije i nei puszczam puki nie wezme łyka herbaty... :kotz:
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
