wg. mnie to jest jawna prowokacja.
odpowiedz mi tylko na jedno pytanie: po co ?
ale chyba lepiej u lekarza wykombinowac normalne krople na recepte
bo chyba nie jest to motywem aby wyglądać fajnie :-)
Lausemm pisze:czu po długotrwałym codziennym używaniu tych kropel mogą pojawić sie jakieś uszkodzenia oczu, problemy z widzeniem?
choć też druga rzecz,że raczej codzinnie się piguł nie je
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
Lausemm pisze:Ponieważ zrobiłem sobie wyciąg z nasionek bielunu surmikwiatowego do zakraplania oczu. Działają świetnie (chodzi o rozszeżenie źrednic nie właściwości psychoaktywne) źrednice większe niż po Dmx właściwie tęczówek wogóle nie ma. Ale mnijsza z efektami, czu po długotrwałym codziennym używaniu tych kropel mogą pojawić sie jakieś uszkodzenia oczu, problemy z widzeniem? Jakieś inne problemy zdrowotne? Używam po 2 kropelki na oczko.
Poza tym jak wyobrażasz sobie normalne funkcjonowanie z porażoną akomodacją oczu?
Rzymianki kiedyś praktykowały zakrapianie oczu roztworem pokrzyku by się podobać, stąd nazwa 'piękna pani' ponoć. Ale jak dla mnie takie duże oczy są creepy hehe.
Lausemm pisze:Ponieważ zrobiłem sobie wyciąg z nasionek bielunu surmikwiatowego do zakraplania oczu.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.