"Rosnąca społeczna akceptacja dla narkotyków i narkomanów - degeneracja społeczeństwa"
Dzisiaj przeczytałem, że na plażach można znaleźć zużyte strzykawki zostawione przez narkomanów. Są też informacje, że zwolennicy legalizacji marihuany zaczynają tworzyć własne bojówki, gotowe pobić przeciwników narkotyków. To mnie skłoniło do refleksji, że sami jesteśmy temu winni, pobłażając osobom używającym narkotyków. Stajemy się ofiarą relatywizmu moralnego, tolerancjonizmu - demoliberalnej zgnilizny, która może doprowadzić nas do cywilizacji śmierci. Tak! To wina naszego społeczeństwa, które przestało piętnować osoby zażywające narkotyki, a z narkomanów robi biedne ofiary.
Nagle oto ci, którzy biorą dragi niestety przestali być uznawani za margines społeczny. W dobrym tonie jest mówić, ze popala się trawkę, że czasem "dropsik" to nic złego. Nagle oto śmiecie, mendy społeczne ćpające różne świństwa są uznawani za osoby postępowe, światłe, tolerancyjne, a przeciwnicy narkotyków wręcz za faszystów. Czystość od narkotyków przestała być uznawana za cnotę, tylko raczej za objaw ciemnogrodu. To wręcz degradacja społeczeństwa. Ludzie z duma wypisują o sobie internecie, że są ćpunami, istnieje nawet sklep internetowy o wspaniałomyślnej nazwie "Narkus". Ćpuny uciekają się nawet do bronienia dilerów - zwykłych bandytów, wmawiając nam, że nie robią oni nic złego, a wręcz są pożytyczni, gdyż rozpowszchniają coś co wg. nich jest niesłusznie zakazane. Lobby na rzecz legalizacji marihuany chcą nam wmówić, że "trawka" to nie narkotyk, tylko niegroźna używka, która prawie wcale nie uzależnia, a narkomani od niej uzależnieni, jeśli nawet faktycznie istnieją, są nieszkodliwi społecznie. Istnieją nawet grupy chcące legalizacji wszystkich narkotyków, argumentujące to tym, że to co kto wprowadza do swojego organizmu to jego prywatna sprawa. Każdy przeciwnik narkotyków jest nazywany przez nich faszystą i uważany za nietolerancyjnego i zacofanego. Niestety wielu ludzi ulega tej chorej propagandzie. Bycie zwolennikiem legalizacja narkotyków jest dzisiaj nawet poprawne politycznie. Jedyna rada to społeczne i publiczne piętnowanie ćpunów, dilerów i ich obrońców. Nie tylko handlowanie i posiadanie narkotyków powinno być zakazane, ale również ich gloryfikowanie i propagowanie. Ćpuny nie są żadnymi postępowcami, a propagatorzy narkotyków są zdrajcami rodzaju ludzkiego. My, przeciwnicy narkotyków jesteśmy przeciwko nim nie dlatego, że jesteśmy prawicowcami, czy konserwatystami, tylko dlatego, że jesteśmy ludźmi i troszczymy się o tych co są wokół nas.
Ile razy będziesz jeszcze propagował i bronił narkotyki zadaj sobie pytanie ile ludzi może jeszcze przez Ciebie spróbować narkotyków i zniszczyć sobie życie! Ile razy będziesz próbował wmawiać, ze narkomani, nie są dnem i marginesem społecznym, że nie są ludźmi ciężko chorymi tyle razy zadaj sobie pytanie, ile stoczonych na dno narkomanów zaczęło ćpać, gdyż właśnie do końca nie wiedziało, że nawet "niewinna trawka" może być tragiczna w skutkach! Zdaj sobie sprawę, że tolerancja i akceptacja dla narkotyków jest tragiczna w skutkach dla otoczenia. Zero tolerancji dla narkotyków i ich propagatorów!
To ludzie stworzyli sobie boga.
To ludzie stworzyli sobie boga.
Są też informacje, że zwolennicy legalizacji marihuany zaczynają tworzyć własne bojówki, gotowe pobić przeciwników narkotyków.
To ludzie stworzyli sobie boga.
To ludzie stworzyli sobie boga.
Dzisiaj przeczytałem, że na plażach można znaleźć zużyte strzykawki zostawione przez narkomanów.
Są też informacje, że zwolennicy legalizacji marihuany zaczynają tworzyć własne bojówki, gotowe pobić przeciwników narkotyków.
...a z narkomanów robi biedne ofiary.
Nagle oto ci, którzy biorą dragi niestety przestali być uznawani za margines społeczny.
W dobrym tonie jest mówić, ze popala się trawkę, że czasem "dropsik" to nic złego.
Czystość od narkotyków przestała być uznawana za cnotę, tylko raczej za objaw ciemnogrodu.
Nie tylko handlowanie i posiadanie narkotyków powinno być zakazane, ale również ich gloryfikowanie i propagowanie.
No i jeszcze to,że homoseksualiści=pedofile ,ale to chyba jakiś inny postępowiec-odnowiciel :-D Ciemnogród,ciemnogród CIEMNOGRÓD!!!
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
Jean Cocteau
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura
Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.