Więcej informacji: Kannabinoidy w Narkopedii [H]yperreala
Testowałem różne opcje dla przykładu lufka typu łyżka, palenie z zagiętej domowym sposobem lufki kioskówki, maczanki.
No brałem się do tej maczanki i mówię spróbuję nowej metody. Spróbowałem i zostałem przy niej do końca 1 grama ura. Wystarczyło mi na 11 dni palenia non-stop, po 40 dniowej przerwie.
Spojrzałem na ten proszek tak z perspektywy objętościowej, to stwierdziłem, że całkiem go sporo. Paląc maczankę, sporo zostaje na ściankach lufki, w żywicy, w substancjach smolistych kanna. Opalenie fifek po maczankach, to obrzydlistwo, a po czystym proszku konkretna przyjemność.
Technika jest bardzo prosta. Minimalną ilość śliny dajemy na brzeg lufki w objętości główki od zapałki. Ślina powinna znajdować oczywiście tylko wewnętrznej części lufki. Wkładamy lufkę do samary aby obtoczyć ją w proszku. Trochę to obrzydliwe, nie higieniczne wiem. Zaczynając opalać przychylamy tak, żeby ślina z proszkiem spływała do ust, bo jeśli zbyt gwałtownie wszystko zrobimy, może wylecieć przez cybuch proszek, jeśli ślina zbyt szybko wyparuje. Wyskakuje proszek i spala się natychmiast. Musimy za wszelką cenę utrzymać go lufce. Ganiamy kroplę, ganiamy. Jak wypuścimy z ust choćby minimalną ilość "dymku" to znaczy, że można zaprzestać i czekać na efekty.
Niestety metoda ma swoje wady na terenie, najmniejszy wiatr jest strasznym wrogiem. I nie wszędzie lufka wejdzie we wszystkie zakątki samary, z końcówki zrobiłem maczanki na 3 lufki.
probowalem tez skrecic lola ale ten sposob sie nie sprawdzil, chyba za mala temperatura spalania bo tyle proszku ile z lufy robi mnie bardzo dobrze, nie porobilo prawie wogole.
zrobilem tak, ze skrecilem lola z damiany i przed samym zawinieciem, rownomiernie od poczatku to filterka rozsypalem proszku i zawinalem, starajac sie trzymac caly czas lola poziomo zeby proszek sie nie przemieszczal. ale efekt lipny a po takiej ilosci damiany juz mnie pluca bolaly na drugi dzien.
A jak chcesz sam proszek jarać to najlepiej z żarówki. Mniejszy problem z gonieniem kropli + brak problemu z wysypywaniem się proszku.
Przez przypadki?
Szpondzicie?
Szpońcicie
Szpondździcie
Szpondzijcię
szeszele
Szpoń ć i dziel(l)
demiurgia
posuń się Iwan
J/O(n)?
MiCHoł
m.i.on
energia, praca, materia, czas
tylko dobre rzeczy, misia, Odyseuszu, o mi?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.