a)pociagu nie zatrzyma nikt na autostradzie do ewentualnej kontroli-jedyna, ktora Cię czeka będzie na polskiej granicy
b)kontrolowanie pociągu jest bardziej skomplikowanym zadaniem logistycznym niż autobusu-jest większy, blokuje tor, jedzie nim więcej ludzi, którzy przy dlugiej szeczegółowej kontroli mogli by sie buntować
c)w pociągu może się okazać, że masz możliwość ukryć swoją paczuszkę, gdzieś w wagonie, a nie w swoim bagazu-zależy ile osob będzie jechało, jak bedzie wygladał wagon, jak sprytny bedziesz, czy bedzie to mialo jakis sens w danej sytuacji
Johann Wolfgang von Goethe
A ktos myslal nad paczka z hol;andii? Przypałowe? Mysle przeslac paczke, ale nie na swoj adres tyko sasiadki ktora wyjechala i obserwowac jej skrzynke. Na osiedlu jest 5typow kluczykow do skrzynek ]
hmm. sasiadce raczej nic nie dojebia bo powie ze nic o tym nie wie.. jedyne niebezpieczensto to strata materialu chyyba co?
a tak myslalem sobie zeby w drodze powrotnej z UK zahaczyc o Holandie, kupic troche materialu i prosto z amsterdamu poplynac sobie statkiem do polski.. wie ktos jak wyglada tam wlasnie kontrola? plynal ktos z tamtad wlasnie do polski?
Olej pisze: ja wybrałbym pociag
Coen pisze:no i w pociągu towar zawsze można schować gdzieś w siedzeniu i w razie przypału powiedzieć, że zostawił to ktoś kto siedział tu przed tobą. w aucie to raczej nie przejdzie.Olej pisze: ja wybrałbym pociag
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.