Obserwacje? alko : latają sobie na imprezki, ulewają w trupa, 'kobiety' często liżą się z nieznajomymi, żaden problem postawić takiej drina, drugiego, i już masz ciekawy wieczór. Ciekawe jest też myślenie młodych 'pijaków', mają pretensje do wszystkich, największe chyba o to, że wychowawczyni zadzwoniła do rodziców jak urwali się z budy żeby pochlać.
trawa : Ludzie lubią palić, niektórzy to zadeklarowani 'jaracze' i niczego innego, jak to mówią, nie wrzucają. Chyba zapominają o alko bo większość właśnie lubi się najebać i do tego przypalić. U zielarzy, według mnie, bardzo mocno widać szkody wywołane paleniem. Największa to chyba ta, że nie zdają sobie sprawy jak bardzo są wjebani. Oczywiście wymówki że nie, że palą bo lubią. Rozumiem to, ale palić przez lubienie codziennie, to trochę dla mnie dziwna akcja. Z moich doświadczeń wynika też, że bez trawy czują się chujowo, brak ochoty na cokolwiek. Też miałem 'ciąg' na marihuanie trwający około miesiąca. Lipna sprawa, bez baki czegoś brakuje. Szczęśliwie, jakoś mnie nie ciągnie do bakania, chyba palenie wyczerpało swój potencjał, mogłem przewidywać jakie akcje będą mieli znajomi po zapaleniu. Rysy na psychice? Znam jeden przypadek, teraz niepalący, tak jak i reszta ekipy. Zawsze po trawie jak twierdził, stawał się 'psychopatą' ogólnie dziwny koleś, ale na trzeźwo daje radę.
Miumin - nie kocham deksa, moja miłość to meskalina, DMT, 2cp, Powój :) A powszechnie wiadomo, że DXM powoduje izolację społeczną. Ty jesteś wyjątkiem. I mam lat 20 i pół, nie postarzaj mnie tak.
Forest666 - po benzosach, heroinie i fecie też nie ma kolorków, a to są najbardziej typowe dragi. Psychodeliki to dla mnie inna kategoria substancji psychoaktywnych.
To, że coś jest psychodelikiem, nie znaczy, że nie szkodzi. Maryhłana dla przykładu. Mam 2 kumpli wjebanych w zioło, jarają jakieś 6-7 lat, praktycznie bez dnia przerwy. Pytaniem czy są wjebani, mówią, że raczej nie. Ręce opadają.
Romantyczka pisze:Vombat - rzecz w tym, że po dxm wcale nie ma różowych słoni. Jest raczej mroczny świat autystycznego dziecka, chłód, dziwne głosy w głowie, wydaje mi się , że z perspektywy przeciętnego człowieka deksowy świat to najgorsza psychoza, jak takie coś może lubić zwykły nastolatek? Pewnie spróbuje deksa od święta, ale jednak będzie preferował picie i palenie. Zresztą u takich ludzi często panuje opinia, że jedzenie leków jest niemodne, lepiej wciągnąć fetę, bo to narkotyk, a nie lek (XD).
Moje posty to fikcja literacka.
Jeszcze jedno zdanie:
WSZYSTKIE KURWA DRAGI SZKODZĄ, ale jedne bardziej, a inne mniej.
... i nie tylko
A tak naprawdę to uważam, że szkodzi nieostrożność i brak umiaru. ;)
Paracelsus: "Wszystko jest trucizną, albo nic nie jest trucizną. To dawka czyni daną substancję trucizną".
Nie mówiłam przecież , że psychodeliki nie szkodzą, tylko, że dla mnie to zupełnie co innego niż stymulanty i depresanty
określenie "narkotyk" mi do nich nie pasuje i już
narkotyk «substancja działająca na system nerwowy, powodująca uspokojenie, uśmierzenie bólu, odurzenie, euforię lub sen»
Zostałaś kolejną osobą na forum, co robi własne definicje (słów już zdefiniowanych) i do tego dorabia teorie.
Zresztą jak tak przyglądam się Twojej definicji to jest to definicja depresantów... Chyba jednak wkleiłeś nie to, co chciałeś
Może najlepiej powołać się na wikipedię:
Wiki pisze:Narkotyk – potoczna nazwa niektórych substancji odurzających działających na ośrodkowy układ nerwowy[1][2]. Ze względu na poglądy społeczne, różnice kulturowe, stany prawne itp. nie ma jednoznacznej definicji słowa narkotyk. Narkotykami nazywa się:
substancje, których regularne przyjmowanie prowadzi do uzależnienia fizycznego, m.in. opiaty i opioidy (np. morfina, heroina), fentanyl,niektóre benzodiazepiny,
wszystkie substancje psychotropowe, które aktualnie są nielegalne (tzw. policyjna definicja narkotyku; narkotyk z punktu widzenia obowiązującego prawa).
Według leksykonu Światowej Organizacji Zdrowia narkotykami można określić wszystkie substancje mające wpływ na świadomość, w tym poza powyższymi także kofeinę, nikotynę oraz alkohol etylowy.[3]
Moim zdaniem najlepszym określeniem dla wszystkich psychodelików, stymulantów, depresantów i neuroleptyków jest - substancja psychoaktywna.
Czytałam mnóstwo rzeczy o różnych rodzajach substancji, nie musisz mnie pouczać, znam na pamięć, to o czym mówisz... Ale mogę mieć chyba własne zdanie.
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Senat za wyższą akcyzą na alkohol. Nikt nie był przeciw
Senat jednogłośnie przyjął ustawę zwiększającą akcyzę na napoje alkoholowe. Dodatkowe wpływy z podwyżki zasilą budżet Narodowego Funduszu Zdrowia. Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta.
