Czy jesteś szczęśliwy?
Tak jestem teraz szczęśliwy i byłem szczęśliwy przed braniem narkotyków.
183
26%
Tak jestem teraz szczęśliwy, nie byłem szczęśliwy przed braniem narkotyków.
96
13%
Nie nie jestem szczęśliwy i nie byłem przed braniem narkotyków.
320
45%
Nie nie jestem szczęśliwy, byłem przed braniem narkotyków.
114
16%

Liczba głosów: 713

ODPOWIEDZ
Posty: 514 • Strona 5 z 52
  • 210 / 12 / 0
pierdolisz. jest dobrze tak jak jest. dragi traktuje jak odpoczynek - jedni lubią sport, inni kode. nie jestem uzależniona i sie nie staczam.

Hmmm a spójrz na siebie. Co widzisz?
W ciemności napędzanej chemią dalej i głębiej śnić. Sny i chemia,  więcej chemii więcej snów. I ciągle dalej w ciemność, w sny szalone, w opetane głębie i w  źrenice jak otchłanie.
  • 577 / 8 / 0
Floss pisze:
teraz wiem, że jeśli coś mi doskwiera, to wystarczy przyjebać troche kody
+
Floss pisze:
nie jestem uzależniona
= "Nie mogę sobie poradzić z problemami bez ćpania, ale nie mam z tym problemu"
Floss pisze:
jedni lubią sport, inni kode
A jeszcze inni lubią gwałcić własne córki i trzymać je w piwnicy. Co kto lubi, nie? ;-)
Kurwik pisze:
Bawisz mnie jako kompletnie nic nowego.
Bawi Cię tragedia?
Uwaga! Użytkownik Amaterasu nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 210 / 12 / 0
pierdolnieci jesteście. może użylam zlych określen. chodzilo o to, że mam hobby, dobrze sie z nim czuje. nie wkrecilam sie w żaden syf - traktuje dragi TYLKO I WYŁĄCZNIE jako rozrywke i potrafie rozpoznać, kiedy jestem uzależniona i od czego.

moge radzić sobie z problemami bez cpania i robie to. I z pewnością ćpam na tyle mało, by zachowac pełną kontrolę.
W ciemności napędzanej chemią dalej i głębiej śnić. Sny i chemia,  więcej chemii więcej snów. I ciągle dalej w ciemność, w sny szalone, w opetane głębie i w  źrenice jak otchłanie.
  • 1041 / 4 / 0
Już dwa razy chciałam coś do Ciebie napisać, ale uznałam, że nie warto zaczynać tematu. Na ten post odpiszę tylko w ten sposób - nawet nie wiesz, jak bardzo się mylisz. Opiaty to NIE jest rozrywka, relaks, zabawa. Nie ma sensu Ci o tym mówić, bo i tak nie uwierzysz, ale za jakiś czas i tak się przekonasz sama. ;)

Z lekka off się robi.
Ostatnio zmieniony 24 marca 2012 przez Opia, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 887 / 11 / 0
depresja, fobia społeczna, rozwalona rodzina, totalnie olane ważne sprawy w życiu przez co pewnie czeka mnie wegetacja z miesiąca na miesiąc
szczęśliwy jestem tylko dzięki gieblowi, nie byłem przed, jestem teraz, to moja ucieczka od rzeczywistości, najgorsze że jak się butla kończy to dostaje brutalnie w ryj
  • 102 / / 0
Szczęście to pojęcie bardzo względne. Dla mnie jest to jak najmniejsza ilość problemów; o całkowitym zlikwidowaniu ich obecności nie ma dla mnie mowy. Jeśli miałbym odpowiedzieć jednym słowem, to byłoby to nie.

Może i byłem kiedyś szczęśliwy - nie wiem.
Nic kurwa nie wiem. Ale tak czy siak, narkotyki nie spowodowały mojego nieszczęścia.
  • 1 / / 0
"Być szczęśliwym, to odnaleźć sens życia" - Nie wiem kto to powiedział ale wiedział co mówi..
Dla mnie być szczęśliwym, to znaleźć swoje miejsce w świecie, czyli robić to co się lubi, mieć z tego godne pieniądze, kochać i być kochanym:) Niby nie wygórowane wymagania, a kurwa, ciągle poza zasięgiem..
  • 305 / 2 / 0
Jestem szczęśliwy nie dzięki dragom. Dragi to przyjemności a nie sposób na szczęście czy rozwiązywanie problemów.
  • 149 / 18 / 0
Nie byłem przed, teraz też nie jestem. W moim życiu dragi pojawiły się jako środek pomagający w rozwiązaniu problemów ale okazało się, że nie tędy droga. Witam na forum ;-)
  • 51 / / 0
Nie byłam, nie jestem. Nie wiem, czy kiedykolwiek byłam, nie pamiętam. Obecnie czuję się tak bardzo odrealniona od wszystkiego, że trudno mi cokolwiek ładnie określić. Samotność w nadmiarze towarzyszy mi od narodzin i przede wszystkim to wpłynęło na moje postrzeganie świata i ukształtowanie siebie. Od kilku lat przestałam walczyć o cokolwiek, nic ani nikt nie oczekuje nawet ode mnie żadnej walki. Ćpanie pogłębiło mi chyba jeszcze bardziej nieszczęście, ale zawsze lubiłam się niszczyć. Podobno oczekuję zbyt wiele od życia i od siebie, i być może to odgradza mnie od poczucia chociażby w najmniejszym stopniu szczęścia.
Trapped in a cage and surrendered too soon
Me in my own world, the one that you knew
We were strangers - for way too long.
ODPOWIEDZ
Posty: 514 • Strona 5 z 52
Newsy
[img]
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?

Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.

[img]
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura

Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.

[img]
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany

Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.