Alkohol etylowy pod każdą postacią.
Więcej informacji: Etanol w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 12 • Strona 1 z 2
  • 887 / 11 / 0
Za każdym razem po wypiciu równowartości 200ml wódki puls skacze mi do jakiś 180 uderzeń na minute, następnie spada po czym na "zejściu" znowu zaczyna wariować do wartości nie przekraczających jakieś 170 uderzeń.
Rozumiem że jest to niebezpieczne dla zdrowia/życia dlatego alkoholu więcej nie tykam, jednak skąd taka reakcja?
  • 338 / 2 / 0
Miałem swojego czasu podobnie ale nie do tego stopnia. Wytłumaczenia są 2:
1. Nerwica którą aktywuje alko.
2. Problemy z cukrem.
Jeśli ustawało po zjedzeniu słodkiego to prawdopodobnie niski cukier kolego.
  • 887 / 11 / 0
alkohol wywołuje u mnie olbrzymie uczucie głodu, czyli cukier?
Sytuacja podobnie wygląda z marihuana, dwa jedyne spotkania kończyły się sercem chcącym wyskoczyć z klatki piersiowej
Ostatnio zmieniony 21 marca 2012 przez peszel, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 1450 / 19 / 0
cytrynian pisze:
Miałem swojego czasu podobnie ale nie do tego stopnia. Wytłumaczenia są 2:
1. Nerwica którą aktywuje alko.
2. Problemy z cukrem.
Jeśli ustawało po zjedzeniu słodkiego to prawdopodobnie niski cukier kolego.
Alkohol jest depresantem, więc raczej aktywuje żadnej nerwicy. Stawiam na problemy z układem krążenia. Ale w 180 uderzeń nie chce mi się za bardzo wierzyć? Pierwszy raz słyszę o takiej tachykardii po alko. Nawet przy mocnym upojeniu nie ma takiej puls. Prędzej przy przedawkowaniu jakiegoś stymulanta. Liczyłeś metodą typu "ilość uderzeń serca na 10sek razy 6" czy specjalnym aparatem? Alkohol pobudza apetet(szczególnie piwo). Jakieś leki? Napisz coś więcej.

Zioło to akurat obciąża serce. Więc tu pikawa może pracować szybciej. I tu może się nasilić efekt nerwicy.
I przychodzi czas, że odurzanie się alkoholem przestaje być interesowne

Pamiętaj człowieku młody- NIE ĆPAJ Z POWODU MODY
  • 887 / 11 / 0
Mierzone ciśnieniomierzem i metodą na oko właśnie ilość uderzeń na 10s i 20s, wyniki podobne
Leki? Obecnie żadnych, jednak brałem przez długi okres czasu SSRI oraz neuroleptyki
Dodam że propranolol nie pomógł w dawce 10mg, ile tego brać na przyszłość w takich sytuacjach?
  • 1530 / 9 / 0
alkohol jak schodzi to podwyższa ciśnienie. Jak już działa to też choć na początku obniża. Nie wiem jak to jest na SSRI bo nigdy nie było to dla mnie problemem wtedy. Być może się za bardzo nakręcasz? Czasem po mj tak jest, że jak się wsłuchasz w bijące serducho to przesłoni Ci to całą fazę i jest źle. No i tak, mj może aktywować nerwicę. Zresztą prawdę powiedziawszy wszystkie narkotyki, w tym i alkohol, mają taki potencjał z tym że z reguły po alku te objawy wychodzą po dłuższym czasie używania.
Pozostaje jeszcze kwestia co to za zioło, czy nie jakiś syf i jaki to alk piłeś.
"Przyszła wojna będzie wojną niewidzialną Dopiero gdy dany kraj zauważy że jego plony uległy zniszczeniu jego przemysł jest sparaliżowany jego siły zbrojne są niezdolne do działania zrozumie nagle że brał udział w wojnie i że tę wojnę przegrywa"
  • 338 / 2 / 0
alkohol może aktywować nerwice - jestem tego pewien.
mj obniża poziom cukru we krwi - efekt analogiczny jak po alku. Może też aktywować nerwice.
Jest takie "zaburzenie", nie wiem jak się dokładnie nazywa ale jeśli człowiek się denerwuje i mierzy sobie puls to się denerwuje jeszcze bardziej i puls rośnie jeszcze bardziej - takie błędne koło.
Na ulotce od propranalolu jest napisane żeby walić w takich sytuacjach ok 30-40 mg. Tak mi się pamięta ale dawno tej ulotki przed oczami nie miałem, oczywiście nie ma tam słowa o miksie z alko.
Peszel jeśli ta sytuacja Cię denerwuje to możesz śmiało się zgłosić z tym do rodzinnego. Nie mów mu tylko, że chcesz walić alko tylko, ze masz takie epizody walącego serca - ekg może zrobi i pewnie będzie to poprawne ekg ponieważ będziesz wyluzowany i trzeźwy ale strzeżonego pan buk strzeże.
  • 1530 / 9 / 0
cytrynian pisze:
Jest takie "zaburzenie", nie wiem jak się dokładnie nazywa ale jeśli człowiek się denerwuje i mierzy sobie puls to się denerwuje jeszcze bardziej i puls rośnie jeszcze bardziej - takie błędne koło.
Syndrom bialego fartucha W ogóle jak ktoś mierzy sobie puls to powinien najpierw chwilę posiedzieć, nie palić fajek i nie gadać, bo to zaburza wyniki pomiaru.
Peszel jeśli ta sytuacja Cię denerwuje to możesz śmiało się zgłosić z tym do rodzinnego. Nie mów mu tylko, że chcesz walić alko tylko, ze masz takie epizody walącego serca - ekg może zrobi i pewnie będzie to poprawne ekg ponieważ będziesz wyluzowany i trzeźwy ale strzeżonego pan buk strzeże.
Nie znam się na tym ale czy nie lepiej powiedzieć, że to po alku? W przeciwnym razie mógłby zdiagnozować coś innego i przypisać na to leki, a to mija się z celem. Alkohol jest chyba jednak lepiej społecznie akceptowany niż dragi. A swoją drogą to lepiej go nie pić.
"Przyszła wojna będzie wojną niewidzialną Dopiero gdy dany kraj zauważy że jego plony uległy zniszczeniu jego przemysł jest sparaliżowany jego siły zbrojne są niezdolne do działania zrozumie nagle że brał udział w wojnie i że tę wojnę przegrywa"
  • 1198 / 10 / 0
peszel a gdy np. popijesz troche i zapalisz zilo to co sie dzieje ? pulsc ci skacze i najchetniej polozylbys sie bo czujesz ze ustac nie dasz rady ? jesli tak to tez tak mam.
  • 0 / / 0
A jaka jest interakcja betablokera z piwem czy są jakieś większe przeciwskazania chodzi mi np. o 4 piwka ?
ODPOWIEDZ
Posty: 12 • Strona 1 z 2
Artykuły
Newsy
[img]
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu

Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.

[img]
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików

Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.

[img]
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"

Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.