Czy na przyklad po lulku lub berlladonie mial bym inna faze?
Jest tysiące lepszych dragów od bielunia i podobnych , lepiej zastanów się nad swoim życiem .
Ale te dwa dni bani to przecież koszmar. Może jakiś inny sposób znajdź na zderzenia z realizmem.
Przy okazji: Faza po tych roślinach się niewiele różni. Najmocniejsza jest po wilczej jagodzie, a najsłabsza po lulku czarnym. Generalnie nic więcej.
Ile tego zjeść na początek tak żeby zapoznac się z rośliną, i jaka jest mniej wiecęj dawka śmiertelna ?
Daj se siana z tym i nie pytaj o takie rzeczy. Wilcza jagoda przez wieki sotosowana byla jako trucizna, bielunie i inne też. Po kiego się truć?
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym
Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.