Co do kiełkowania na spocie - absurd.
Co do pchania wykiełkowanej rośliny na spot - absurd, nieco mniejszy ale jednak nadal. W końcu wiadomym jest że opady, zła (kwaśna gleba) albo chociażby pies Ci na to naszcza i kiełek nie przeżyje. Już nie mówiąc co będzie jak się przesuszy.
Jak nie wiesz co zrobić z nasionami a nie masz połudiowego parapetu do dyspozycji - ja mam ze cztery - to zainwestuj w lampkę jakąś i wsadź w jakąś małą szafke - widziałem komore do kiełkowania z jednego kompakta i pufy ;)
Kiedy roślina będzie miała już ze 3-4 piętra liści będzie nie do powstrzymania ;)
Pozdrawiam.
p.s. Ja tam i tak zwykle używam klonów :D
Tomash.
Potrzebuje rady od ludzi z wyobrażnią.
Problem polega na tym ze ziemie przez pierwszy tydzień trzeba utrzymywać wilgontą. Myślałem wiec o zastosowaniu doniczek lub kubeczków po joguratach, po 1 na nasiono- woda nie bedzie uciekać. Jednak gdy spadnie deszcz to boje sie ze nasiona beda 'pływały' w tych kubeczkach. Nie wiem czy lepiej może po prostu zrobić to bez doniczek.
Może sa inne sposoby by utrzymać glebe wilgotną ?
Poza tym zastanawiam sie czy siac przed deszczami - choć troche zimniej-
nie trzeba by ciagle zapiepszac na miejscówkę, czy lepiej gdy pogoda przez jakis czas bedzie słoneczna?
kilekluje w domu...(chyba na tyle mozesz sie zdobyc)
gdy wyjda kielki ide na spota daje 1cm pod ziemie, przykrywam butelka 1,5 l (odciaty spod), podziurkowana bedize utrzymywała wilgoc w razie deszczu bedzie chronic przed zalaniem...w marketach sa automatyczne podlewarki za 6,5 za 3szt...polega na to odrwoconej butelce z specjalna koncowka...uzyłbym tego(wlozył obok)...lub poprostu dziennie chodził na spota przez pierwsze dni i podlewac malenstwa
z tym rzuceniem na 1-2h do wody to zamało czasu...bez sensu...nasionko musi przynajmniej 12-24h lezec w odchlorowanej wodzie
jesli spot mialbym daleko zrobił bym tak:
kilkuje w domu...gdy wyjdzie daje do małej doniczki a najlpiej kubka po jogurcie(małym) lub jeszcze w czyms innym co by sie w oczy nie rzucało a spelniało role doniczki...a dlatego nie zrwacało uwagi bo zamiast sadzic na spota nosił bym na jakies upatrzone miejsce...jakis osloneczniony nieuzytek(skarpa, za garaze, dach, czubek drzewa)...w nocy jesli pogoda zła(niska temp, deszcze) spowrotem na konspirancie na chate i tak az do rozwiniecia 2-3 pieterek...nastepnie na spot i jechane
Na pewno mi przyfarcila pogoda, kiedy sadzilem bylo pow 24 stopni w dzien. Teraz tez jest nienajgorzej bo wszystko sie samo podlewa ;)
Metoda nie jest zla. Woda wbrew pozorom nie ucieka wcale szybko. Ja podlalem nasionko 300 ml wody i jak przyjechalem po 3 dniach ziemia byla jeszcze wilgotna, mimo ze bylo cieplo i slonecznie.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Polacy stworzyli olbrzymią bazę danych oddziaływania leków psychotropowych na EEG
Leki psychotropowe od dekad stanowią podstawę leczenia zaburzeń psychicznych, jednak sposób, w jaki dokładnie wpływają na aktywność elektryczną mózgu, nigdy wcześniej nie został zbadany na tak dużą skalę. Zespół naukowców przeanalizował ponad 24 tysiące zapisów EEG pochodzących z dwóch warszawskich szpitali psychiatrycznych. Wyniki tej pracy, opublikowane w czasopiśmie eBioMedicine, tworzą największy jak dotąd atlas neurofizjologicznych „podpisów" głównych klas leków psychotropowych.
Palacze wiedzą, że tytoń wywołuje raka, gorzej znają zagrożenia dla serca
Nowe badanie obejmujące ponad 240 tys. palaczy w 46 krajach wskazuje, że wciąż słabo rozumiemy szkody sercowo-naczyniowe wywołane przez tytoń, co rodzi pytania, czy dziesięciolecia ostrzeżeń zdrowotnych przynoszą skutek.
Ryzyko udaru wyższe o 37 proc. Naukowcy wskazują na popularną używkę
Marihuana może zwiększać ryzyko udaru mózgu – wynika z analizy danych ponad 100 mln osób. W przypadku konopi wzrost ryzyka wyniósł 37 proc., ale jeszcze większe wartości odnotowano przy kokainie i amfetaminie. Badacze osobno sprawdzili też osoby poniżej 55. roku życia.