Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 585 • Strona 52 z 59
  • 1456 / 19 / 0
@lostinwonderland, to mamy ogólnie podobnie, jeżeli chodzi o NN i tripy. Mi też zawsze po tripie na kilka dni zawsze się wszystko minimalizowało, dzięki temu miałem też zajebisty humor. Jednak nigdy nie pozbyłem się natręctw do końca, ale tak jak pisałem, nauczyłem się je akceptować, ale w ten sposób, żeby nie zaprzątać sobie nimi głowy za bardzo (a myśli u mnie to było też jedno wielkie natręctwo, ciągle sobie coś wkręcałem) i to mi bardzo pomogło ogólnie. Ciężko to opisać, bo niby mam ciągle te natręctwa, ale po prostu o tym nie myślę co pomaga mi się bardziej skupić na tym co chcę robić i w efekcie natręctwa też ustępują, bo się na nich nie skupiam.

@ponololo, też zawdzięczam tripom na tryptaminach większą otwartość na ludzi, na świat ogólnie. Tzn. sobie to zawdzięczam i mojej dziewczynie, ale tripy były czymś w rodzaju zwolnienia pewnej blokady psychicznej, która się u mnie mocno kształtowała przez całe życie.
Uwaga! Użytkownik kfs nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 81 / / 0
Jak wielu innych, praktycznie nie pijam alkoholu od kiedy zaznajomiłem się z tryptaminami. Z każdym kolejnym zarzuceniem jakiejś zaczyna mi on coraz mniej podchodzić.
  • 452 / 2 / 0
KeFaS pisze:
@ponololo, też zawdzięczam tripom na tryptaminach większą otwartość na ludzi, na świat ogólnie. Tzn. sobie to zawdzięczam i mojej dziewczynie, ale tripy były czymś w rodzaju zwolnienia pewnej blokady psychicznej, która się u mnie mocno kształtowała przez całe życie.
dokładnie. na tripie czułem, że coś złego we mnie pękło. teraz już nie jest tak samo jak przez parę dni po tripie ale coś zostało i z tego się cieszę. będzie trzeba grosza skołować i jeszcze coś zorganizować, bo takie terapie są bardzo pomocne (chociaż na kilka tripów, które miałem, tylko jeden był taki owocny. ale i tak warto) :-)

co do dziewczyny to zazdroszczę, że masz bliską osobę, z którą możesz takie rzeczy przeżywać, musi to być wspaniałe doświadczenie. moja była bardzo przeciwna narkotykom, nie dało się jej w żaden sposób przekonać. mam nadzieję, że kiedyś spotkam osobę, która pokocham i będę mógł z nią spędzać tak wyjątkowe chwile :-)
The Smiths - Pretty girls make graves

kontakt tylko i wyłącznie przez gg - 5306912
  • 1179 / 9 / 0
Pozytywnym wpływem na moje życie było jak znajomy poczęstował mnie łysicami (pierwszy raz).
Po tripie nagle znalazłem kierunek w życiu - chemię.
Do tamtego momentu nie wiedziałem kim chcę być heh.
  • 600 / 4 / 0
Po przedwczorajszym tripie na dexie rzuciłem fajki (nie mówię rzucam bo jestem w 100% przekonany że już nie zapalę, mimo kilu wcześniejszych nieudanych prób), oraz dostałem kopa do działania, zmieniam życie na lepsze :)
Doświadczenie to to co osiągasz, kiedy nie osiągasz tego czego się spodziewałeś
  • 53 / 1 / 0
aidisid, spoko poczekaj aż Ci do końca dex zejdzie to pierwsze co zrobisz to złapiesz za paczkę fajek.

Wpływ negatywny jak i pozytywny.
Do pozytywów zaliczam dobre tripy w dobrym gronie znajomych/przyjaciół, ogólnie dobre banie.
Do negatywów zaliczam to że duużo kasy na to poszło, naprawdę dużo.Mógłbym za to kupić dużo innych ciekawszych rzeczy, ale szczerze mówiąc niczego nie żałuje.
  • 600 / 4 / 0
Chyba już minęło? 5 dni, zero fajek, w tym czasie moje urodziny, urodziny znajomej, praca i uczelnia. Więc zostałem przetestowany na wszelkie sposoby - imprezy, znajomi, praca, uczelnia. Co Ty na to ;>? :) mówiłem że nie bd już palił i tak jest
Doświadczenie to to co osiągasz, kiedy nie osiągasz tego czego się spodziewałeś
  • 50 / 1 / 0
Myślę że do pozytywów można zaliczyć bardzo ciężkie refleksje i umięjętność płynnej, ciekawej rozmowy z kim kolwiek ;d
looking for peace of mind
  • 35 / / 0
Jedyny pozytyw etylu, to kop, by zbliżyć sie do takiego jednego.. czego normalnie nie zrobiłabym, z wrodzonej nieśmiałości i ustalonych zasad, które upadły wraz z wymienioną używką. :-/
Dzięki temu posiadam pokaźny zapas pięknych wspomnień... :heart:
Konsekwencje tamtego wybryku niestety ciągna się po dziś dzień, więc minusy - a jakże.. :wall:
Uwaga! Użytkownik pointdexter nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 8103 / 914 / 0
Dzięki narkotykom a zwłaszcza DXM zacząłem inaczej patrzeć na świat.Dostrzegam teraz więcej oraz potrafię więcej zrozumieć.Zrozumiałem co w życiu jest ważne.Przestałem pić alkohol a zwłaszcza tą niszczycielską wódkę.Oczywiście narkotyki dostarczyły mi wiele nie zapomnianych przeżyć i miliony wspomnień :).
I love drugs :heart:
Lekoman :tabletki:
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
ODPOWIEDZ
Posty: 585 • Strona 52 z 59
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)

Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.

[img]
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę

Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.

[img]
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?

Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.